Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
46-latek będzie pierwszym Portugalczykiem, który poprowadzi „Giallorossich”.
Na przestrzeni dziejów, spośród szkoleniowców spoza Włoch, Romę trenowali szkoleniowcy z 12 krajów (wliczając w to Fonescę, który dopiero rozpoczyna swoją przygodę z klubem). Rekordzistą pod względem ilości podejść (4), czasu spędzonego na ławce (ponad 400 meczów na przestrzeni 12 sezonów) oraz sukcesów (mistrzostwo 1983, Coppa Italia 1980,1981 i 1984 oraz pamiętny finał Pucharu Europy 1984, przegrany w rzutach karnych z Liverpoolem) jest Szwed Nils Liedholm. Niemniej Roma miała najwięcej szkoleniowców z Węgier (sześciu). Anglicy i Argentyńczycy również cieszyli się dużą popularnością (po 4). Wszystko zaczęło się właśnie od Anglika, Williama Garbutta, który został pierwszym w historii trenerem klubu. Oto lista zagranicznych szkoleniowców „Giallorossich”:
1. William Garbutt (Anglia) 1927-29
2. Herbert Burgess (Anglia) 1929-32
3. Janos Baar (Węgry) 1931-32
4. Lajos Kovacs (Węgry) 1932-33
5. Alfred Schaffer (Węgry) 1940-42
6. Géza Kertész (Węgry) 1942-43
7. Imre Senkey (Węgry) 1947-48
8. Jesse Carver (Anglia) 1953-55
9. Gyorgy Sarosi (Węgry) 1955-57; 1958-59
10. Alec Stock (Anglia) 1957
11. Gunnar Nordahl (Szwecja) 1958-59
12. Luis Carniglia (Argentyna) 1961-62
13. Naim Krieziu (Albania) 1963; 1964
14. Luis Mirò (Hiszpania) 1963-64
15. Juan Carlos Lorenzo (Argentyna) 1964-65
16. Helenio Herrera (Argentyna) 1968-71; 1971-73.
17. Nils Liedholm (Szwecja) 1973-77; 1979-84; 1987-89; 1997
18. Sven-Goran Eriksson (Szwecja) 1984-87
19. Angelo Sormani (Brazylia) 1987
20. Vujadin Boskov (Jugosławia) 1992-93
21. Carlos Bianchi (Argentyna) 1996-97
22. Zdenek Zeman (Czechy) 1997-99; 2012-13
23. Rudi Voeller (Niemcy) 2004
24. Luis Enrique (Hiszpania) 2011-12
25. Rudi Garcia (Francja) 2013-16
26. Paulo Fonseca (Portugalia) 2018-?
Komentarze (5)
Nie no zartuje. Mam nadzieje
Nie no zartuje. Mam nadzieje
No mam nadzieję, że żartujesz, bo inaczej pomyślę, że zwariowałem żyjąc w świadomości, że mamy 2019 rok.