Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Maxime Gonalons udzielił swojego pierwszego wywiadu jako piłkarz Giallorossich, odpowiadając na pytania Roma TV.
Jakie są pierwsze odczucia po przybyciu do Romy?
- Przede wszystkim jestem bardzo dumny z bycia w tym klubie: jest jednym z najlepszych włoskich zespołów. Jestem dumny i wdzięczny: czuję szacunek dla tych, którzy byli przede mną i chcę wygrywać tytuły, udowadniając z jakiej gliny jestem zbudowany.
Co ciebie przekonało do podpisania umowy z Romą?
- Przekonało mnie wszystko to, co kręci się wokół klubu. Z graczami, którzy są częścią tej drużyny zmierzyłem się w Lidze Europy i miałem okazję zdać sobie sprawę z jakości tej kadry. Roma się o mnie starała i nie miałem chwili wahania. Zwłaszcza po rozmowie z Monchim i trenerem od razu zobaczyłem ich determinację. Dlatego wszystko zamknęło się tak szybko.
Jakie są twoje główne cechy na boisku?
- Zdolność gry obiema nogami: jestem prawonożny, ale nie kopię źle lewą nogą i jestem defensywnym pomocnikiem, który kocha grę fizyczną i który da wszystko dla tych barw. To mnie napędza, tak jak pragnienie do zdobywania tytułów i walki o mistrzostwo.
Co myślisz o włoskiej lidze?
- Po tym jak spotkałem się z kilkoma włoskimi zespołami myślę, że włoska liga jest bardzo ciężka i również bardzo techniczna. Na to napotkałem na boisku, ale też oglądając mecze w telewizji. Mam zatem pragnienie rzucenia się w wir tych rozgrywek i odkrycia ich. Czuję, że są to rozgrywki dla mnie.
Czego się spodziewasz po nowej przygodzie?
- Jest też prawdą, że spędziłem 17 lat w Lyonie, klubie, który mnie stworzył, gdzie spędziłem piękną część mojego życia. Dziś jednak przybyłem na szczęście do Romy, zespołu ma bardzo wysokim poziomie, z którym chcę dać z siebie maksimum. Chcę zainwestować wszystko i dać z siebie maksimum, dzień po dniu, aby dać dodatkową pomoc drużynie.
Komentarze (5)
Toś ch*jowo trafił Maxime
Haha! Racja
Co do Gonalonsa, mistrz to nie jest, ale porządne uzupełnienie kadry. Dziwne, że po tylu latach opuścił Lyon dla czwartej(?) drużyny Włoch