Aktualnie na stronie przebywa 30 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roma pokonała w 8 serii zmagań Serie A Parmę 3-0 i zanotowała trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. Ekipa Fonseki zagrała jeden z najlepszych meczów w sezonie i pozwoliła gościom na oddanie zaledwie jednego strzału.
Giallorossi ustalili wynik spotkania już po pierwszych 45 minutach gry. Swoje premierową bramkę w lidze zanotował Borja Mayoral. Kolejne znakomite zawody zagrał strzelec pozostałych dwóch goli - Henrikh Mkhitaryan, który został piątym obcokrajowcem w Romie, który od sezonu 94-95 trafiał dwukrotnie w dwóch spotkaniach z rzędu w Serie A. Wynik po przerwie nie uległ zmianie, choć drużyna nie spoczęła na laurach próbując podwyższyć prowadzenie i stwarzając sobie wiele okazji do zdobycia bramki. Za postawę i końcowy rezultat należy pochwalić cały zespół, w którym zabrakło dziś słabych elementów.
ROMA - PARMA 3:0
1-0 BORJA MAYORAL 28’
2-0 MKHITARYAN 32’
3-0 MKHITARYAN 40'
ROMA (3-4-2-1): Mirante; Mancini, Cristante, Ibanez (53′ Jesus); Karsdorp, Villar (79′ Diawara), Veretout, Spinazzola(79′ Bruno Peres); Pedro(79′ Pellegrini), Mkhitaryan; Borja Mayoral (66′ Perez).
Ławka: Pau Lopez, Farelli, Calafiori, Feratovic, Milanese, Podgoreanu, Providence.
Trener: Paulo Fonseca.
PARMA (3-5-2): Sepe; Osorio (62′ Brunetta), Alves, Gagliolo; Grassi (82′ Busi), Kucka (62′ Kurtic), Sohm, Cyprien, Pezzella (85′ Iacoponi); Inglese, Gervinho (62′ Karamoh).
Ławka: Colombi, Rinaldi, Brugman, Camara, Dezi, Nicolussi Caviglia, Scozzarella, Cornelius.
Trener: Fabio Liverani
Komentarze (21)
Nie mamy zbyt mocnej drużyny, a zdobywamy punkty. W sumie sportowo nie przegraliśmy meczu od początku sezonu. Są czystki w tym zabetonowanym zarządzie, kontakty z kibicami, a dziś maski pseudo-antycovidowe ze starym herbem Romy.
Podoba mnie się! Forza Frytki!
PS. Zachęcam do udziału w Wilczych Mikołajkach. Wiem, że bieda w tym roku, ale parę złotych zawsze się znajdzie, a widok uśmiechniętych dzieciaczków bezcenny
To ustawienie daje nam pewien element zaskoczenia. Wczoraj też dostaliśmy odpowiedź, jak to wygląda, gdy funkcjonują oba wahadła. Karsdorp zagrał wczoraj niezły mecz. Zaliczył asystę, biegał, wracał, miał kilka odbiorów. Nie możemy ciągle grać jedną stroną. Jeśli Holender będzie się prezentować, jak wczoraj, to byłby super alternatywą dla transferu, który musimy zrobić zimą.
A, no z dobrej strony pokazał się też Villar. Nie tracił głupio piłki, fajnie rozrywał. Występ na duży plus.
A za tydzień mały sprawdzian - i jakiś tam kolejny papierek lakmusowy w którym miejscu jesteśmy, mimo nie najlepszej formy napletes...