Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - A.Pugliese) Tym razem na celowniku są rzymskie radia, nadzieja na chińskich inwestorów i możliwość odkrycia nowego Tottiego, Ronaldo i Messiego. Zakres działań jest szeroki, ale słowa Jamesa Pallotty - jak zawsze gdy coś mówi - również wczoraj wywołały lawinę polemiki. I trzeba się zapytać czy przynosi korzyści Romie za każdym razem, gdy ta znajduje się z jego winy w centrum burzy medialnej.
Pallotta mówił na Sloan Sports Analytics Conference uniwersytetu MIT w Bostonie. Przystawką było "machine learning", oprogramowanie, dzięki któremu prezydent Romy ma nadzieję wyszukiwać nowe talenty: "Zdecydowaliśmy się 9 miesięcy temu poszukać przyszłego Messiego, Ronaldo i Tottiego, jeśli w ogóle istnieją. Dzięki machine learning można oglądać wideo z 6 tysiącami graczy, szukając pewnych cechu. Jeśli Monchi mówi: "Chcę zobaczyć to lub tamto", możemy zbudować system, który przefiltruje i który wskaże na tych piłkarzy". Podsumowując, Pallotta jest przekonany, że graczy można wybierać poprzez wideo, statystyki, analizy. Być może potem jednak oko Monchiego będzie decydować na żywo czy gracze są dobrzy czy nie.
Potem prezydent Giallorossich robi swój tradycyjny wjazd wyprostowaną nogą: "W Rzymie było dziewięć radiów, które mówiły o Romie 24 godziny na dobę. Byliśmy zmuszeni otworzyć swoje, aby przekazać naszą wersję faktów. Gdybym miał słuchać każdego dnia te radia, musiałbym skoczyć to rzeki z Tobin Bridge, gdyż rzucają gównem każdego dnia odnośnie tego, co robimy. Do tej pory sprawiliśmy, że zbankrutowały dwa, brakuje jeszcze siedmiu". Biorąc pod uwagę, że przez ten czas nie zbankrutowało żadne radio Giallorossich, wypowiedzi jest mniej niż nieelegancka. Również dlatego, że Pallotta nie zna włoskiego i tym samym rzeczy są mu przekazywane. Kto wie w jaki sposób?
Na koniec stadion: "Mamy nadzieję mieć go w trzy lata, nie możemy rywalizować z Barceloną, jeśli mają miliard dolarów przychodów przeciwko naszym 220-240 mln euro. Stadion pozwoli generować podwójne lub potrójne przychody, również dzięki rozrywce. To będzie najbardziej wykorzystywany obiekt w południowej Europie, sprowadzimy tu też mecze futbolu amerykańskiego szkół średnich. Wyobrażam sobie "świętą wojnę" między Boston College i Notre Dame, z papieżem rzucającym monetą". Szkoda tylko, że futbol amerykański ma minimalną oglądalność we Włoszech. Na koniec żart skierowany do Javiera Sobrino, dyrektora strategicznego innowacji Barcy:"Jeśli Chińczycy zapytają ciebie ile kosztuje klub, daj im moją wizytówkę".
Komentarze (23)
Co on może w ogóle wiedzieć o sytuacji wokół Romy. Kto mu mówi takie głupoty? Baldissoni? Nikt nie zbankrutował, a niektórzy dziennikarze z tych radiow zostali zatrudnieni w Roma Tv i Roma Radio. Wstyd mi za takiego typa. No i jeszcze będzie szukał w FMie nowego Tottiego. Miodzio. A na stadionie będzie futbol amerykański, curling, saneczkarstwo i może jeszcze baseball. Włosi lubią to.
No DEBIL i tyle.
Monchi tylko rusza glowka jak pacynka i przyznaje racje "madremu" prezydentowi.
Mario Rui miał racje proszac o transfer do Afryki. Wiadomo,że go przemielili i wyciagneli jakiś grosz, a ten slaby Mario Rui sie teraz smieje. A na chwile obecna przydalby sie i to grubo.
Tam w tekscie mały blad "radii" zamiast "radiów"
Nie jestem przeciwnikiem nowoczesnych technologii, ale technologia nie zastąpi zdrowego myślenia. Debilowi nic nie pomoże.
Żenada.
Jednak i tak z ich treści w połączeniu z wcześniejszymi wywiadami wynika, że Pallotta stosuje podobną taktykę co pewien polityk w Polsce - my jesteśmy zajebisci, tamtym innym na dobru Romy nie zależy. Czyli nawet jak maja racje to racji nie maja bo są po drugiej stronie barykady, my za to nawet jak jesteśmy w błędzie to nie jesteśmy w nim w rzeczywistości bo jesteśmy kim jesteśmy. Nic dziwnego, że od prawie 4 lat pewnego poziomu nie przeskoczyliśmy.
Dochodzimy do mega słabej sytuacji, bo prawda jest taka, że są media, które tylko lubią siać ferment, są dziennikarze którzy Romę uwielbiają rozbijać debilnymi polemikami, ale Jim próbując ograniczyc w jakiś sposób ich wpływ, napierd... na lewo i prawo i wszyscy dostają rykoszetem, w tym ludzie którzy na to nie zasługują.
Ale on tego nie kuma bo na miejscu w Rzymie bywa co 5 miesięcy i nie zna języka.
Nie wiem może jest to celowe działanie, żeby rozzłościć media, zbudować sobie alibi i stwierdzić po sezonie, że nie udało się czegoś zrobić przez radia, gazety i tego typu duperele.
Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że łatwiej jest skonstruować super piłkarza robota (wystarczy spojrzeć na cuda która działa boston dynamics) niż znaleźć takiego przez algorytm ML.