Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zaczęło się od dwóch remisów, potem były trzy zwycięstwa, a na koniec dwie porażki. Bilans zakończonego maratonu meczowego nie wygląda najlepiej, choć przy podziale na rozgrywki, nie najgorzej było w Serie A, podczas gdy punkt zdobyty z Borussią skomplikował sytuację w Lidze Europy. Cały cykl zakończył się słabym występem i porażką z Parmą. Oto jak komentował mecz trener, Paulo Fonseca.
FONSECA NA KONFERENCJI PRASOWEJ
Powody porażki?
- Myślę, że to jasne dla wszystkich, że jesteśmy zmęczeni. Rozegraliśmy wszystkie ostatnie mecze tymi samymi graczami. Byliśmy bardzo powolni w reagowaniu i myśleniu przeciwko drużynie bardzo mocnej w kontrataku. Nie kryliśmy dobrze. Parma miała dużo okazji i grała niebezpiecznie kontratakiem.
Na ławce byli gracze do wykorzystania...
- Jak powiedziałem, Under i Diawara nie są gotowi na 90 minut. Gdy zespół wygrywa jest normalnym, że nie ma chęci zmieniania. Mam nadzieję odzyskać kogoś z kontuzjowanych na najbliższy mecz.
Dzeko otwierał dużo przestrzeni w ostatnich meczach, ale nigdy nie uderzał na bramkę...
- Dziś Dzeko był tylko w ataku, ale prawdą jest też, że Parma zagrała dobrze w defensywie, nie oddała przestrzeni i nie zrobiliśmy wielu wrzutek. Mogliśmy zrobić różnicę dośrodkowaniami przy nisko ustawionym rywalu, ale tego nie zrobiliśmy. Muszę powiedzieć, że Dzeko nie strzelił w ostatnich meczach, ale pracował bardzo dużo dla drużyny. Również Edin jest trochę zmęczony.
Jak ocenisz Manciniego?
- Tak, dobrze się zaadoptował. Dużo biegał, jak zawsze. Zagrał dobry mecz.
Niektórzy gracze wydają się niezastąpieni...
- Chciałbym ich zmienić, ale w tej chwil, dla przykładu, nie mamy wielu zmienników Dzeko i Kolarova. Nie mogliśmy ich zmienić.
Roma nie miała wiele fantazji na boisku...
- W momencie gdy traciliśmy piłkę nie mieliśmy dobrego krycia zapobiegawczego. Zespół grał ambitnie i czasami powinien zarządzać lepiej piłka. Potem Parma się cofnęła i ciężko było znaleźć przestrzeń.
Jak bardzo wpłynęła na to Liga Europy?
- Bardzo. Muszę powiedzieć, że mecz z Borussią Moenchengladbach był jednym z tych, w którym biegaliśmy najwięcej, na ciężkiej murawie. Ciężko było odzyskać siły.
Florenzi po raz szósty z rzędu usiadł na ławce. Powody?
- Cały czas mówi się o Florenzim, jest naszym kapitanem i profesjonalistą.
Jest opcją? Wyborem chwili?
- Tak, to wybór chwili.
FONSECA DLA SKY SPORT
Fatalny cios, niespodziewany. Parma zasłużyła na wygraną...
- Dziś było jasnym, że zespół jest w tej chwili zmęczony. Ci gracze występowali zawsze w ostatnich meczach, nie jest to kwestia podejścia, nie zareagowaliśmy i nie byliśmy w tej chwili szybcy. Nie zagraliśmy meczu by wygrać.
Tak jak w meczu z Borussią, w polu karnym, przy pierwszym golu, był tylko jeden gracz. Spadek uwagi?
- Parma była za każdym razem niebezpieczna w kontrach i tworzyła sytuacja bramkowe po kontratakach. Chcieliśmy dziś wygrać. Nie widziałem dobrze sytuacji z pierwszym golem, było daleko ode mnie, ale to była sytuacja po kontrataku. Nie spisaliśmy się dobrze w defensywie, również w pierwszej połowie mieliśmy problemy.
Cierpicie w walce z mocnymi fizycznie rywalami?
- Tak, dziś nie chodziło o kwestię podejścia, zabrakło nam reakcji na pierwszych metrach, zespół był powolny w myśleniu i reagowaniu. Parma jest świetnym zespołem i zasłużyła na zwycięstwo.
Dzeko nerwowy?
- To przypadek, że nie strzela, dziś mieliśmy mało okazji, aby zdobył gola przeciwko nisko ustawionemu rywalowi, który nie postawiał miejsca. Dla nas jest w ten sposób trudniej, tak jak i dla Dzeko. Pracuje bardzo dużo dla zespołu, to przypadek, że nie strzela.
Kto wróci po przerwie?
- Mam nadzieję, że ktoś wróci. Na pewno Mkhitaryan, jeśli chodzi o Pellegriniego, to zobaczymy.
Zespół jest zmęczony. Przerwa przychodzi w dobrym momencie...
- To prawda. Graliśmy zawsze tymi samymi, nie mieliśmy możliwości zmiany i myślę, że dziś jest jasnym, że zapłaciliśmy za to wszystko.
Komentarze (12)
Fakt że praktycznie Ci sami piłkarze zagrali 4 mecze z rzędu w krótkim odstępie czasu robi swoje.
Trzeba podnieść głowę do góry i liczyć że piłkarze po kontuzjii złapią rytm a szpital znacznie się zmniejszy.
FORZA ROMA!
Jak się ma szpital to nie napina się na walkę o wszystko na wszystkich frontach jednym skladem
Bo się skupsztaliło i w Serie A i w LE.
Owszem łatwo gadać po fakcie i to trener wie lepiej no ale niestety jego później się rozlicza - sorry Winetu.
Najważniejsze że jest dobrze, bajerka jest, można zwalać na sędziów, kontuzje i zmęczenie tym samym nic nie trzeba z tym klubem ugrać bo kit do wciskania jest. Można i tak
A co do przerwy na reprezentację to bym się aż tak nie cieszył. Ilu naszych jedzie? Pojadą z przeciążeniem, tam jeszcze się doprawią bo trenerzy repry mają swoje cele i walą ligowe potrzeby, i w efekcie może być jeszcze większa kupa.
To tak jakby wiedział, że będzie kupa i i tak się pod tą kupę podłożył. Under i Diawara nie mieli 90 minut w nogach? A to może człapiący Dzeko, oddychający rękawami Pastore i Zaniolo i psujący od trzech meczów wszystko w ofensywie Kolarov mieli siły? Qrdę, no od kilku meczów mamy już całkiem pokaźną kadrę, raptem pięciu kontuzjowanych, a i tak nie wyrobiliśmy. Inter gra co trzy dni, wygrał. Juventus gra co trzy dni, wygrał. Lazio olało Ligę Europy i wygrało (choć olało to na wyrost, bo zapierniczali i gdyby nie bramkarz Celticu i nieskuteczność, zamknęliby to na 5-1, a tak 1-2). A my obydwa mecze w plecy, bo grali ci sami i jedyne roszady w ostatnich kilku meczach wynikały z kartek (Fazio, Kluivert) i kontuzji (Spinazzola).
Na reprę jadą m.in. Kolarov, Dzeko, Kluivert, Zaniolo i Mancini. Pierwsi trzej mają pewny plac, bo młody Holender kopie w Oranje U21, choć pewnie i dwójka Włochów coś zagra, bo Azzurri już mają Euro, więc Mancini będzie próbował rezerw, a Zaniolo i Mancini to rezerwy. Dla Bałkańczyków będzie to ósmy i dziewiąty mecz z kolei (dla Kolarova może i więcej, bo on grał w październiku w reprze, a przynajmniej Dzeko odpoczął przez ten policzek), a potem znowu tryptyk Brescia-Erdogany-Spal, bo przecież Fonseca nic innego nie wymyśli. I znowu pojedziemy na trzeci mecz do Ferrary, przegrany ze Spal i będzie tłumaczenie zmęczeniem. Bez sensu trochę jak dla mnie.
W ogóle mecz w LE to był kryminał, jak już marnujesz cenne zasoby pierwszego składu, to musisz wygrać mecz i nie ma że boli. A tam nie dość, że natracili niepotrzebnie sił, to jeszcze przeyebali i pewnie morale też poszły nieco w dół.
Ławkę to ma Juve gdzie w meczu z Milanem było 12 rezerwowych z których można stworzyć drugi skład w Romie coś takiego nie istnieje od lat.
Abruzzi wszystko dokładnie wyjaśnił. Skoro ekipa nie domaga kondycyjnie trzeba mieć jakiś plan b. Przy czym moim zdaniem zmęczenie mialo jakiś wpływ na postawę, ale nie decydujący. Dla mnie to typowe pierdololo bo na początku sezonu tez mieliśmy spotkania gdzie również brakowało biegania, doskoku i wygranych piłek, a problem leżał w mentalności i braku charakteru, nie w nogach. Przyznali to sami zawodnicy, którzy po męskim spotkaniu z Fonseca i Petrachim przestali szukać wymówek i zaczęli grać. Jak widać tylko na niespełna 2 tygodnie...
Wiem ze nie ma co teoretyzować, ale gdyby zamiast Parmy było Juve, to nasi idąc tokiem myślenia Fonseci powinni oddać mecz walkowerem bo skończyłoby się dwucyfrówką. A ja myślę, że nasi zapomnieliby o zmęczeniu i zagraliby na 2x większej intensywności i koncentracji (co by pewnie i tak nie wystarczyło ale to swoją droga).