Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(La Stampa - M.Nerozzi) Juve-Roma to zawsze ten sam pojedynek, od Turone do Pupone, tym razem zabraknie właśnie jego, Francesco Tottiego, po raz pierwszy od 25 lat. Wie o tym dobrze Alessandro Florenzi, kolejny rzymianin i Romanista, który oglądał go jako kibic, chłopiec od podawania piłek, kapitan. Od tego sezonu będzie go oglądał w roli dyrektora. Kolejna nowinka: mecz będzie rozgrywany na Foxborough, 34 kilometrów na południowy wschód od Boston, domu Pallotty.
Alessandro Florenzi, jak jest bez Tottiego?
- Brakuje go jako człowieka, kolegi, kapitana: miałem go obok na wszystkich zgrupowaniach.
Przyzwyczaiłeś się już do oglądania go za biurkiem?
- Naprawdę nie, gdyż jeszcze go za nim nie widziałem. Ale będzie blisko nas, co będzie dla nas wielką zaletą.
Kim był dla ciebie Totti?
- Wystąpił w wielu moich snach. Widziałem go gdy byłem chłopcem od podawania piłek, w moim debiucie wszedłem w jego miejsce, to on zaliczył asystę przy moim pierwszym golu: mogłem prosić o więcej?
Co myślisz teraz?
- Że miałem szczęście przeżywać to kim był Francesco, jego lata, jego piłkarskie zakończenie, wzruszające dla wszystkich tych, którzy kochają futbol. Teraz będzie przeżywał przygodę w roli kierowniczej i jestem pewien, że będzie pracował jak najlepiej dla Romy, co zawsze robił.
Co pamiętasz ze swojego debiutu?
- Francesco, spojrzenie i jego uśmiech, aby uspokoić napięcie, które oczywiście było tylko we mnie.
A trening?
- Na początku trochę uległości, gdyż boisz się pomylić, nawet w jednym podaniu. Jednak on i Daniele De Rossi byli zawsze fenomenalni, gdyż sprawiają, że czujesz się swobodnie, jakbyś trenował z nimi od lat.
Jako kibic marzyłeś stać się Tottim?
- Marzyłem stać się graczem Romy, ale na pewno nie nim i nawet kapitanem. Stałem się nim i to już bardzo dużo.
Po obejrzeniu Tottiego, jaka definicja talentu pozostanie?
- Gracza, który ma oczy dookoła siebie, potrafi widzieć co się dzieje za jego plecami, również szybciej niż inni. To moja definicja talentu.
Próbowałeś naśladować jakieś jego zagranie?
[śmiech - dod.red.]. Źle mi wychodzi.
Niestety, poczułeś się źle naprawdę, dwa razy: jak się czujesz teraz?
- Dobrze, powiedzmy, ze podszedłem do tego filozoficznie. To nieprawda, że po pierwszym urazie chciałem przyspieszyć okres powrotu na boisko.
Lato to czas prognoz: Juve jest słabsze bez Bonucciego?
- Tak, gdyż jest graczem z charyzma i charakterem, który znaczył dla nich bardzo dużo, choć pozostają bardzo mocnym zespołem. Jednak odebrać Bonucciego to tak jak zabrać De Rossiego Romie.
Nie macie Ruedigera i Salaha.
- Byli bardzo ważni, ale mamy nadzieję, że są i będą zastąpieni tak samo mocnymi graczami.
Kogo lubisz z Juve?
- Zawsze podziwiałem Buffona, za to jakim jest człowiekiem. Pokazał mi to w reprezentacji.
Nainggolan zostaje: jakim jest graczem?
- Jest najlepszym pomocnikiem w lidze i być może nie tylko we włoskiej.
Obawiasz się, że nie awansujecie do Ligi Mistrzów?
- Milan i zwłaszcza Inter, który nie gra w pucharach, mogą powiedzieć swoje, ale jesteśmy gotowi na walkę ze wszystkimi.
Przyszedł Di Francesco: dlaczego trudno jest trenować w Rzymie?
- Nie powiem wam tego ja, ale minione lata: tu przechodzi się od gwiazd do nicości. Jest wiele radiów, telewizji, portali, każdego dnia mówi się o wszystkim, również o najbardziej banalnych rzeczach. Musisz być skoncentrowany.
Czego zazdrościsz Juve?
- Mistrzostw.
Totti jest legendą, De Rossi kapitanem, ty jak siebie widzisz?
[śmiech - dod.red.] Nie mam pojęcia, ale na pewno chcę być w Romie, która wygra mistrzostwo.
Komentarze (6)
Nie będzie to wielkim problemem, Juve funkcjonuje w innej rzeczywistości finansowej.Dość powiedzieć, że za sezon 2016/2017 wykaże przychody rzędu 550-560 mln euro.