Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - A.Pugliese) Naciskać cały czas, naciskać mocno. Jednak, w szczególności, naciskać wysoko i w sposób inteligentny, z równowagą w odbiorze piłki. To jedna z cech ultraofensywnego pressingu tej Romy i jeden z kluczy, dzięki którym Giallorossi wygrali derby. Pressing zespołowy, jak lubi powtarzać Di Francesco. Ale też pressing na zaproszenie, co było widać wczoraj przy kilku okazjach. Najbardziej jasno zauważono to przy golu na 2-0, Nainggolana.
Roma ponadto często wybiera taki pressing, zwłaszcza gdy mierzy się z rywalem grającym trójką w obronie, która w fazie posiadania piłki stara się od tyłu "otworzyć' zespół przeciwnika. W tym przypadku El Shaarawy atakował od razu Radu, aby uniemożliwić rozgrywanie piłki, z Perottim (24 wygranych pojedynków), który z kolei zapraszał do tego Bastosa, z pozostawieniem De Vrija (naciskany bardzo mocno przez Dzeko, gdy tylko otrzymywał piłkę). Wybór nie był przypadkowy, ale ukierunkowany, gdyż Angolczyk jest tym z obrońców Lazio, który posiada najmniej jakości technicznej i tym samym łatwiej jest zmusić go do błędu, jeśli atakuje się we właściwym momencie. To właśnie stało się przy pressingu Perottiego. Gdy tylko odzyskiwała piłkę, Roma atakowała bramkę z wejściem bocznego pomocnika (bardziej Strootman niż Nainggolan) i bocznego obrońcy po przeciwnej stronie. Przy 2-0 udało się to idealnie, z Nainggolanem, obsłużonym przez Perottiego. To rozwiązanie funkcjonowało, gdyż w takich sytuacjach defensywa rywala była rozrzucona, bez niezbędnych środków, aby ustawić szyki defensywne.
Taki rodzaj presji Roma próbowała też często w pierwszej połowie, z jednym z dwójki mezzali, który atakował Leivę, w ten sposób, aby odebrać ewentualne wsparcie ze strony reżysera gry. Zmuszając w ten sposób obrońców do pomyłki lub wyboru zagrania długiej piłki. Dlatego właśnie w pierwszej połowie Lazio było często zmuszone do gry wysoką piłką na Immobile. Choć na koniec Biancocelesti mieli więcej odebranych piłek od Giallorossich. Odbiory Romy były jednak skuteczniejsze niż przeciwników.
Komentarze (2)