Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - M.Cecchini) Zaledwie trzy dni temu Francesco Totti wyraził się jasno: "Widziałem jak dojrzewa i zapewniam was, że Lorenzo Pellegrini jest fenomenem". Fenomenem również ze względu na swoją wszechstronność, która staje się coraz bardziej popularna.
W tym krótkim okresie sezonu - uświęconym również golem strzelonym w reprezentacji przeciwko Armenii - gracz Romy grał już na czterech pozycjach: środkowego pomocnika przed linią obrony i trequartisty (być może najlepszej pozycji dla jego charakterystyki w 4-2-3-1 Fonseci). Nie wystarczy. W derbach - tak jak w przeszłości w Under 21 - przez część spotkania był ustawiony także na prawym skrzydle, z kolei wczoraj przeciwko Finlandii rozpoczął jako lewy atakujący w 4-3-3, udowadniając naprawdę zaskakującą wszechstronność.
Jeśli do tego dodać liderowanie, które czyni go współkapitanem w Romie razem z Florenzim, rozumie się dlaczego pierwszą misją kierownictwa będzie jego zatrzymanie, z odnowieniem kontraktu, który będzie go lepiej premiował z punktu widzenia zarobków i przede wszystkim usunie (lub zmieni) klauzulę sprzedaży 30 mln euro, która sprawia, że jest jednym z najbardziej apetycznych kąsków na rynku. Negocjacje rozpoczną się niebawem. Bowiem (różowa) przyszłość Pellegriniego jest wciąż w całości do napisania.
Komentarze (6)
Veretout to niestety też pierwszy dobry sezon grał w Violi na pozycji mezzali, defensywnym registą był Badelj. W poprzednim sezonie został przeniesiony na rozgrywającego i szło mu jak całej Violi, a więc mocno czerstwo. Zresztą mówił kilka dni temu o tym jego agent, że na mezzali szło mu świetnie, na regiście jak całej drużynie.
Tak naprawdę to jedynym defensywnym jest w kadrze Diawara, ale ten to z kolei ma muchy pod nosem i chyba nie ogarnia tematu, bo w sparingach trudnił się w stratach piłek.
Do dzisiejszej Romy i w zasadzie każdej z ostatnich lat, przydałby się David Pizarro, który był barometrem środka pola u Spala i potem Ranieriego, wykonując niesamowitą robotę głównie w sezonach 2007/2008 i 2009/2010, gdy otarliśmy się o tytuły. Ci dzisiejsi nasi gracze nawet przy nim nie stali, jeśli chodzi o umiejętności rozegrania i nadawania tempa grze.