Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - C.Zucchelli) Roma chciałaby zainkasować co najmniej 10-12 mln euro z jego sprzedaży. I pomyśleć, że w nowym systemie Fonseci gracz taki jak on byłby idealny dla zespołu Giallorossich. Alessandro Florenzi opuszcza Valencie, ale może nie opuścić Hiszpanii.
Graczem, który jest własnością Romy, interesuje się Sevilla Monachiego, która jednak zanim skieruje się po bocznego obrońcę, musi ocenić inne sytuacje. Dlatego właśnie na stole pozostają włoskie hipotezy (Fiorentina i Atalanta), również dlatego Roma chciałaby zainkasować co najmniej 10-12 mln euro plus bonusy, gdyż sprzedaż Florenziego przyniosłaby czysty zysk kapitałowy. Tymczasem, pewnikiem jest to, że Alessandro pożegnał się z Valencią poprzez post na Instagramie, w którym oznajmił, niezależnie od liczby rozegranych meczów (14), że hiszpańskie doświadczenie było dla niego piękne: "Po prostu dziękuję! Valencia przyjęła mnie z ciepłem i miłością. Mieliśmy zmierzyć się na boisku z wieloma rywalami, a potem wszyscy znaleźliśmy się w walce przeciwko choremu i niespodziewanemu przeciwnikowi. Dziękuję, dziękuję naprawdę, że daliście mi się poczuć jak w domu. Dziękuję całemu klubowi: od pierwszego do ostatniego. Dziękuję moim kolegom: grupie fantastycznych chłopaków. Ciao Valencio, po prostu dziękuję".
Teraz Florenzi uda się na wakacje na Ibizie i oceni swoją przyszłość. Hipotezy z Sevillą nie są dla niego złe, gdyż poznał hiszpańską piłkę, ale nie odrzuciłby też go powrót do Włoch. Fiorentina obserwuje go od dawna, Atalanta także (i może dojść d o wymiany na Ibaneza, wycenionego na 8 mln euro plus 2 mln bonusów), wielu kibiców Romy marzy o jego powrocie. Bowiem teraz, przy nowym ustawieniu, jako nisko ustawiony skrzydłowy Florenzi wydaje się być idealny dla Fonseci. Trzeba by sprawdzić, jednak, czy Alessandro, który odszedł w styczniu na wypożyczenie, zostawiając na stole opaskę kapitana, chciałby naprawdę wystartować od zera w Trigorii, z trenerem, który, poza oficjalnymi wypowiedziami, nigdy nie brał go tak naprawdę pod uwagę.
Komentarze (5)
Dla nas (i pozostałych konkurentów Atalanty) dobrze byłoby aby tam nigdy nie szedł, bo Gasp o wiele gorszych graczy zamieniał już w wymiataczy. Florek jeszcze przez dobre kilka lat mógłby tam być niezłym terminatorem.