Aktualnie na stronie przebywa 29 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po słabych występach w poprzednich spotkaniach Stephan El Shaarawy znalazł wreszcie wczoraj drogę do bramki. 24-latke otworzył wynik w pojedynku z Crotone. Gracz nie krył zadowolenia w wywiadzie dla Roma Radio.
Jesteśmy po piątej kolejce, jak ma się zespół?
- Forma rośnie. Zwycięstwa przynoszą zawsze pewność siebie i entuzjazm. Wczoraj był piękny mecz, do którego podeszliśmy we właściwy sposób, zdobywając trzy punkty. Potrzeba ciągłości wyników, dlatego postaramy się od teraz wygrywać wszystkie mecze i uważam, że znajdujemy się na dobrej drodze.
O co prosi ciebie trener w porównaniu do poprzedniego sezonu?
- Prosi mnie o inne rzeczy z punktu widzenia taktycznego, zwłaszcza gdy gramy z dwoma napastnikami i trequartistą. Prosi mnie, abym grał bardziej w środku boiska, przed pomocnikami, bardziej prosi mnie o dobre występy niż bramki.
Chciałbyś grać na środku ataku?
- Nie, nie mam takich cech. Zawsze byłem skrzydłowym, również w reprezentacji grałem jako piąty w środku pola.
Twoja cieszynka po golu?
- Osobista, instynktowna reakcja. W ostatnich meczach starałem się zdobyć gola i się nie udało, tym razem tak.
Jesteś bardzo krytyczny w stosunku do siebie?
- Tak, bardzo dużo od siebie wymagam. Staram się dawać maksimum dla siebie, ale szczególnie dla zespołu. Jestem zadowolony, gdy zaliczę dobry występ, a jeszcze bardziej zadowolony, gdy zdobędę gola.
Nie zdajecie sobie sprawy jak jesteście mocni?
- Z pewnością, również dlatego, że mamy ten sam zespół, co w poprzednim sezonie. Czujemy się mocni, musimy popracować szczególnie nad regularnością występów, nad kierowaniem grą w trakcie meczów, musimy wiedzieć kiedy się bronić, kiedy atakować czy grać piłką. Poprawiamy się w tych aspektach.
Spalletti?
- Trener jest wymagający, gdyż jest pierwszym, który w nas wierzy i wie jak mocni jesteśmy.
Torino - Roma?
- To zawsze było trudne boisko, ale wszystko zależy od nas, od tego jak wyjdziemy na boisko. Jestem przekonany, że rozegramy dobry mecz, gdyż jesteśmy pełni entuzjazmu.
Dużo meczów w krótkim czasie.
- Lubię się nie zatrzymywać, mecze co trzy dni utrzymują ciebie pod względem mentalnym. To może być pozytywne.
Juan Jesus?
- Wsparcie jest kluczowe. Oczekujemy tego od kibiców, gdy sprawy nie idą dobrze. Może się zdarzyć, że piłkarz rozegra mecz poniżej swojego poziomu. Jesus jest dobrym graczem, młodym i może się poprawić. Zaufaniem jest bardzo ważne dla piłkarza, czuje się dzięki niemu mocniejszy i gra lepiej.
Komentarze (4)
Czyżby nie zauważył braku Pjanicia?
No tak, po takim zwycięstwie nie tylko on nie płacze, że brakuje nam rozgrywającego.