Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - F.Biafora) Nie spodziewał się takiego występu swojej drużyny, zwłaszcza tydzień po derbach, spotkaniu zremisowanym, ale zagranym w wielkim stylu przeciwko drużynie z najlepszą formą w lidze. Fonseca przełknął gorycz po ciężkiej porażce w domu Sassuolo i nie znajduje wymówek jeśli chodzi o jego Romę, będącą wiele raz w tarapatach podczas kontr graczy De Zerbiego, którzy bez żadnego problemu obchodzili pierwszy pressing, znajdując potem przestrzenie na całym boisku z tercetem Berardi, Djuricic i Boga.
"Muszę pogratulować Sassuolo, które zagrało dobrze i wygrało. Prawda jest taka, że nie graliśmy w pierwszej połowie. Niemożliwym jest wygrać gdy tak się broni i ciężko wyjaśnić różnicę między derbami i tym meczem. Nie jest możliwe grać takich 45 minut w przypadku drużyny, która chce wygrać", przeprowadza ciężką analizę portugalski trener po zakończeniu meczu, który stawia pod znakiem zapytania czwarte miejsce, fundamentalny cel dla klubowej kasy. Fonseca oddala wszelkie alibi i jako główny problem wskazuje na podejście i mentalność, z którymi zespół podszedł do meczu: "Dla mnie wszystko to kwestia mentalna. Jeśli ten sam zespół gra tak jak zagraliśmy z Lazio, a potem w ten sposób, może to być wyłącznie motywacja mentalna. To był ciężki mecz, oni grali dobrze i mają jakość w ofensywie, za każdym razem, gdy podchodzili pod naszą bramkę, strzelali gola. Powtarzam, że ciężko jest wyjaśnić taką grę w obronie, jestem zaskoczony i zmartwiony. W przerwie rozmawialiśmy i zespół grał lepiej, ale było za późno. Nie sądzę, że odejście Florenziego wpłynęło na drużynę. Nie przygotowaliśmy tego meczu dobrze mentalnie".
Trener Romy oddala wszelką polemikę, jeśli chodzi o jego rozmowę z Dzeko, do której doszło po meczu: "Edin powiedział mi, że nie trzeba rozmawiać z sędzią, to nie był moment na protestowanie przeciwko arbitrowi. Spróbował mnie uspokoić i podobało mi się to. Powiem jasno, nie przegraliśmy z powodu sędziego i nie chcę szukać wymówek. Jednak nie rozumiem zarządzania żółtymi kartkami pod adresem Romy. Siedem kartoników jest ciężkie do wyjaśnienia". Teraz przed Fonsecą stoi trudniejsze wyzwanie: znaleźć natychmiast wirusa i lek na niego.
Komentarze (17)
Panie trenerze, a przed meczem? Sorry Portugalo, ale to Ty odpowiadasz za przygotowanie mentalne drużyny. Jeśli podchodzą do tego meczu, tak jak wczoraj, to jest to Twoja wina. Wiadomo, Dzeko, Kolarova, Smallinga, nie trzeba motywować. Oni z sami z siebie wiedzą po co wychodzą na boisko. Są doświadczeni. Wygrali coś w karierze. Ale jak się ma popierdółki w składzie i bezjajeczników, to trzeba zadbać o to by zmienili swoje nastawienie.
Zagrali świetny mecz w Derbach, z najlepiej grająca ostatnio drużyną w lidze. Tydzień później nie wychodzą na boisko. Jeżeli znowu mamy do czynienia z jakimś wewnętrznym konfliktem na linii trener-drużyna (np. z uwagi na Florenziego), to Fonseca za długo w Rzymie nie wytrzyma.
No grał lepiej, tylko podejrzewam, że największa zasługa w tym, że Sassuolo przestawiło się na murarkę przy takim prowadzeniu i oddało pole gry.
Cieszmy się że go mamy.
Jego i Petracchi,który wyciągnął z dupy Smalling i zatrzymał Dzeko.
Gdzie byśmy dziś byli?
Ile mielibyśmy punktów bez Dzeko i z Dyzma EDF na ławce?
Panowie ten skład to jest niesamowity ulep. 100% antymeta.
To cud że dalej walczymy o Ucl.
Tylko w tym środowisku zawsze jest źle.
Czego chcemy od Fonseki?
1. Walki o LM
2. W końcu jakiegoś trofeum, np Coppa Italia
3. W LEuropy też należy dojść gdzieś wyżej, bo inaczej to wstyd żenada kompromitacja szok i niedowierzanie.
4. Walki z Juve Interem jak równy z równym.
5. Dubletu w derbach.
6. Nie angażowania się w bez sensowne rozgrywki.
7. Rotacji.
8. Oszczędzania najlepszych.
Trochę to sprzeczne.
Ostatecznie każdy, przycisniety do muru L, powie najważniejsze jest wejść do UCL.
Nnobto z punktu widzenia UCL należało.. Opuścić derby i wyjść na świeżości na Mapei.
Tylko wtedy byśmy chyba wszyscy wybuchneli z wściekłości.
Trochę dystansu.
Gramy lepiej niż się wszyscy spodziewaliśmy.
Taka prawda.
Drużyny z 1/2UCL już nie ma.
I długo nie będzie.
To co mnie martwi to reakcja po bramce.
Consigli powinien zostać zadeptany w bramce a nasi że ślina na pysku powinni biec do środka zpilka jak najszybciej.
A było Jk było.
I to martwi.
Dobra, masz wiele racji. Ten sezon już latem spisaliśmy na straty. Można też powiedzieć, że DS załatał co mógł wypożyczeniami, a budowanie dopiero się zaczyna i ściągnięcie młodych zimą to zapowiedź spojrzenia w przyszłość. Może, zobaczymy jakie będą ruchy transferowe latem. Ale w przyszłym sezonie to ja już nie chcę naprawdę słyszeć, że jesteśmy w budowie. Od kiedy przyszli Amerykanie to my co roku mamy drużynę w budowie. A jak już palacz po wielu cierpieniach i rotacjach coś zbudował, to znowu jeb*, przyszedł Monchi i znowu od zera. Teaz znowu od zera... trochę to męczące dla kibica.
P.S.
Nawet durnowaty Lotito zdołał coś zbudować, a my nadal w czarnej... Drużynę budujemy tak samo jak stadion.
OK, ale z tego co pamiętam, to palaczowi udało się doprowadzić do sytuacji w której mogliśmy bez trudu sprzedażami wyjść na zero. I Monchi miał komfort, bo pieniądze za Salaha i Alissona sprawiały, że byliśmy spokojni finansowo. Byliśmy do czasu sabotażu Monchiego, bo po nim niestety nie mamy kogo sprzedać tak korzystnie, żeby tworzyć konkretny plus. Jak zauważył Abruzzi naszym ratunkiem mógł być Zaniolo, ale powiedzmy otwarcie - sprzedanie go teraz to byłaby masakra. Może jeszcze Under, ale ten nagle przestał dobrze grać, więc może być ciężko. Pellegrini? - ten miał być nietykalny jako Rzymianin.