Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - A.Pugliese) Najpierw Manolas, zaraz potem również Florenzi. To dwa odnowienia kontraktów, w przypadku których dyrektor sportowy Giallorossich, Monchi, otrzymał zgodę prezydenta Pallotty i nad którymi pracuje. I, być może, zamknie je szybko, biorąc pod uwagę, że obydwie umowy kończą się w czerwcu 2019 roku, za nieco ponad półtora roku. Monchi będzie nad tym pracował od przyszłego tygodnia, gdy tylko miną lęki mundialowych baraży, w których występują zarówno Florenzi jak i Manolas.
Dyrektor sportowy Romy, gdy tylko wrócił ze Stanów Zjednoczonych, wziął kilka dni relaksu, aby wylecieć do swojego domu, do Hiszpanii, Najpierw Sewilla, potem San Fernando, tuż przed Cadiz, w Andaluzji, gdzie Monchi się urodził i gdzie wczoraj złożył wizytę lokalnemu klubowi (grającemu w czwartej grupie Segunda Division B, nasza Lega Pro). Od jutro wróci do pracy nad wszystkimi sprawami Romy, planując również oferty, które będzie mógł wyłożyć na stół dla dwójki graczy. O tym (ale nie tylko o tym) rozmawiali w Bostonie on, Pallotta, Alex Zecca (zaufany człowiek prezydenta) i Franco Baldini, osobisty doradca Pallotty. Monchi otrzymał zgodę na negocjowanie, ustalając też liczby, do których będzie mógł dojść.
W przypadku Florenziego nie powinno być problemów odnośnie dojścia do porozumienia, choć wszechstronny gracz Giallorossich i reprezentacji Azzurrich ma stałą podwyżkę wynagrodzenia, a dziś wciąż zarabia poniżej 2 mln euro i ma przed sobą, w kadrze, dwunastu graczy z wyższymi zarobkami. Rozmowy były już zaakcentowane z agentem gracza rok temu, zanim Alessandro zerwał dwukrotnie więzadło lewego kolana. Te kontuzje przerwały rzecz jasna proces, który został wznowiony w ostatnich tygodniach. Florenzi powinien dojść do zarabiania około 3 mln euro (wraz z premiami), z porozumieniem, które zwiąże go z Romą do 2023 roku.
Przed Florenzim Monchi poświęci się jednak Kostasowi Manolasowi, którego odnowienie kontraktu stało się niemal telenowelą. W tym sensie, że Grek otrzymał obietnicę od byłego dyrektora sportowego, Sabatiniego, już w połowie 2015 roku. od tego momentu minęły ponad dwa lata, z Grekiem, który stoi cały czas przy tych samych liczbach. Teraz Monchi odtworzył relacje z jego agentem w celu odnowienia i jest poczucie, że na koniec nie będzie wielkich problemów, biorąc pod uwagę, że grecki obrońca chce zostać w Romie, a Roma ma pełny interes, aby podpisać umowę. Podstawą, nad którą chce pracować Roma powinno być 3 mln euro, do których doda się ewentualne bonusy. Manolas zaczyna od żądania 4 mln euro, ale koniec końców porozumienie zostanie osiągnięte. Prawdopodobnie w połowie drogi. Również, jeśli chodzi o klauzulę sprzedaży, która zostanie umieszczona w umowie.
Komentarze (4)
Ninja dostał chyba 4,2 mln netto, Dżeko około 4,5 mln netto, no ale Jesus ma 2,2, Fazio pewnie dostał podwyżkę ostatnio, ale miał 1,7 wg Tuttosport, ale koniec końców Manolas zgarniałby w linii obrony prawie 2x więcej od reszty.
Wiadomo są jeszcze bonusy, srusy i inne dodatki, ale podwyżka z poziomu 1,9 mln Manolasa na 3 mln jest chyba racjonalna.