Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Trener Rudi Garcia rozmawiał dziś ze Sky Sport 24. Mówił, że Roma nie poddała się jeszcze w walce o Mistrzostwo. Zaznaczył też, że niespodzianki zdarzają się w najbardziej nieprzewidywanych momentach.
Walka o Scudetto:
- Jak to mówią: nadzieja umiera ostatnia.
- Zawsze kiedy kończy się tydzień, a różnica punktów pozostaje ta sama, jest jeszcze trudniej. Ale właśnie kiedy wygląda na to, iż nic nie może się już stać, zdarzają się niespodzianki.
- Jedziemy zagrać we Florencji z przeciwnikiem, który wydaje się trudny, podczas gdy mecz Juventusu wygląda na łatwy. Ale nigdy nie wiadomo.
- Czy różnica między nami i Juve jest sprawiedliwa? Obydwie drużyny rozgrywają rekordowy sezon. Chcemy wygrywać każde spotkanie i wygląda na to, że Juventus także.
Rudi Garcia, swoim przyjazdem w lecie, odwrócił złą passę Romy.
- Wiedziałem, że przybycie tutaj będzie dużym wyzwaniem. Drużyna potrzebowała odnaleźć przyjemność w swojej pracy na boisku. Potem nadeszły zwycięstwa.
- Zespół może grać na kilka sposobów? To zależy od wszystkich. Największe zwycięstwo jakie tu odniosłem to odzyskanie dumy przez kibiców. Wynik, który osiągneliśmy jakiś czas temu.
- Dla przykładu, kiedy graliśmy z Atalantą, atmosfera na Olimpico była fantastyczna. To pojednanie zawodników z kibicami to wspaniała rzecz, wielka satysfakcja.
- To moja Roma? Przedtem kibice byli zawiedzeni, ale zawsze trzeba mieć szacunek do każdego. Kiedy drużynie nie idzie dobrze, trzeba być blisko drużyny.
- Byłem przekonany co do umiejętności tego zespołu, że może grać ładną piłkę i wygrywać. To była najważniejsza rzecz i tajemnica wyników.
Francuz został także zapytany o transfery, które poprosił Romę. Specjalnie wspomniano też o Jacksonie Martinezie.
- Nie rozmawiałem o tym. Jedyną rzeczą o jakiej mówiłem, było moje życzenie posiadania drużyny takiej jak ta. Nietkniętej przed dokonywaniem jakichkolwiek zakupów.
- Najważniejszą rzeczą jest następny rok, by w Lidze Mistrzów wyjść z grupy i walczyć dopóki będzie można z wielkimi europejskimi markami.
- Spróbujemy zrobić to w przyszłości, ale w tej chwili Roma nie jest jeszcze w takiej sytuacji jak Juventus, który pokazał się w Europie.
Oczekiwane są rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu pięćdziesięcioletniego szkoleniowca.
- Jest mi tu dobrze. Będę rozmawiał z klubem po zakończeniu sezonu. Kocham Włochy, a w szczególności Rzym, który jest ich stolicą.
- Tutaj piłka nożna jest wielką pasją. Jestem trochę inny i bardziej wyważony, ale to mi się podoba.
- Spróbujemy zbudować bardzo silną drużynę, ponieważ kibice Romy na to zasługują. To ważne, by mierzyć wysoko.
Komentarze (4)
Przynajmniej mi się tak wydaje. Albo może jest to związane z motywowaniem zawodników lub zdejmowaniem z nich presji.
Proponuje niektorym zejsc na ziemie.. Jest dobrze ale nie oczekujmy od razu cudow
Ahh ten Rzym... ahh te oczekiwania