Aktualnie na stronie przebywa 17 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Rzymianie mieli zrewanżować się piłkarzom Fiorentiny za porażkę 3:0 w lidze. Rewanż udał się w stu procentach, bo dzięki dwóm golom Lameli i jednemu Boriniego, nasza drużyna wygrała spotkanie 1/8 Pucharu Włoch takim samym stosunkiem bramek. W tym meczu mieliśmy do czynienia z dwoma obliczami Giallorossich. W pierwszej połowie, jakby przestraszeni i zaskoczeni pokazującym pazur piłkarzom Violi, nie byli w stanie oddać groźnego strzału. Fiorentina nie miała takich problemów i bardzo często dawała powód, by Stekelenburg potwierdzał swoją klasę. Na drugą odsłonę spotkania wyszła drużyna bardziej pewna siebie i dokładniejsza, co zaowocowało dobrymi sytuacjami, z których trzy zostały zamienione na gole.
AS ROMA - ACF FIORENTINA 3:0
Bramki:
54' Lamela
66' Lamela
75' Borini
Składy:
ROMA (4-3-3): Stekelenburg - Cicinho (69'Josè Angel) , Kjaer, Heinze, Taddei - Gago, Viviani (45' Perrotta), Greco - Totti, Lamela - Bojan (62' Borini)
Ławka: Curci, Juan, Pjanic, Caprari
FIORENTINA (3-5-2): Neto - Camporese, Natali, Nastasic - Cassani, Behrami(79' Lazzari), Montolivo, Salifu, Pasqual(69' Vargas) - Jovetic, Ljajic (62' Cerci)
Ławka: Pazzagli, Gamberini, De Silvestri, Munari
Trener Enrique na pewno zaskoczył dwiema zmianami w składzie – umieszczeniem na prawej obronie Cicinho, który od jakiegoś czasu wypowiadał się o swojej sytuacji w klubie niezbyt pochlebnie, oraz Vivianiego. Poza tym do składu powrócili Kjaer i Gago, którzy do niedawna leczyli kontuzję.
Pierwszą połowę rozpoczęli gospodarze, ale bardzo szybko stracili piłkę. Wiedząc o tym co działo się przez następne pół godziny, można było potraktować to jako zły omen. Drużyna z Florencji była bardzo gęsto ustawiona na środku pola, wszyscy zawodnicy grali blisko siebie, co w połączeniu z pressingiem, skutecznie uprzykrzało życie Romanistom. Gra Rzymian też wyglądała marnie. Masa niecelnych podań, brak pomysłu w ofensywie oraz kilka błędów w obronie, mogły już w pierwszej połowie zaważyć na wyniku meczu. Dobrą okazje do otworzenia wyniku miał Ljalić w 11 minucie, kiedy po podaniu za plecy obrońców od Jovetića, huknął ponad bramką. Na kolejne wstrzymanie oddechu fani nie musieli długo czekać. 13 minuta, kontra z udziałem tej samej dwójki. Jovetić prostopadle do Ljalića, a ten marnuje setkę i trafia w bramkarza. Ta dwójka siała spustoszenie w obronie Romy, ale bez jakichkolwiek konsekwencji. Ostatecznie zawsze wybronił albo Stekelenburg, albo któryś z defensorów.
W 19 minucie duże zamieszanie pod polem karnym, Fiorentina strzela trzy razy pod rząd, ale żaden ze strzałów nie znajduje drogi do siatki.
Natarcie Violi ustało około 30 minuty. Cztery minuty później mogliśmy „cieszyć się” z pierwszego strzału na bramkę gości. 38 minuta i kolejny atak Jovetić – Ljalić przeciwko dwójce Romanistów, ale piłkę przejmuje Stakelenburg. Dwie minuty później najlepsza akcja Romy w pierwszej połowie. Po rzucie wolnym dośrodkowanie w pole karne, tam Cicinho odgrywa na skraj pola karnego, do Lameli, ale ten strzela niecelnie.
Fiorentina sprawiała duże kłopoty Romie w tej połowie. Gdyby Ljalić miał dziś lepiej ustawiony celownik, mógłby zejść na przerwę jako zdobywca hattricka. Rzymienie obudzili się dopiero około 30 minuty. Odważniejsza, bardziej uważna i dokładniejsza gra, nie dała jednak przed przerwą prowadzenia.
Początek drugiej połowy, to prócz zmiany kiepskiego Vivianiego na Perrotte, zmiana nastawienia Rzymian. Od początku grali bardziej zacięcie, a przede wszystkim skuteczniej w odbiorze. 54 minuta i kibice na Stadio Olimpico mają powód do radości. Totti wchodzi w pole karne, powodując lekkie zamieszanie wśród obrońców, jeden z nich piłkę wybija, ale ta rykoszetem odbija się od Il Capitano i trafia do Lameli. Młody Argentyńczyk pokonuje bramkarza Violi, strzelając między jego nogami. Minutę później odpowiedź Fiorentiny, ale Stekelenburg znów nie daje się pokonać. W 57 minucie znów przed szansą Lamela, ale tym razem trafia w Neto.
W 62 minucie zmiana, za Bojana wchodzi Borini. Delio Rossi prowadza Cerciego za Ljalića. 66 minuta i drugi gol Lameli! Borini podaje do Tottiego, a ten w pole karne do Lameli. El Coco nie daje szans Neto, strzelając tuż przy krótszym słupku. 69 minuta i ostatnia zmiana w zespole gospodarzy. Jose Angel za Cicinho i Taddei przeniesiony na prawą obronę. Goście przeprowadzają drugą zmianę: Vargas wchodzi za Pasquale. Kwadrans przed końcem Borinie ustala wynik spotkania. Wpuszczony świeżo po kontuzji Borini minął wypuszczeniem piłki obrońcę i gdy wydawało się że przesadził, strzela i pokonuje bramkarza. W 79 minucie ostatnia zmiana w zespole gości, Lazzari za Behramiego. Przy takim wyniku Roma zagrała grać bardziej asekuracyjnie. Piłkarze skupiali się na posiadaniu piłki, nie pchając się na siłę w pole karne rywali. Sędzia De Marco po dwóch doliczonych minutach zakończył spotkanie.
Komentarze (43)
Ogólnie dobry występ z jego strony, podobnie jak ze strony Perrotty, do którego jak widać bardzo daleko Vivianiemu. Strzelanie gola za golem w Primaverze, to nie to samo, co gra i zbieranie doświadczenia w seniorskiej piłce. Perrotta bardzo mi się podobał po tym wejściu. Sporo kontaktów z piłką, nie wybijał jej na oślep, podawał do swoich nie do rywali.
Świetny mecz Lameli, a cichym bohaterem spotkania był Gago. Zagrał na pozycji De Rossiego i wywiązał się świetnie ze swoich zadań. Widać, że to jemu leży. Szkoda, że nie gramy dwójką pomocników w środku, bo wtedy para Gago-De Rossi by wymiatała. Tymczasem Argentyńczyk lekko przesunięty na bok w grze trójką pomocników nie jest już taki dobry.
Dobre zawody Tadka i Heinze. Najgorsi Kjaer (pierwsza połowa), Viviani i Greco. W drugiej odsłonie ogarnął się też Totti. W pierwszej podawał wyłącznie do rywali, za to w drugiej obsługiwał ładnymi zagraniami kolegów, no i asysta do Lameli przede wszystkim, gdzie spokojnie mógł uderzać.
Słaba pierwsza i bardzo dobra druga połowa, gdzie oprócz goli zablokowaliśmy dostęp do własnego pola karnego, co było ułatwione w pierwszej połowie głównie przez niefrasobliwą grę Kjaera.
Świetny powrót Boriniego, niesamowite interwencje Gago, genialna druga połowa.
FORZA ROMA!
Taką Romę chcę oglądać jak najczęściej.
Bardzo fajne jest to że mamy młodą perspektywiczną kadrę, która jest coraz bardziej zgrana, wyklarował się trzon drużyny i zaczyna to wszystko ładnie funkcjonowac
Forza Roma
Dobrze że jest jakaś ciągłość wyników.
Lamela, Borini, Gago, Heinze w drugiej też Totti na plus. Greco prawie same straty...
Moim zdaniem w tym okienku transferowym nie powinniśmy robić zbyt wielu transferów, atak, pomoc i środek obrony zostawiłbym w spokoju . Tym bardziej że łączone ostatnio z Romą nazwiska raczej nie powalają, zamiast bawić się w półśrodki, wypożyczenia na pół roku, lepiej sprawdzić tych naszych wypożyczonych i w lecie ewentualnie ściągnąć 2,3 może 4 graczy z wyższego pułapu. Rewolucje już zrobiliśmy teraz spokojnie zgrywać zespół, stopniowo i rozsądnie odmładzać dalej skład, zakładam że w międzyczasie projekt nie upadnie...
Jedynie na boki obrony ktoś by się przydał, i to od zaraz.
3 mecz z rzedu na 0 z tylu to az nieprawdopodobne sie wydaje, nie przypominam sobie takiej serii. Po poczatku sezonu i jalowym posiadaniu pilki nie zostalo sladu, juz nie mowiac o tym ze zespol rozpaczliwie sie broni gdy prowadzi jedna bramka.
Mimo wszystko uwazam, ze Catania postawi tradycyjnie wysoko poprzeczke i straty punktow nie mozna wykluczyc. Tak czy inaczej taka Rome az chce sie ogladac, 4 wygrana z rzedu roznica wieksza niz 1 bramki robi wrazenie.
Steku - Solidnie nic mu nie można zarzucić zagrał na dobrym poziomie
Cacek - słabo i tyle wyszła mu z jedna akcja panu już podziękujemy i ta zejście z Angela widać że nie dawał już rady na boisku
Tadek - kolejny dobry mecz odżył jako obrońca
Kjaer - nie wiem cy to wina że wrócił po kontuzji czy jest taki słaby, ale każda jego akcja to zawał jest tak niepewny nie wiem czy go widzę w Romie...
Heinze - Real MU pokazał po raz kolejny że nie z przypadku grał w tych klubach, czyścił i starał się naprawiać błędy Kjaera mimo wieku jest nadal solidnym obrońcą i powinien zostać na zmiennika się nadaje jeśli przyjdą młodsi i lepsi, zresztą obrońca jak wino im starszy tym lepszy
Viviani - klapa według mnie nie ma talentu (ale to moje zdanie) i stawianie na Primavere mnie zastanawia skoro on jest tam najlepszy może to nerwy może stres ale Lamela ma tyle lat co on, co prawda to inna pozycja ale jednak, już bardziej wierzę w Caprariego, a i Nrgo Tallo i Florenziego jestem bardziej ciekaw co by pokazali, kończąc Viviani może nie sprostać oczekiwaniom i pokazał się ze słabej strony żeby nie mówić bardzo słabej a gdzie jeśli nie w takim meczu, czasem ma się jedną dwie szanse albo się je wykorzysta albo nie
Greco- dalej uważam że max piłkarz na Serie B albo Lecce czy Novara
Gago - zgadzam się z Abruzzim zagrał ale DDR i dobrze nie było go widać ale zrobił co powinien spoko mecz z małymi słabościami ale kto ich nie ma
Totti- może ma swoje lata i celownik nie ten jeśli chodzi o strzelanie goli (coś czuję że tylko karne mu pomogą wskoczyć wyżej w rankingu Serie A jeśli chodzi o strzelców) ale to kręgosłup drużyny gra to co powinien uspokaja grę i wiele widzi
Lamela - od początku bylem jego zwolennikiem ale podchodziłem ostrożnie ma talent i będzie z niego wielki pożytek super mecz dużo biegał i grał z piłką mamy kozaka na lata
Bojan -
Simone - ok dzięki niemu Roma zaskoczyła wprowadził grę na środku za słabego Vivianiego
Borini - zmiana za patałacha killer nic dodać nic ująć ale nadal się zastanawiam czy jest wart aby zostać jeszcze musi coś pokazać to wtedy na zmiennika ale nie za takie pieniądze jak najbardziej
i Angel - ok i tyle pobiegał pobiegał nic więcej jako zmienik na lewa obronę ok ale nie jako podstawowy
To na tyle może się ktoś nie zgadzać z moimi ocenami ale ja tak odczułem to w czasie i po meczu.
Mam nadzieję, że Borini wyjdzie w podstawowej 11 na mecz z Catanią, a Bojan zostanie w Rzymie.
Chciałoby się, żeby Roma grała częściej w ten sposób, jak w drugiej połowie.
Lamela blisko lewego skrzydła biegał?
Typowa brazylijska dwulicowość. Zmienia zdanie zależnie od tego, z której strony wiatr powieje. W następnych trzech meczach nie zostanie w ogóle powołany i wróci z powrotem do gadania jak jest mu źle w Romie. Jego postawa poza boiskiem jest podobna do tej na boisku.
Volt17. Na razie to prawie wszystkie mecze Kjaera wyglądają tak jak ten dzisiejszy. Tej pewności brakuje w każdym meczu. Nie ma formy od półtorej roku, odkąd zawitał do Wolfsburga, także nie sądzę, że to kontuzja. Takie przeloty piłki nad nim, obok niego to już codzienność i żadna nowość. Takich błędów w ustawieniu się nie popełnia. Gość jest zwyczajnie słaby i jak tak dalej pójdzie, to powinni rozglądać się za poważnym wzmocnieniem na lato, bo nie sądzę, że jest sens wydawać na niego 11 mln euro.
Nie wiem co z tym Vivianim jest - chłopak nie przejawia talentu. Pamiętam z tego okresu Daniele - miał podanie, fajny rytm gry, zwykle potrafił się ładnie utrzymać przy piłce - było widać że ma to coś, że kiedyś coś z niego może być, a taki Viviani? Bieda z nędzą. Staram się, silę co mecz w którym gra by dojrzeć w nim coś fajnego, nie wiem - podania, ustawianie się, odbiór - cokolwiek. Choćby szybkość. Ten chłopak nie ma nic, jest mdły, gra nijak i naprawdę będę bardzo zdziwiony, jeśli do czegoś dojdzie.
A co do Enrique - bo tak wiele osób marudzi że za bardzo jest teraz klepany po plecach, podczas gdy wcześniej był ganiony - ja pochwalę go dopiero po sezonie. Jeśli będzie oczywiście za co. Bo to, że zespół ładnie podaje piłkę, to już wszyscy mówiliśmy gdy tylko zobaczyliśmy pierwsze sparingi, czy mecze ze Slovanem. Jeśli obronią go wyniki - wtedy będzie wiadomo że jest coś wart. Nie sama ładna gra się liczy. Także ja z pochwałami trochę jeszcze poczekam.
Póki co widać że trochę ogarnął skład, dzięki czemu co mecz nie mamy ogromnych przetasowań, ale w kółko stawia np. na takiego Greco, co mnie osobiście bardzo dziwi, bo piłkarz jest zwyczajnie słaby. Podejrzewam że w Wiśle Kraków znalazł by się ktoś lepszy na środek pola do Romy. Już nawet Borysiuk z Legii byłby sensowniejszy.
Jak widać - DDRy i Franczeski nie rosną sobie ot tak na drzewie w Rzymie - to prawdziwe diamenty. Niełatwo o dobrego wychowanka, nawet tak świetnej szkółce, jak ta Romy.
Brawa Eriku
W zeszłym roku Viviani był w cieniu starszego o rok Florenziego, który został wypożyczony do Serie B i tam spisuje się bardzo dobrze. Latem powinniśmy sięgnąć właśnie po Florenziego, a na rok wypożyczyć na ogranie Vivianiego, żeby po prostu zmierzył się z trochę inną grą.
dla mnie PERROTTA przyćmił wszystkich poza Lamelą
Perrotta > Greco + Viviani
Gago super, Heinze super
co do Kjaer'a to obserwowałem go na maxa w dwóch akcjach i rzeczywiście dziwnie się zachowuje i ustawia
Sądzę, że gdyby go odsunął od składu, znowu zaczęły by się pojawiać głosy, że nie dajemy grać młodziakom, tylko ściągamy innych zawodników, a to że źle grał, wynika z tego że wchodzi w świat seniorskiej piłki i trzeba mu dawać szansę, bo tylko tak może się ograć.
Takie błędne koło, a z obserwowania wypowiedzi kibiców w ostatnim czasie, tak to trochę wygląda, że sami nie wiemy czego chcemy.
Dokładnie to samo mi w czasie meczu przeszło przez myśl; Lamela taki w sumie chudzina, a przepychać się nawet nieźle, wykorzystując też do tego szybkość.
LAMELA - i wszystko jasne .
To jest mój ulubieniec i tyle.
Tylko zauważ, ile czasu jest w Romie Bojan, jak gra w podstawowym składzie. Fakt, jak Bojan wchodzi z ławki to robi trochę szumu, ale nie ma z tego wymiernych korzyści.
Poza tym nie przesadzajmy też z tym podmęczonym rywalem. Borini wszedł w 60 minucie, a obrońcy Fiorentiny nie w 1. połowie tyle pracy, żeby się jakoś kolosalnie zmęczyć.
Ten mecz pokazał różnicę między Bojanem, jeźdźcem bez głowy, a Borinim, który potrafi wykorzystać swoje atuty.
Knursen
Bardzo bym chciał, żeby grali młodzi, ale Vivianiego to na razie przerasta. Widać to po tym, jak gra.