Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - F.Scano) To Roma zainauguruje pierwsze rozgrywki ligi Primavera 1, zarezerwowanej wyłącznie dla Serie A i nie da wszystkich: 16 z 20 drużyn, wykluczone zostały Cagliari, Crotone, Spal i Benevento, w oparciu o ranking wyników z ostatnich pięciu lat.
Verona, rywal Giallorossich w pierwszej kolejce, o godzonie 15 na Comunale di Visagio, jest szesnastym i ostatnim zespołem wpisanym do rozgrywek, Roma jest szósta w rankingu Primavery, za plecami Lazio, Torino, Juventusu, Fiorentiny i Interu, który zdobył mistrzostwo i wyeliminował Giallorossich, poprzednich mistrzów, w półfinale. Z tego zespołu - bazującego na mocnym roczniku 1998, mistrzów Włoch w kategorii Allievi Nazionali, - pozostał tylko Romagnoli, bramkarz, który jest też czwartym golkiperem pierwszego zespołu, zostawiając często miejsce Stefano Greco, rocznik 1999. Kolejnym graczem spoza puli wiekowej będzie Senegalczyk Keba, rocznik 1998, który przybył do zespołu w poprzednim sezonie i którego Di Francesoc zabrał ze sobą do Pinzolo, tak jak Argentyńczyka Naniego, który wrócił potem do ojczyzny, na wypożyczenie do Atletico Temperley.
Poza tym przestrzeń otrzyma rocznik 19999, który jednak stracił latem dwójkę, która była w zeszłym sezonie podstawową, pomocnika Frattesiego, sprzedanego definitywnie do Sassuolo i lewego obrońcę Lucę Pellegriniego, który, gdyby nie zerwał więzadła w Ponzolo, zadebiutowałby już w pierwszym zespole. W ostatnich miesiącach sezonu przestrzeń znalazł też Antonucci, boczny napastnik lub trequartista, który pozwoli Alberto De Rossiemu, który kończy jutro 60 lat, przechodzić z 4-2-3-1 do 4-3-3. Na środku ataku zagra Słoweniec Zan Celar, pozyskany z Maribora. Wśród nowych jest dwójka Rumunów, napastnik Ganera i lewy obrońca Trusescu, pomocnik Belg Masangu. W grupie jest też Rumun Corlu, rocznik 1997, były gracz Broendby i trójka graczy promowanych z rocznika 2001 (Under 17): Bouah, Riccardi i Semeraro.
Komentarze (0)