Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Za nami ostatnie mecze drużyn narodowych sezonu 2018/2019 w Europie. Piłkarze, którzy znaleźli się na zgrupowaniach drużyn narodowych, wyjadą, poza małymi wyjątkami (jak np. Zaniolo i Pellegrini, powołani do drużyny U21) na zasłużone wakacje.
Poniedziałek i wtorek przyniósł gole dwóch graczy Romy. Wczoraj do siatki Czarnogóry trafił Schick (90 minut na boisku), który rzutem karnym ustalił wynik na 3-0 dla Czechów. Napastnik miał też swój udział przy samobójczym trafieniu rywali. W dwóch meczach reprezentacyjnych zdobył w ostatnich dniach trzy bramki. Dziś z kolei gola dla Bośni zdobył Edin Dzeko (90 minut). Jest to prawdopodobnie ostatnia reprezentacyjna bramka napastnika gdy jest piłkarzem Giallorossich. Jego drużyna przegrała jednak 1-2 z Włochami, którzy zgromadzili w ten sposób w czterech meczach dwanaście punktów. W ekipie Azzurrich nie zagrał dziś żaden Romanista. El Shaarawy, Florenzi, Pellegrini i Cristante przesiedzieli spotkanie na ławce. Z kolei Mirante i Zaniolo obejrzeli mecz z poziomu trybun.
Z trybun oglądał też porażkę Turków z Islandią (1-2) Cengiz Under. Młody skrzydłowy nie wystąpił w meczu z powodu urazu. Udziału w katastrofie swoich kolegów w rywalizacji z Armenią nie wziął Manolas. Obrońca Giallorossich przesiedział cały mecz na ławce, a Grecy przegrali 2-3 i zgromadzili w czterech meczach tylko cztery punkty, tak jak w tej samej grupie wspomniana wcześniej Bośnia. Więcej do powiedzenia mieli wczoraj Olsen i Kolarov. Bramkarz Romy wystąpił w wyjazdowym spotkaniu Szwedów z Hiszpanią. Mimo porażki 0-3 Olsen był najlepszym graczem swojej drużyny, nie miał nic do powiedzenia przy golach, a wybronił kilka trudnych piłek, co ustrzegło jego kolegów przed kompletną katastrofą. "Co będziesz robił latem? Teraz jadę do domu i udaję się na wakacje", powiedział szwedzki bramkarz dziennikarzom. Gdy padło pytanie dotyczące Romy, Olsen zakończył wywiad. 90 minut w meczu Serbia-Litwa (4-1) zagrał Kolarov.
Komentarze (0)