Aktualnie na stronie przebywa 46 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - C.Zucchelli) Gdyby miał alternatywę, prawdopodobnie Kolarov obejrzałby dzisiejszy mecz z Benevento z ławki lub nawet z trybun. Tymczasem z Emersonem w Londynie i Silvą, który będzie gotowy dopiero za kilka tygodni, Serb jest jedynym lewym obrońcą do dyspozycji Di Francesco.
Roma w tym momencie jest zmuszona mieć nadzieję, że nie dopadnie go nawet przeziębienie i dziękuje codziennie za ogromny profesjonalizm byłego gracza City. Życie wieczorne ograniczone do minimum, maksymalna troska o dietę, zakaz portali społecznościowych, skoncentrowany tylko i wyłącznie na piłce nożnej i rodzinie, Kolarov przyjeżdża zawsze przed przewidzianą godziną i niemal zawsze wykonuje określone ćwiczenia na siłowni przed treningiem z kolegami. W Lidze Mistrzów zagrał we wszystkich meczach, w Serie A opuścił tylko mecz z Bologną i łącznie pół godziny z Udinese i Spal, poza tym grał zawsze. I z wydajnością często powyżej poziomu wystarczalności, choć w ostatnich meczach zmęczenie dopadło również jego.
Zagrał w 28 z 30 meczów sezonu, ale mimo że w Trigorii nie ma nigdy czasu na odpoczynek, wydajność jest zgoda z tą z przeszłości: w poprzednim meczu, w lutym, miał 22 mecze w Premier League (tyle co teraz), dwa sezony temu 21, co jest oznaką, że, mimo mijającego czasu (ma 32 lata, skończone w listopadzie) potrafi utrzymać stałą formę. W City był jednym z senatorów, w Romie jest kimś więcej, nie może być inaczej ze względu na brak alternatyw, których nie miał od sierpnia. Będzie musiał grać w godzinach nadliczbowych co najmniej do marca, potem Di Francesco ma nadzieję, że Jonathan Silva podaruje mu gwarancje, aby mógł dać Kolarovowi niedzielę odpoczynku.
Komentarze (6)
Moreno też mógł grać na lewej, na takie Benevento jak znalazł. Juan Jesus też ujdzie,więc po co męczyć Kolarova?