Aktualnie na stronie przebywa 46 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Messaggero - S.Carina) Do niedawna, mówiąc o Florenzim, temat dyskusji dotyczył wyłącznie pozycji na boisku. Na przedsezonowym zgrupowaniu Di Francesco dał do zrozumienia, że wystawiłby go z chęcią w ofensywnym trio. Potem, kontuzja Karsdorpa i inwolucja Peresa wykluczyły tą możliwość.
Po zamknięciu sprawy z pozycją pozostaje kwestia dotycząca kontraktu, który, przedłużony trzy lata temu, wygasa 30 czerwca 2019 roku.W ostatnich miesiącach Roma odnowiła umowy graczy, które wygasały w tej dacie: Fazio, Perotti i Manolas. Brakuje tylko reprezentanta Azzurrich, który zarabia aktualnie 2 mln euro plus bonusy. Są tacy, którzy szepczą dopiero o początku drogi negocjacyjnej i tacy, którzy z kolei łączą te opóźnienie z faktem, że Roma stawiła się przed UEFA w Nyonie bez cienia ciężkich odnowień umów (i dlatego wszystko opóźnia się też w przypadku Alissona), na dziś - 15 lutego - strony nigdy się nie spotkały. Raz rozmawiały telefonicznie, pozostając przy dacie do określenia. Która nie powinna się znaczącą wydłużać, ale która nie jest jeszcze zapisana w porządku obrad. Pewnym jest, że odnowienie kontraktu nie będzie formalnością. Po pierwsze dlatego, że nietrudno zgadnąć, że kontrakt powinien zostać podniesiony do najwyższego poziomu graczy Romy. Aby było jasne: do 3-3,5 mln euro wzwyż.
Dalej dlatego, że Florenzi, z wielką szczerością, zawsze pozostawiał drzwi otwartymi, unikając popadania w melancholię. Tłumacząc: w Rzymie czuje się dobrze, to jego miast, chciałby pozostać, ale nie wyklucza innych dróg. Potwierdził to w wywiadzie sprzed roku, gdy, na bezpośrednie pytanie dotyczące przyszłości Tottiego i De Rossiego, odpowiedział: "Nie wiem, ciężko powiedzieć. Zmienia się wiele rzeczy, wiele aspektów, to co ciebie otacza. Myślę, że jest chęć zrobienia drogi, jaką przeszli Daniele i Franecsco, choć wiem już, że nie będę mógł nigdy dojść do tego co oni. Zatem mówię, że być może tak, ale to nie jest powiedziane. Niczego nie mogę wykluczyć". Szczerość łączy się z faktem, że Roma przyzwyczaiła się do rozumowania wymuszonego przez finansowe fair play i to że skrzydłowy ma mercato, pozostawia otwartym każdy scenariusz: od przedłużenia umowy do pożegnania. We Włoszech jest Juventus, który, jak zawsze, uwielbia poruszać się przy zgaszonym świetle. W Hiszpanii Atletico Madryt Simeone przygląda się z zainteresowaniem sytuacji kontraktowej chłopaka z Vitinii. Dalej jest Conte. Pożegnanie trenera z Chelsea jest prawdopodobne i można założyć, że gdziekolwiek pójdzie, pomyśli o Florenzim. Teraz Roma zrobi krok naprzód. "Jest Romanista i jestem przekonany, że zostanie z nami przez wiele lat", zapewniał Monchi dla Sky Sport. Nie pozostaje nic innego jak czekać.
Komentarze (2)
odpowiem sam: sami przyjaciele typu Liverpool, Juve, Milan.