Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Messaggero - G.Lengua) Nieprzypadkowo Alessandro Beltrami, agent Nainggolana, był w Latinie i oglądał sparing Giallorossich i nieprzypadkowo był wczoraj wieczorem w Trigorii, również w trakcie meczu towarzyskiego z Unicusano Fondi.
Strony są bliskie podwyższenia warunków umowy Belga (który w ostatnich dniach odrzucił kolejna próbę Chelsea). W najbliższych spotkaniach spodziewa się oficjalnego potwierdzenia porozumienia, do którego dojdzie we wrześniu z radością Radji, który nigdy nie krył swojej woli pozostania w stolicy Włoch, również wobec zakusów Antonio Conte.
Tym, dla którego Roma nie jest na pewno przyszłością, jest Leandro Paredes: "Jest mocny, nie chcemy go oddawać, jednak na rynku mocni gacze pozwalają ci zdobyć pieniądze do zainwestowania". Spalletti mówi jasno, dodając, że choć dla niego Argentyńczyk zostaje w Romie, to trzeba zdać sobie sprawę z ofert Zenitu i również Leicester Claudio Ranieriego.
Komentarze (9)
Spaletti nie jest raczej typem trenera, któremu sprzedajesz zawodnika, który dla niego jest niezbywalny. Widocznie, albo Paredes go nie przekonał i uznał, że nie jest on po prostu wart pieniądzy, jakie nam rzekomo proponują, co jest dla nas okazją do zarobienia, albo Sabatini (Walter jest świetnym specjalistą wg Lucio) przekabacił Spalla i przekonał, że lepiej sprzedać Argentyńczyka i zainwestować w kogoś innego.
Paredes jest wciąż młody, ma 22 lata i spory margines rozwoju. Jeśli ma wejść na wyższy poziom, to w klubie pokroju Romy i żal byłoby go oddawać już teraz. Ciężko jednak oprzeć się ofertom, tym bardziej jeśli jest się Sabatinim i ma się świadomość, ile wcześniej zapłaciło się za piłkarza, a ile dają teraz. Misja Argentyńczyka tutaj się kończy, zaliczył sportowy awans, dał zarobić, możnago pożegnać. To jest ta przyszłość klubu, o której mówi Mr. Bla, bla, bla.
Nie twierdzę, że nie są potrzebni nam gracze na już, albo że Valero to słaby piłkarz. Raczej mam wątpliwości czy warto poświęcać 20 mln i niezłego młodego gracza, który może być jeszcze lepszy. Zainteresowanie dużej ilości klubów nie bierze się z powietrza. W dodatku podoba się Spallettiemu. Kto wie czy w przypadku pozostania, Łysy nie zrobi nam z niego w 2 sezony grajka, który godnie będzie mógł zastąpić DDR'a? Daniele prędzej czy później spróbuje przygody w USA albo zakończy karierę. No i jak przy tym wszystkim ocenić, jak się okazuje kolejne banialuki Pallotti o tym, że "Paredes będzie walczył z De Rossim o pierwszy skład"?