Aktualnie na stronie przebywa 27 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
CEO Giallorossich, Umberto Gandini, udzielił wywiadu dla Radio Uno, w którym wypowiedział się między innymi na temat Luciano Spallettiego oraz Francesco Tottiego.
Z Juve idealny mecz lub prawie idealny, kibice zaoferowali piękny widok.
- Fantastyczny wieczór, wieczór, który opisał znakomitą pracę trenera, sztabu technicznego i drużyny. Zinterpretowali w najlepszy ze sposobów jeden z najważniejszych meczów sezonu, spotkanie, na które czekaliśmy od porażki 0-1 w pierwszej rundzie, gdy powiedzieliśmy, że chcemy zagrać o wszystko w rewanżu na Olimpico. To mecz, który daje drugie miejsce z dwoma meczami jeszcze do rozegrania.
Jak wygląda zapotrzebowanie na ostatni mecz Tottiego?
- Stadion w meczu z Genoą będzie w całości zapełniony, będzie niezwykła publika, na co zasługuje absolutnie taki mistrz jak Francesco, za to co zrobił dla Romy, włoskiej piłki i na poziomie światowym. Francesco świętował wczoraj z kolegami, był zadowolony z występu, ale musi tez zrozumieć, że to dla niego ciężki moment, zrozumieć, dojść do linii mety. Z wielkim spokojem, ale szczególnie z wielkim przywiązaniem, Francesco będzie miał nową karierę w Romie i jesteśmy u jego boku.
Ale ma inne oferty?
- Szczerze mówiąc nie siedzę w jego głowie i nie wiem nic o tym. Chciałbym podkreślić jak wielką miłość ma dla tego klubu i wielką miłość, która darzy miasto jego. Kieruje się ponownie ku decydującemu momentowi, kolejnemu decydującemu momentowi w swojej karierze.
Liga Europy jest największym żalem?
- Mamy zespół, który zepsuł jeden tydzień w trakcie całego sezonu i w europejskich pucharach, zespół, który wyszedł w świetny sposób z meczu z Interem na San Siro i natknął się na trzy negatywne wyniki, które wpłynęły nieco na ocenę sezonu. Ciężko myśleć o tych aspektach, to był zespół, który rozegrał fantastyczny sezon ligowy, pozostały dwie kolejki. Z pewnością z większą odrobiną szczęścia sprawy potoczyłyby się inaczej, ale jesteśmy absolutnie zadowoleni z wykonanej pracy.
Nie sądzisz, że mówiło się zbyt dużo wokół zespołu? Po co wszystkie te słowa, również ze strony kierownictwa?
- To po trosze charakterystyka tego klubu, przynajmniej do tej pory: to bardzo silna relacja między drużyną i miastem, które jest z pewnością jednym z komponentów. Rozegraliśmy świetny sezon, nigdy nie rzucaliśmy na cztery strony świata, że gramy, aby wygrać scudetto, na pewno zawsze mówiliśmy, że staramy się być jak najdłużej konkurencyjnymi i tacy byliśmy i jesteśmy nadal, na dwie kolejki przed końcem. Uważam, że ten zespół zasługuje wyłącznie na wielki aplauz.
Przyszłość Spallettiego? Kto będzie trenerem Romy?
- Hipotezy są otwarte. Zawsze zgadzaliśmy się z trenerem, któremu należą się brawa za to, co robi w tym sezonie, aby usiąść przy stole po zakończeniu sezonu i określić plany na przyszłość. Jeśli Luciano zostanie z nami, na co mamy nadzieję, wówczas będzie świetnie, jeśli Luciano obierze inną drogę, wówczas będziemy mieć gotowe rozwiązania.
Przygotowaliście już opcję po Spallettim?
- Na pewno o tym myślimy, gdyż nie przyzwyczailiśmy się do bycia nieprzygotowanymi. Wierzymy absolutnie, że znajdziemy porozumienie z trenerem, jeśli do tego nie dojdzie, będziemy się rozglądać w innych kierunkach.
Jeden kibic stoi po stronie trenera w sprawie Tottiego, drugi po drugiej...
- Jedyną rzeczą, którą się liczy, jest Roma. Nie jest dobrym grać na poparcie jednego lub być przeciwko drugiemu i odwrotnie. Francesco zachowuje się tak jak zawsze czyli jak profesjonalista, jest do dyspozycji trenera, którego odpowiedzialnością jest wystawienie na murawę najlepszej drużyny. Z tego punktu widzenia nie ma żadnej polemiki z naszej strony. Następne dwa mecze są decydujące, idziemy przed siebie krok po kroku. Najpierw bardzo ważnym było wygranie w Mediolanie z Milanem, potem z Juve, teraz kluczowe jest zwycięstwo w sobotę z Chievo. Potem będziemy mogli myśleć - również w oparciu o wyniki Napoli - o tym jak będzie wyglądać sytuacja w ostatniej kolejce, która w każdym razie będzie ostatnią okazją, aby oklaskiwać jednego z największych mistrzów światowej piłki.
Lepszy trener zagraniczny czy Włoch?
- Na pewno włoska szkoła stoi na bardzo wysokim poziomie, co pokazują wielkie produkty naszej kultury. Nie chcę mówił o szkole techniczne, ale właśnie włoskiej kulturze piłkarskiej. Conte w Chelsea, któremu składamy gratulacje w związku ze zdobyciem tytułu, Carlo Ancelotti w Monachium, który zdobył kolejny tytuł, są też inni jak Ranieri w poprzednim sezonie. Zależy od okoliczności, jeśli prestiżowemu trenerowi uda się zaaklimatyzować w najbardziej taktycznej lidze na świecie, gdzie trzeba się dużo uczyć i być przygotowanym, może spokojnie spisać się dobrze. Oczywiście historia uczy, że niewielu zagranicznych trenerów spisało się dobrze we Włoszech. W szczególności są to trenerzy, którzy grali wcześniej w piłkę jak wielki Liedholm.
Cele na przyszły sezon?
- Ambitne rzeczy są w pisane w DNA Romy. Prezydent Romy dokonał niesamowitej inwestycji, przekonując Monchiego do opuszczenia Sevilli i wyboru Romy, gdzie wybrał projekt, ideę, wizję. Fakt posiadania struktury na najwyższym poziomie nie może prowadzić do innego myślenia niż pragnienie dalszego rozwoju w kierunku wygrywania trofeów, na które ten klub zasługuje i których chce od wielu lat.
Komentarze (11)
No pomarzyć sobie można.
Dali mu jednego, do tego nieprzygotowanego Greniera gdy cały czas powtarzał, że przy natłoku spotkań w końcu Roma złapie zadyszkę (co się stało). Zresztą brak reakcji w okienku transferowym na kolejną kontuzję Florenziego to kryminał.
Mamy szansę na 87 punktów w sezonie - czyli o 2 punkty więcej niż w rekordowym sezonie Garcii. Pierwszy raz od wieków w europejskich pucharach pokonaliśmy w miarę poważnego rywala (Villareal).
Po prostu taki jest poziom Romy na razie, walka z 4, 5 drużyną ligi hiszpańskiej i bitwa o 2 miejsce w lidze, z bardzo silnym jak na włoskie warunki Napoli. Dobra pierwsza jedenastka, później tylko gorzej a nawet źle. Spalletti moim zdaniem i tak wykręci pozytywny wynik jak skończy na 2 miejscu.
Myślę, że oni będą chcieli ściągnąć trenera, któremu po sezonie sprzedadzą parę gwiazd, dokupią z 5 młodych talentów i słowem się nie zająknie... A Spalletti jednak nie pozwoli sobie na takie zagrywki, i raczej chce realnie coś wygrać ze swoją drużyną.
Czy Prezydent Sevilli nie mowil, ze Monchi tyle zrobil i zarobil dla tego klubu, ze zadna klauzula nie bedzie do zaplacenia?