Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
El Shaarawy nie wyprowadza się z Rzymu. Faraon zostanie w Trigorii a za kilka tygodni rozpocznie nowy sezon w koszulce Giallorossich, pod przewodnictwem Eusebio Di Francesco - Gianluca Di Marzio pisze na swojej stronie internetowej.
Wszystkie propozycje przeprowadzki zostały odrzucone, zarówno te z Włoch (Fiorentina, Napoli, Torino), jak i te zagraniczne (z Chin i Anglii). Gracz nie jest już częścią mercato i rzeczywiście pozostanie w Romie z poparciem trenera i takim samym od d/s Monchiego, który zdaje się być w idealnej harmonii z Di Francesco, również w temacie El Shaarawego.
El Shaarawy jest uważany za idealny profil napastnika w taktyce trenera z Abruzji, który zamierza ponownie na niego stawiać. Ale wraz z przyjściem Kluiverta jest bardzo prawdopodobne, że to Perotti zrobi miejsce młodemu Holendrowi. Dlatego argentyński napastnik może wrócić do domu wcześniej niż planował.
Komentarze (18)
Powinno być właśnie na odwrót.
Perotti niby strzelił większość z karnych, ale: trafił Genoi (pozdro Alex) wprowadzając do LM, strzelił tym Azerom dając definitywnie awans, miał 8 bramek i 5 asyst. Wart jest w tej chwili nawet 15-20 mln. Szary błyszczał od czasu do czasu w Serie A i w meczu z Chelsea, poza tym wiele razy obijał słupki, marnował okazje i grał sporo gorzej niż u Spallettiego. Zostawiłbym Perottiego, bo przyda się ktoś o równiejszej formie i bardziej doświadczonego skoro Monchi sprowadza samych młodzików.
Pytanie czy drużyna która niby aspiruje do mistrzostwa pozbywa się jednego z kluczowych zawodników po to by zastąpić go nieopierzonym talentem z Holandii??? Przecież Ünder tez potrzebował pół roku by dorosnąć, choćby by przypakować. Walkę o trofea przecież można przegrać w pierwszej fazie sezonu, dlatego zasada powinna być następująca: grają ci gotowi od początku, młodzi wchodzą stopniowo i czekają na swoją szanse.
Jeśli chodzi o to co dają drużynie, to porównanie wypada zdecydowanie na korzyść pierwszego. Z jednej strony jest Argentyńczyk, który tak jak pisał Mold, potrafi robić grę, robić przewagę, a w dzisiejszych czasach, przy grze taktycznej, szczególnie w Serie A, minięcie dryblingiem choćby jednego rywala i zrobienie w ten sposób przewagi jest na wagę złota. Perotti to potrafi, Szary z kolei zawsze wpada w przeciwnika. Perotti z Dzeko ciągnął Romę przez pierwsze trzy miesiące sezonu - to była nasza ofensywa. Potem cały zespół skisł, a potem Argentyńczyka nękały urazy, jednak trzy miesiące miał dobre plut później jakieś przebłyski. Szary z kolei przez cały sezon miał przebłyski. Świetne mecze z Udinese i Chelsea, potem jakiś mały przebłysk w kwietniu, a tak był takim Strootmanem ataku, jeśli chodzi o korzyści gry do przodu. Poza tym z Szarym jest tak, że jak nie gra regularnie, to psuje się jego psychika i robi się czerstwy. On musi grać regularnie i jak to robił przez pierwsze pół roku za Spala, to grał na bardzo wysokim poziomie. Dla Romy jednak to jest piłkarz na ławkę, a jak będzie siedział na ławce i grał 1 na 3 mecze w pierwszym składzie, to nic z tego nie będzie.