Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roger Ibanez jest bez wątpienia jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Brazylijczyk bez żadnego doświadczenia w Europie i przez rok przykuty do ławki w Atalancie, spisuje się coraz lepiej w Romie i zostawił już za sobą wpadki z lata, gdy bardzo dobrą grę przeplatał poważnymi błędami. W wywiadzie dla Il Messaggero mówił między innymi o wyborze jakiego dokonał zeszłej zimy.
Od Falcao do Cerezo, od Aldaira i Cafu po Ibaneza. Brazylijska historia w Romie jest kontynuowana.
- I jest to historia zwycięska. Byłoby mi bardzo miło gdybym mógł kontynuować tą tradycję.
Porównania do Aldaira ciążą?
- Akceptuję je, ale mam swój styl.
Poznałeś go kiedykolwiek?
- Tu w Rzymie nie, ale spotkałem się z nim gdy byłem na zgrupowaniu reprezentacji narodowej U23.
Jaka jest twoja charakterystyka, jakie masz wady?
- Lubię mieć piłkę przy nodze, wyprowadzać akcję, kolejnym moim atrybutem jest szybkość, siła fizyczna. Mogę powiedzieć wszystko, ale najpierw muszę pracować nad swoimi błędami. Zwyczajowo oglądam je po każdym meczu i pracuję nad nimi. To jasne, że brakuje mi doświadczenia i muszę pracować nad dobrym ustawianiem się.
Wszystko z Romą zdarzyło się bardzo szybko. Przybyłeś, był lockdown, potem pierwszy skład. Jak przeżyłeś ten okres?
- Odkąd przybyłem Fonseca zawsze prosił bym ciężko pracował i to robiłem. Zrozumiałem, że była szansa i zacząłem naciskać. Zauważył mnie, ale koniec końców było to też zaskoczenie dla mnie samego.
Atalanta w ciebie nie wierzyła.
- To ja chciałem odejść. Nie zagrałem tam nawet 30 minut.
Gaserini potem żałował.
- Jego słowa są dla mnie miłe, choć być może gdyby trochę we mnie uwierzył: piłkarz, aby coś udowodnić, potrzebuje gry. Jeśli nie wybiegasz na murawę, nie widzi ciebie nikt. Treningi mają znaczenie, ale to mecze robią różnicę.
Różnice między Gaspem i Fonsecą?
- Fonseca znał mnie już gdy byłem w Brazylii, zatem wiedział, że będę grał dobrze.
Czujesz presję miasta na zespole?
- Środowisko rzymskie wydaje się być takie jak brazylijskie: w Rio było bardzo dużo presji i bardzo podobni kibice. Podoba mi się to, mam szacunek do każdej opinii. Presja to coś normalnego, jest we wszystkich zespołach.
Urodziłeś się jako obrońca?
- Nie, jako reżyser środka pola.
Odszedłeś z Atalanty, jak wybrałeś tak szybko Romę?
- Była Bologna, ale potem zadzwoniła Roma...
Jak się wydaje szybko się zaaklimatyzowałeś.
- Tak, jest tu trzech Brazylijczyków, to mi pomogło. Ale również inni koledzy są świetnymi osobami.
Potem zespół przeszedł do gry trójką w obronie. Fonseca wystawiał ciebie wszędzie, gdzie jest ci najlepiej grać?
- Bardzo dużo się zmienia przy przejściu z czwórki na trójkę obrońców. Teraz czujemy się bardziej bezpieczni. W Brazylii zazwyczaj gra się czwórką, ale we Fluminense grałem w trójce, zatem byłem przyzwyczajony: tam grałem w środku i na lewej stronie. Mogę grać na każdej z trzech pozycji, zależy od tego co jest potrzebne: jeśli trener chce bym wspierał atak, to wystawia mnie z boku, jeśli chce więcej krycia to na środku.
Wyjaśnisz skąd zaćmienia z Napoli i w Bergamo?
- Nie wiem co się stało, bo dobrze pracowaliśmy by dobrze zagrać. To jasne, że więcej nie może się to wydarzyć.
Inter jest teraz egzaminem z tego punktu widzenia?
- Nie, to tylko kolejny ważny mecz. Musimy grać tak jak zawsze. Zaćmienia były w dwóch meczach i nie może to być przypadkowe. Inter pokaże czy osiągnęliśmy regularność.
Lukaku nie jest najłatwiejszym rywalem, co nie?
- Każdy zespół ma swojego niebezpiecznego napastnika. Oglądamy wideo, uczymy się gry rywali...
Spodziewałeś się Romy tak wysoko w tabeli?
- Jasne, że tak, Roma jest wielkim włoskim zespołem i musi być zawsze w czołówce. To nie przypadek, że jesteśmy coraz wyżej.
Roma jest zatem faworytem do mistrzostwa?
- Musi być zawsze wśród najlepszych. Jeśli tu jestem, oznacza to, że Roma jest największym zespołem we Włoszech.
Jesteś zagrożony zawieszeniem. Gdybyś musiał wybrać, opuściłbyś Inter, aby zagrać z Lazio?
- Muszę być ostrożny, skoncentrowany i być może zagram w obydwu spotkaniach.
Możliwe jest grać bez myślenia o zagrożeniu zawieszeniem?
- Tak, muszę być tym samym graczem. To nie tak, że jak jesteś zagrożony, to zmienia się sposób bycia na boisku. Będę robił to co zawsze i nic się dla mnie nie zmienia.
Dlaczego wybrałeś Włochy?
- Oglądałem Serie A i rozgrywki były piękne. To liga silna i konkurencyjna, gdy wpłynęła propozycja, nie miałem wątpliwości.
Idol piłkarski?
- Nie mam określonego idola. Mówi się, że przypominam Lucio. Może on i Juan, który też grał w Romie.
Wpłynęło za ciebie wiele ofert zza granicy, cieszysz się, że Roma ciebie nie puściła?
- Ważne by zespół miał zaufanie do mnie i odwrotnie. Czuję się tu dobrze i myślę tylko o grze.
Rozmawiałeś z Friedkinem?
- Tak, posiadanie punktu odniesienia tu z nami jest kluczowe.
Kto jest bardziej niebezpieczny, Lukaku czy Immobile?
- Ze względu na charakterystykę są inni: Lukaku jest bardziej punktem docelowym dla piłki, Immobile więcej się rusza i szuka gry. Muszę grać przy nich obydwu tak jak zawsze.
To być może kluczowa faza sezonu: mecze z Interem i Lazio wyjaśnią jaka będzie rola Romy w lidze?
- Celem Romy jest Liga Mistrzów.
Naprawdę nie myślicie o niczym innym?
- Musimy jedynie myśleć o byciu w czołówce i awansie do Ligi Mistrzów, wszystko co więcej będzie naszym zwycięstwem. Nie stawiamy sobie ograniczeń.
Komentarze (3)
Dziennikarze mają prawo pytać, a piłkarz musi odpowiedzieć. Wiadomo, że przy słabszym Juventusie i przy czterech punktach straty do Milanu pytania o scudetto będą, to niestety logiczne i nieuchronne.
Ja lubię takie wywiady, a nie czerstwe opowiastki dla oficjalnych asroma.com. Roma Radio czy Roma TV i wszystkie pytania utrzymane w konwencji "jak się tu czujesz?" i "czy jest fajnie?", na które by mógł odpowiedzieć bot, albo żul spod sklepu i sens byłby zachowany.