Aktualnie na stronie przebywa 17 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Stephan El Shaarawy wraca do Mediolanu. Były piłkarz Milanu zabawi tam jednak jedynie niespełna dwa dni, w związku z jutrzejszym meczem przeciwko swojej byłej drużynie. Napastnik Giallorossich udzielił przy tej okazji wywiadu dla Sky Sport.
Od twojego debiutu w Serie A minęło dziewięć lat. Najpiękniejsze wspomnienie z twojej kariery?
- Na szczęście noszę ze sobą sporo wspomnień. Osiągałem wielką satysfakcję już w młodości, podczas pierwszego doświadczenia w Padovie, aż do przybycia do Milanu i potem tutaj, do Romy. Zatem mogę powiedzieć, że osiągnąłem wiele satysfakcji. Wciąż uważam siebie za młodego gracza, aby zebrać kolejne satysfakcje w tych barwach.
Były trudne momenty?
- Moment kontuzji w Milanie, po tym jak byłem zastopowany przez trzy miesiące, miałem nawrót urazu stopy. Zatem byłem zastopowany przez prawie rok. To był najtrudniejszy moment w mojej karierze, gdy bardzo cierpiałem, ale miałem wsparcie ze strony całej rodziny i przyjaciół i udało mi się podnieść.
Jaki okres przeżywasz w Romie? Odrodzenia?
- Nie uważam tego za okres odrodzenia, gdyż przybyłem tutaj z celem dobrej gry i myślę, że w części mi się to udało. Uważam, że jestem piłkarzem, który rozwija się z tego punktu widzenia i cieszę się z tego. Moim celem jest cały czas poprawianie się. Teraz znajduję się w dobrej formie, muszę to kontynuować.
Czym jest dla ciebie Milan?
- Spełnieniem marzeń, gdyż zawsze mówiłem, że zakładanie koszulki Rossonerich było dla mnie zawsze marzeniem, jako kibica i je spełniłem. W tych barwach zdobyłem swojego pierwszego gola w Lidze Mistrzów. W zespole Rossonerich osiągnąłem najbardziej znaczące cele mojej kariery, które pomogły mi zrealizować się jako graczowi. Będę zawsze wdzięczny Milanowi i niedzielny mecz będzie dla mnie bardzo szczególny.
I dlatego decydujesz się nie świętować goli?
- Tak, zdecydowałem się, aby nie świętować dwóch goli, które zdobyłem i jeśli strzelę, nie będę świętował, gdyż to klub, któremu bardzo dużo zawdzięczam. To kwestia szacunku.
Milan zmienił w tym sezonie zbyt dużo, aby być od razu konkurencyjnym?
- Według mnie nie. Klub dokonał swoich wyborów, dokonując rewolucji w zespole w sposób optymalny. Zmienili bardzo dużo graczy. Przybyli piłkarze o wielkiej jakości, zdecydowali się dokonać rewolucji. Myślę, że to daje rezultaty, mimo że w ostatnich dwóch meczach ligowych nie zagrali najlepiej. Zmierzymy się z bardzo trudnym rywalem, który ma pragnienie odkupienia. Potrzeba jest zatem najlepsza Roma, aby ich pokonać.
Di Francesco powiedział ostatnio, że jesteś idealnym graczem do jego systemu gry. Co dokładnie sprawia, że czujesz się jak ryba w wodzie w tym systemie gry?
- Te słowa bardzo mi się podobały. Dla mnie ten system gry jest bardzo korzystny, jeśli chodzi o tempo wchodzenia w akcjach ofensywnych, ścięcia do środka, o które prosi trener skrzydłowych. Muszę powiedzieć, że w tym systemie jest mi bardzo łatwo, zarówno gdy zaczynam akcje na lewej jak i prawej stronie. Cieszę się, musimy go słuchać, gdyż trener jest zdolnym trenerem, z charyzma, wie czego chce. Poprawiamy się też bardzo z taktycznego punktu widzenia. To bardzo ważny sygnał.
Dlaczego Milan-Roma ma dla was tak duże znaczenie?
- Na pewno, aby dać mocny sygnał w lidze, i jest to drugi bezpośredni pojedynek. Musimy dać mocny sygnał szczególnie sobie samym i aby pokazać wszystkim, że zespół wzmacnia się jako kolektyw. Ciężko pracujemy. Chcemy w szczególności pokazać zespołom, które są przed nami, że walczymy o pierwsze lokaty w tabeli.
Jak Dzeko udaje się cały czas strzelać?
- Jest graczem totalnym, kompletnym, który strzelał gola każdej drużynie, z którą grał. Również w reprezentacji. Jest graczem, który ma dla nas kluczowe znaczenie. Zawsze to pokazywał, również w zeszłym sezonie, gdy zdobył bardzo dużo goli. Edin jest graczem, na którym bardzo polegamy.
Florenzi może być wartością dodaną, również jako napastnik na prawej stronie?
- Tak, Ale może być zawsze wartością dodaną na każdej pozycji. Byłby wartością dodaną dla każdej drużyny. Jest graczem, który potrafi się dostosować i gdy to robi, robi zawsze dobrze. Na pewno również na boku ataku może grać bardzo dobrze. Mam nadzieję, że może to zrobić również w niedzielę, jeśli trener wystawi go na prawej stronie.
Co oznaczałaby dla ciebie gra na Mundialu w Rosji?
- Na pewno byłby to pierwszy wielki osiągnięty cel, gdyż nigdy nie byłem na Mundialu. Zagrałem w Pucharze Konfederacji i na Euro, jednak udanie się na Mundial byłoby na pewno kolejnym marzeniem do spełnienia. W tym sezonie ważnym będzie grać dobrze w Romie i reprezentacji, aby postarać się wyjechać na Mundial. Mamy jeszcze play-offy, dlatego musimy się bardzo dobrze przygotować. Myślę jednak, że zespół jest kompletny i zjednoczony, aby postarać się o wygraną w tych meczach.
Komentarze (0)