Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 14 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Falcao - Ósmy król Rzymu (2010)

Falcao

Zapatrzeni w naszych idoli, zdobywających dziś bramki na boiskach Serie A, czasem zapominamy od dawnych bohaterach. A przecież czym byłaby Roma bez swojej historii i tradycji? Tommaso Vecchio, autor artykułu z czasopisma La Roma, przekonuje, że każda okazja jest dobra, żeby mówić na nowo o latach 80. O tych latach, które w Rzymie spędził Roberto Falcao. I właśnie dlatego dzisiaj kilka słów o tym piłkarzu.


Wykorzystajmy fragmenty ekskluzywnego wywiadu udzielonego programowi "Sfide" (wyzwania) w Rai3, żeby przypomnieć sobie sukcesy gracza zwanego "il Divino" (Boski) w barwach Romy. 

POCZĄTKI
Zaczynałem w Internacional Porto Allegre w wieku szesnastu lat i nie wierzyłem, że stanę się piłkarzem. Myślałem, że pogram trzy czy cztery lata na czasie studiów psychologicznych na Uniwersytecie, a po zakończeniu nauki porzucę piłkę i będę psychologiem. Potem zostałem powołany do reprezentacji młodzieżowej i pomyślałem: jeśli mi powołują, to znaczy, że coś potrafię. Zrozumiałem wtedy, że mogę spróbować zostać piłkarzem. 

PRZYJAZD DO RZYMU
W samolocie myślałem: na lotnisku będzie trzech czy czterech dziennikarzy i tyle. Kiedy otworzyły się drzwi, było tam ponad 6000 osób! I nie byli tak dla Falcao, bo przecież mnie nie znali. Przyprowadziła ich tam nadzieja. Przyszli dla kogoś, kto przyjechał do Rzymu z nadzieją, że wszystko może ułożyć się lepiej. W tamtej chwili zrozumiałem, że we Włoszech piłka nożna jest tak samo ważna jak w Brazylii. 

MIASTO
Rzym jest pełen sprzeczności. Z jednej strony jest cała historia miasta, które rządziło światem, z drugiej zaś plotki w gazetach. 
Przez pierwsze miesiące spędzone w Rzymie rozglądałem się i starałem zrozumieć: cieszyłem się pochwałami, ale potrafiłem je odpowiednio traktować. Kiedy stajesz się sławny, nawet jeśli nie jesteś piękny, stajesz się przepiękny. W wieku dwudziestu lat mówiłem sobie czasem, że lepiej jest, żeby człowiek popatrzył w lustro i powiedział sobie, że nie jestem piękny, żeby woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. 

WE WŁOSZECH
Jako pierwszy zadzwonił do mnie Gianni Rivera, żeby ściągnąć mnie do Milanu. Ale kiedy Milan wylądował w Serie B, pojawiła się Roma i w ciągu pięciu dni doszliśmy do porozumienia. 

MENTALNOŚĆ
Wiedziałem, że praca, którą musi wykonać ta drużyna, to bardziej praca w szatni niż na boisku. Problem tkwił w mentalności, problemem było zrozumienie, że można pojechać do Turynu i pokonać Juventus. 

LIEDHOLM
Liedholm był wspaniałym człowiekiem, osobą z wielką charyzmą, bardzo szanowaną i inteligentną. Potrafił błyskawicznie zrozumieć sytuację i zawsze rozładowywał napięcie. Bardzo szybko mnie zrozumiał. Pamiętam mój debiut z Como. W przerwie powiedział mi: "W pierwszej połowie Paulo dostał trzy piłki. A musi ich dostać 400, ponieważ to on stanowi środek boiska i piłka musi przechodzić przez niego". 

KOLEDZY Z DRUŻYNY
Na początku przyjaźniłem się ze Spinosim, a potem z Agostino, który zabierał mnie na zakupy, żebym mógł kupić sobie ubrania. Przede wszystkim jednak blisko byłem z Bruno Contim. On jest Romą. Nigdy nie miał żadnego problemu. To człowiek, który może dać ci więcej, niż sam dostaje. A ponadto to fantastyczny piłkarz, który z imponującą łatwością potrafi wejść wgłąb boiska. To marzenia wszystkich brazylijskich napastników. 

PIERWSZY SEZON
Decydującym meczem było spotkanie z Juve. Zostały tylko trzy mecze. Gdybyśmy wygrali, to byłoby po sprawie. Ale potem doszło do tego epizodu z Turone. Nikt nigdy nie wyjaśnił, komu odgwizdano tego spalonego. Nawet po tylu latach nadal nie wiem, czemu tak się stało. Bardzo mnie to bolało, ponieważ nasza drużyna grała najlepszą piłkę, Roma zasługiwała na scudetto. 

SCUDETTO
Także tutaj momentem krytycznym był mecz z Juve. Na Olimpico wygrywaliśmy 1-0, ale oni odwrócili koleje meczu i wygrali 2-1. Zostały nam 3 punkty przewagi, ale sprawę komplikował fakt, że Juventus grał u siebie, a my jechaliśmy do Pisy. W mieście wytworzyła się smutna i niepokojąca atmosfera, kibice myśleli: "no tak, nie wygramy już scudetto, Pisa musi wygrać, żeby nie spaść do Serio B, a Juve jest zmobilizowane". Starałem się wstrząsnąć tym środowiskiem. Minoli prowadził wtedy program Mixer i namawiał mnie na udział do miesięcy. Zdecydowałem więc, że to był właściwy moment, żeby pojawić się w telewizji i powiedzieć ludziom, że to my wygramy scudetto. Pojechaliśmy do Pisy, zagraliśmy bardzo, bardzo dobrze i wygraliśmy 2-1. Wygraliśmy ligę. 
W Genui odbyła się impreza w oczekiwaniu na powrót do Rzymu. Droga z lotniska do hotelu robiła wielkie wrażenie. Miasto było całe żółto-czerwone. Pamiętam jednego człowieka przepranego za cesarza, który przybiegł jak szalony, zastukał w szyby autobusu i położył się na ziemi, jakby chciał powiedzieć "teraz mogę już umrzeć". 

PUCHAR MISTRZÓW
Wiedzieliśmy, że finał zostanie rozegrany w Rzymei i dlatego postawiliśmy wszystko na Puchar Mistrzów, nieco zaniedbując Serie A. Po półfinale z Dundee myśleliśmy, że możemy zrealizować to marzenie. Problem był jeden. Miasto nie było przyzwyczajone do rozgrywania spotkań na tym poziomie, minęło zbyt wiele czasu pomiędzy półfinałem a finałem. To był zbyt długi okres, za dużo myśli w tym czasie, za duża presja. Pamiętam, że przed meczem w tunelu stali gracze Liverpoolu i śmiali się, podczas gdy my byliśmy wszyscy bardzo zaniepokojeni. Straciliśmy głupią bramkę, praktycznie sami ją sobie strzeliliśmy. Potem zremisowaliśmy dzięki fantastycznemu strzałowi głową Pruzzo. Mecz skończył się wynikiem 1-1, a ja nie miałem już sił w nogach. Nie powinienem być na liście graczy wykonujących rzuty karne, tak naprawdę powinienem zejść w czasie dogrywki, ponieważ grałem z urazem. A nawet jeśli byłbym na tej liście, to byłbym piąty, a więc nie strzelałbym, ponieważ Liverpool wygrał po czwartym rzucie karnym... Na koniec było zupełnie jak na pogrzebie. 

POŻEGNANIE
Historia z Romą skończyła się źle. Podpisaliśmy kontrakt, potem doznałem kontuzji i Roma rozwiązała umowę. Po całej tej relacji opartej na miłości do Klubu, to nie było sprawiedliwe zakończenie. Ale pomimo tego za każdym razem, kiedy wracam do Rzymu, nie potrafię sobie wyjaśnić pewnej szalonej rzeczy, którą tu widzę. Chociaż tak historia skończyła się tak, jak się skończyła, to zakończenie wcale nie było ważne dla ludzi. Kiedy byłem w Rzymie ostatni raz, podszedł do mnie 16-letni chłopak, cały drżący, żeby poprosić mnie o autograf. Powiedziałem mu: "przecież ciebie nie było nawet na świecie, kiedy ja grałem w piłkę, dlaczego więc do mnie przychodzisz?" A on mi odpowiedział: "oglądałem mecze na wideo, dużo opowiadał mi mój tata i wujek..." Dla mnie to była fantastyczna chwila, ponieważ łatwo jest zyskać miłość kibiców, kiedy grasz i odnosisz sukcesy. Ale kiedy po 20 latach spotykasz chłopca, który emocjonuje się na twój widok, to naprawdę robi wrażenie. Nie jest łatwo zrozumieć ten rodzaj uczucia, który łączy mnie z tymi ludźmi.

Skany artykułu:

http://img443.imageshack.us/img443/8994/falcao1.jpg

http://img844.imageshack.us/img844/7131/falcao2.jpg

Karma: +0
29.08.2011; 11:52 źródło: La Roma (grudzień 2010) dodał: kaisa
czytaj więcej o: Publicystyka Wywiady

Komentarze (0)

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-4):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8076 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 14 (0)
    • Użytkownicy online (0):