Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - A.Pugliese) Jednego zabrali na trochę, oddając z powrotem potłuczonego. Drugiego mają nadzieję zabrać na zawsze, choć wydaje się to autentycznym zadaniem niż piękną próbą. Pierwszym jest Strootman, w przypadku którego Holandia odesłała szybko z powrotem do nadawcy oskarżenia Spallettiego z meczu z Austrią Wiedeń. Drugim jest Francesco Totti, którego FIFA chciałaby mieć w swojej organizacji, aby wspomóc rozwój światowej piłki.
Zaczynamy od Strootmana, zatem od słów Dannyego Blinda, trenera Holandii, poirytowanego słowami Spallettiego ("Strootman został zmasakrowany w reprezentacji, wystawiając go do gry w dwóch meczach, bez żadnych treningów"), który wczoraj powiedział: "Nie rozumiem do czego odnosi się Spalletti, zrobiliśmy wszystko we właściwy sposób. Często rozmawiałem ze Strootmanem, nigdy nie skarżył się na ból. Trenował regularnie. Spalletti myśl o swoich sprawach, nie naszych". To teza potwierdzona również przez sztab medyczny Holandii, według którego nieprawdą jest, że Strootman nigdy nie trenował (nawet gracz w meczach poprzedzających pojedynki z Białorusią i Francją umieścił na Facebooku dwa zdjęcia, gdy "ciężko" trenował). Ponadto Kevin odczuł ból pleców dopiero po zakończeniu drugiego meczu.
Podsumowując, po problemach z Belgią w sprawie Vermaelena (który we wrześniu grał z Cyprem na środkach przeciwzapalnych i od tamtej pory nie wrócił), mamy kolejny problem. Przed wyjazdem, ponadto, Strootman nigdy nie odpoczywał, co Spalletti podkreślał wiele razy: "Chcę dać mu zagrać w trzydziestu meczach z kolei", aby spróbować dać mu najlepszą zachętę do odzysku po trzeciej kontuzji. Ewidentnie jednak budowa fizyczna nie jest już tak przyzwyczajona do tak dużych wysiłków i obciążeń. Spalletti tymczasem rozmawiał wczoraj z drużyną, prosząc o większą koncentrację i złość sportową. Dlatego właśnie ma nadzieję odzyskać Strootmana, być może już na mecz z Palermo. Oczywiście, jeśli nie będzie bólu, w przeciwnym razie szansę otrzyma ponownie Paredes, który potwierdził w Lidze Europy dobry poziom. Barometr w środku pola i reżyser gry, którego Spalletti szukał przez jakiś czas, był zdolny w czwartek do zagrania ponad dwóch razy więcej piłek (118) niż zagrał którykolwiek z graczy Austrii Wiedeń, w tym 17 wymienionych z Tottim.
Właśnie setny mecz w europejskich pucharach Tottiego świętowała wczoraj UEFA poprzez zdjęcie gladiatora ("Brawo gladiatorze Francesco Totti"), na co kapitan Giallorossich odpowiedział, że jest zaszczycony. Również ze Szwajcarii, ale tym razem od Gianniego Infantino, prezydenta FIFA: "Byłoby zaszczytem mieć z nami takich mistrzów jak Totti, którzy zawsze starają się dać coś piłce nożnej". To słodkie zaproszenie, na które Totti odpowie być może później. W życiu nigdy jednak nic nie wiadomo, a takie oznaki szacunku napełniają dumą. Teraz jednak Totti myśli o karierze dyrektora technicznego w Romie, ale w szczególności wciąż o grze na boisku.
Komentarze (5)
A ze Strootmana powoli zaczyna robić się szklanka jak z Vermy. Gośc miał papiery na gracza światowego poziomu, ale obawiam się, że skonczy jak Rossi.
Problemem w formacji pomocy jest brak formy u Naingolanna.