Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wczorajsza porażka w derbach przyniosła za sobą jeszcze więcej fatalnych emocji niż niedawna przegrana w pierwszym półfinale Coppa Italia. Tego co zobaczył na boisku i widzi w klubie, nie może zdecydowanie znieść Giuseppe Giannini. Były kapitan Giallorossich udzielił wywiadu dla Centro Suono Sport.
Twoje rozważania po porażce?
- Prawdziwy kibic Romy jest dziś załamany i wkurzony po tym co widział wczoraj: podły spektakl, na który ci kibice nie zasługują. Mam dosyć oglądania takich sezonów, oglądania tak haniebnych występów na boisku: w moich czasach od razu były protesty, zniszczyli mój samochód, kłóciłem się na ulicy z kibicami Romy i Lazio, dlatego dziś nie jestem pewien czy się wycofać i udawać, że nic się nie stało. Widzenie ludzi chodzących po boisku, bez najmniejszego szacunku dla własnego siebie, bez najmniejszej dumy z barw, które noszą, którzy grali tylko przez dziesięć minut, w derbach, boli jako byłego gracza i kibica tego zespołu. Gracze muszą myśleć o grze, nie o rozmawianiu o przyszłości trenera, nie o poświęceniu się temu czy tamtemu. Jesteśmy Romą, jesteśmy Romą!!! Basta... Nie można więcej prowadzić klubu z odległości tysięcy kilometrów, Baldini nie może kontrolować Romy z Londynu, decydując kto przyjdzie i kto odejdzie. Wczoraj patrzyłem się ze zdziwieniem na Monchiego, który przez ponad dziesięć minut patrzył się na trybuny, na barwy, na kibiców. Kierownictwo i właściciele, który nie mają żółto-czerwonej duszy, nigdy nie zrozumieją, na czym położyć rękę i jak zaradzić ewentualnym popełnionym błędom. Dlaczego Bruno Conti, jedyny i niepodważalny Romanista w tym kierownictwie został zepchnięty na margines klubu?
Spalletti?
- Fenomeni nie istnieją, w wyniku swoich wypowiedzi, swoich przemyśleń, swoich wątpliwości, stracił stery drużyny, narażając sezon. Conte jest być może fenomenem, gdyż wygrywa gdziekolwiek pójdzie, Spalletti jest dobrym trenerem, nikim więcej...
Komentarze (12)
A co do Lucka, bo też o nim padło w wywiadzie... to cały czas jestem zdania, że mu coś w Rosji niedobrego zrobili, bo od czasu do czasu coś mu pod dekiel strzela na konferencjach. Kiedyś tak nie miał, miał tylko "epizody".
Najgorsza jest właśnie ta obojętność. To uczucie dominuje kiedy patrzę na obecną Rome. Podejście piłkarzy nie licząc kilku wyjątków udziela się kibicom. Jak już wspomniano wyżej, kiedyś za tak haniebny mecz piłkarze zostali by zamknięci w Trigorii, zarządzono by ciszę medialną. Nie wspominając o kibicach, którzy w najlepszym przypadku obrzucaliby klubowy autobus zgniłymi jajkami. Teraz mamy istną sielanke. Piłkarze nie mają się kogo bać, więc taki występ jak wczoraj jest dla nich kolejną zwykłą porażką. Przykre to i smutne.
I swoja droga nie wpuszczaja na stadion z szalikami lacje merda
Roma jest chora i nie mam pojecia co moze ja uleczyc i strasznie przykrona to patrzec komus kto kibicuje prawie 25 lat.
A zdanie o Bruno Contim boli najbardziej, ikona a odsunięty gdzieś obok, nie mający wpływu na to co się dzieje.