Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - C.Zucchelli) Ci, którzy znają go dobrze, mówią, że jest chłodnym typem człowieka, mimo że wczoraj na Fiumicino, był dosyć podekscytowany widząc około tu śpiewających dla niego kibiców w niedzielne popołudnie. Przyda mu się chłód, w Rzymie, również, aby odpędzić negatywne tradycje związane z byłymi graczami Blaugrany, cierpiącymi, gdy zakładali koszulkę Giallorossich. Tą tradycję odwrócił Keita, choć bez zwycięstwa, za to inni przeżywali niewiele radości.
Najbardziej pozytywne doświadczenie zaliczył Ludovic Giuly, który po tym jak wygrał wszystko z zespołem z Katalonii, przybył do Rzymu i zdobył Superpuchar (2007) i Puchar Włoch (2008), ze Spallettim na ławce. Po 48 występach i 8 golach wrócił do ojczyzny, do PSG. Kolejnym, który spędził zaledwie rok jest Iago Falque, obecnie w Torino: dla Rudiego Garcii był niezbędny, u Spallettiego grał na środku pola (i to rzadko) i w tej sytuacji lepiej było zmienić otoczenie.
Nie dłużej trwało doświadczenie Bojana: przybył w lipcu 2011 roku, jego wydajność była wystarczająca, ale zapłacił za fatalny sezon całej drużyny: 37 występów, 7 goli i pożegnanie. Chciał go Lusi Enrique. Dziś trenuje Barceloną, z którą już w pierwszym sezonie zdobył trzy tytuły, świetnie pracował w Barcy B, w Trigorii miał z kolei z każdym świetne relacje ludzkie, ale słabe wyniki. Niezapomniane były jedynie łzy graczy na środku boiska, w dniu, gdy powiedział im, że odchodzi.
Mniej emocji przynieśli z kolei Guardiola i Keita: profesorzy środka pola w Barcelonie, do Rzymu przyszli na koniec kariery. Malijczyk, po 46 występach, pożegnał się żałując, że nie przyszedł tu w młodszym wielu. To samo tyczy się Guardioli, który wylądował w 2002 roku jako gwiazda, ale nie pozostawił po sobie śladu, grając w zaledwie 6 końcówkach meczów i niedługo potem wracając do Brescii. Jego wskazówki na treningach były jednak kluczowe dla młodego De Rossiego i o takich samych wskazówkach, tym razem od Tottiego, można mówił dziś w przypadku Tonnyego Sanabrii, który w wieku 20 lat szuka w Hiszpanii glorii i szczęścia. Roma jednak, która wierzy w niego po tym jak wyrwała za kilka milionów z Barcelony, zachowała opcję odkupu.
Komentarze (0)