Aktualnie na stronie przebywa 17 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Szóste miejsce Romy grozi otwarciem puszki Pandory. Niewystarczające przygotowanie, łagodne treningi i przewidywalna gra to tylko niektóre z zarzutów, które klub analizuje, aby zadecydować o przyszłości Paulo Fonseki.
Jednym z niedociągnięć Portugalczyka jest w istocie brak zdolności do rotacji zawodników: na przykład Diawara i Perez z pewnością nie są dwoma piłkarzami pierwszego składu, ale mogliby pomóc złapać oddech Mkhitaryanowi i Pellegriniemu, którzy od sześciu spotkań grali z dyskomfortem mięśni. Z drugiej strony nadmierna eksploatacja Ormianina doprowadziła do kontuzji łydki, która zatrzyma go przez co najmniej miesiąc.
Papierkiem lakmusowym są punkty, które nie pojawiają się w lidze. Roma straciła ich 8 po meczach Ligi Europy rozegranych od 1/16 finału: 2 z Benevento, 3 z Milanem i 3 z Parmą. Lista wypadków po drodze, która niepokoi również Tiago Pinto.
Osobnym rozdziałem są sesje treningowe: zbyt krótkie zdaniem niektórych zawodników, konieczne byłoby zwiększenie czasu trwania i intensywności, aby osiągnąć wysoki poziom i ciągłość zarówno w lidze, jak iw pucharze. Ostatnim rozdziałem jest przewidywalność meczu: w ostatnich pięciu meczach Serie A przeciwko Benevento, Milanowi, Fiorentinie, Genui i Parmie, Roma zebrała 7 punktów na 15 możliwych, również dzięki przewidywalnej taktyce, której nauczyli się trenerzy rywali.
Komentarze (9)
Swoją drogą jeśli krąży opinia że treningi są za krótkie to musi być coś na rzeczy
"A poniosło to przede wszystkim dyrektorów sportowych, którzy zatrudnili dziadów stuletnich, myśląc że oni udźwigną sezon."
Abstrahuję już od prezentowanego poziomu tych zawodników, bo do końca nie mogliśmy przewidzieć, że Pedro będzie wyglądał, jak wygląda, a Edin w połowie sezonu złapie focha.
Dziwi mnie kierunek w jakim klub podąża i sama logika transferów. Swego czasu wypychając z klubu Ninję, DDRa i Strotmana argumentowano to, że odmładzamy kadrę. Teraz mamy ofensywne trio każdy grubo ponad 30.
Roma kiedyś (zwłaszcza na początku ery Amerykanów) kupowała wedle tej zasady, dużo no-name'ów za grosze z nadzieją, że któryś wypali. Niektórzy rzeczywiście się sprawdzali i tak to się kręciło, ale jakoś wszyscy narzekali. I słusznie, bo w ten sposób robi się targowisko, a nie drużynę do walki o najwyższe miejsca. Nie mówię, że ostatnie transfery były dobre, ale powrót do hurtowego handlowania nie jest dobrą alternatywą