W dniu wczorajszym jedna z telewizji w Kuwejcie podała, jakoby jeden z tamtejszych szejków, Fahad El-Bakar, był zainteresowany Romą. Dziennikarze posunęli się nawet dalej.
Zacytowali bowiem rzekome słowa El-Bakara, który miał powiedzieć, że zaakceptowano jego ofertę kupna jednego z włoskich klubów, którego nazwy jednak nie może podać, gdyż jest on notowany na giełdzie. Dziennikarze połączyli te doniesienia z Romą. Im zaprzeczył jednak James Pallotta dla RomaPress: "Nie kontaktowałem się z nim". O tym, że źródło z Kuwejtu jest zainteresowane Romą donosił już w środę rano dziennik Il Romanista.
Dziś głos na Twitterze zabrał sam El-Bakar:"Wiadomość, że oferta złożona za Romę została zaakceptowana nie jest prawdziwa. To postawiło mnie w niezręcznej sytuacji. Nie znajduje się w tej chwili w fazie negocjacji z żadnym włoskim klubem. Proszę wszystkie osoby by wyrażały się precyzyjnie na temat tego co podają w mediach, gdyż nie będę tolerował fałszywych informacji w nich rozsiewanych. Wyraziłem zainteresowanie jednym z włoskich klubów. Zgodnie z prawem nie mam autoryzacji by podawać nazwę klubu, dopóki transakcja nie zostanie zamknięta".
16.07.2020; 09:19
źródło: laroma24.it
dodał: abruzzi
Komentarze (7)
Czyli jednak coś w tym może być. Na tym etapie nie ma dla mnie różnicy, czy to będzie kolejny Amerykanin czy jakiś szejk, byle był gotowy zainwestować w klub i w minimalnym stopniu szanował tradycje
Czytaj: parę głów z szyi spadnie.
Ja nie mam nic przeciwko szejkowi. Jeśli to będzie gość który zaopiekuje się Romą, zaangażuje się w jej sprawy, będzie stanowił studnię z pieniędzmi bez dna - tym lepiej. Z pewnością bardziej odpowiada mi taki scenariusz niż kolejne amerykańskie konsorcjum z prezydentem tweetującym zza oceanu.