Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roma wygrała z Szachtarem 1-2 i awansowała do ćwierćfinału Ligi Europy. Giallorossi zagrają na tym etapie po raz pierwszy w historii od czasu zmiany formatu rozgrywek w 2009 roku (wcześniej Puchar UEFA). Pierwsza połowa upłynęła bez żadnych emocji. Po zmianie stron szybka bramka Mayorala ustawiła dalszy przebieg spotkania i ostatecznie zgasiła i tak słomiany zapał gospodarzy, którzy zdołali jednak wyrównać za sprawą bramki Moraesa w 59 minucie meczu, ale trafienie okazało się honorowym. Blisko kwadrans później ponownie na listę strzelców wpisał się Mayoral, dla którego było to siódme trafienie w dziesiątym meczu turnieju. Złą wiadomością jest żółta kartka Karsdorpa, którą Holender otrzymał tuż przed zejściem z boiska, i która eliminuje go z pierwszego meczu ćwierćfinału.
SZACHTAR - ROMA 1-2
1-0 Mayoral 48'
1-1 Moraes 59'
1-2 Mayoral 72'
SZACHTAR (4-1-4-1): Trubin; Dodò (82′ Bolbat), Vitao, Kryvtsov, Matvienko; Maycon; Tetè (60′ Marlos), Patrick (60′ Konoplyanka), Marcos Antonio, Solomon (77′ Sudakov); Moraes (75′ Dentinho).
Ławka: Pyatov, Shevchenko, Ismaily, Bondar, Vyunnyk.
Trener: Luis Castro.
ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez; Ibanez (46′ Mancini), Cristante, Kumbulla; Karsdorp (59′ Peres), Diawara (59′ Pellegrini), Villar, Spinazzola (59 Calafiori); Perez, Pedro; Mayoral (75′ El Shaarawy).
Ławka Mirante, Fuzato, Spinazzola, Pellegrini , El Shaarawy, Dzeko.
Trener: Paulo Fonseca.
Komentarze (15)
Fonseca już napisał swoją historię w Romie. Awansował jako pierwszy do ćwierćfinału LE!
Odkąd zwycięstwo LE gwarantuje udziała w Lidze Mistrzów to warto brać te rozgrywki na poważnie, a dobre występy w rozgrywkach europejskich to poszerzanie rozpoznawalności marki, a to z kolei wpływa na przychylność sponsorów, którzy chętniej będą otwierać swoje portfele.
Z mojego punktu widzenia jakby Fonseca doprowadził Romę do zdobycia LE to bym chyba klaskał uszami z radości. "Zapyziały puchar" - no kurde bądźmy poważni Panowie. Od 2008 nic nie zdobyliśmy (a półfinał CL wspominamy na każdym kroku) a piszecie jakby LE to były rozgrywki na podwórku które możemy wygrywać jak tylko nasze Panienki będą miały ochotę.
Boże....
Zagraliśmy już 10 meczów w tych rozgrywkach, doszliśmy do etapu, że zostało 8 drużyn, do zgarnięcia z samych nagród jest ponad 10 mln, pieniadze z praw telewizyjnych czy wzrostu wartości marki...
Skoro już doszliśmy do tego etapu w tym "pucharze pocieszenia", to olanie go teraz byłoby skrajną głupotą.