Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Oczekiwaliśmy od Romy dobrego meczu z Mistrzami Włoch przed własną publicznością. Choć samo rozegranie nie rozczarowało, to brakowało strzałów a przede wszystkim dobrej gry w obronie. Gole dla gości były efektem błędów w obronie. Trener Enrique powinien zastanowić się czy ciągłe roszady w defensywie są konieczne.
AS ROMA - AC MILAN 2:3(1:2)
Bramki:
0:1 17' Ibrahimović
1:1 28' Burdisso
1:2 30' Nesta
1:3 79' Ibrahimović
2:3 89' Bojan
Kartki: Gago, Pjanic (Roma) Van Bommel, Nocerino, Aquilani (Milan) i czerwona kartka po zejściu dla Boatenga.
ROMA (4-3-1-2): Stekelenburg - Cassetti, Burdisso, Juan(71'- Heinze), José Angel - Pizarro, De Rossi, Gago(62'- Lamela) - Pjanic - Borini(39'- Bojan), Osvaldo
Ławka: Curci, Perrotta, Greco, Borriello,
MILAN (4-3-1-2). Abbiati - Abate, Nesta, Thiago Silva, Zambrotta - Nocerino(89'- Ambrosini), Van Bommel, Aquilani - Boateng(66'- Emanuelson) - Ibrahimovic, Robinho(74'- Cassano)
Ławka: Amelia, Taiwo, Bonera, Yepes
Do tego czemu obie drużyny podeszły w innych humorach. Roma miała za sobą trudniejszy okres, w który wpisały się dwie porażki - z Lazio i Genoą, po których pozostawał spory niedosyt. Między tymi dwoma meczami, Roma zwyciężyła raz, z Palermo, ale warto pamiętać że jednym z najlepszych zawodników w tym meczu był Stekelenburg. Milan poza przystępowaniem do meczu jako aktualny Mistrz Włoch. Poza tym trzy ostatnie mecze to pasmo zwycięstw i dobra forma strzelecka, aż 11 strzelonych bramek. Warty zauważenia jest fakt, że Roma tylko raz w tym sezonie strzeliła więcej niż dwie bramki - w meczu z Atalantą(3:1).
Jeżeli ktoś liczył na jakąś konsekwencję w pierwszej jedenastce, to musi to odłożyć na kolejną kolejkę. Luis Enrique nie rozczarował nas i dokonał czterech zmian. Na prawą obronę za Perrotte wskoczył Cassetti, do środka powrócił Juan za Heinze. Z przodu po kontuzji do składu wskoczył Pjanic, a wciąż niemrawego w ofensywie Bojana zastąpił nasz najskuteczniejszy strzelec - Osvaldo.
Przedmeczowym wydarzeniem miało być pojednanie między Mauro Tassottim a Luisem Enrique. Włoch miał po 17 latach przeprosić naszego trenera za złamany nos na mundialu w 94. Do pojednania doszło w blasku fleszy fotoreporterów.
Arbitrem spotkania był Antonio Damato. Mecz rozpoczęli goście. Pierwsze piętnaście minut to przewaga Romy. Poza kilkoma zrywami, Milan nie stanowił zagrożenia, wykopując najczęściej piłkę do swoich napastników. Akcje Romy były bardziej składne. W 4 minucie Giallorossi ładnie rozegrali środkiem boiska, na bramkę ze skraju pola karnego uderzył Angel, ale tylko obił obrońcę Milanu. Odbita piłka trafiła do niekrytego Cassettiego, który oddał niecelny strzał. W 7 minucie ładnie z piłką obrócił się Borini, ale znów na posterunku stał obrońca Milanu który nogą zmienił tor lotu piłki, która w końcu wylądowała za linią końcową. Dobrą okazję miała Roma w 11 minucie. Borini podaje do będącego niedaleko piątego metra Osvaldo, ten nie trafia czysto w piłkę która przelatuje dalej. Czeka na nią Pizarro ale Van Bommel wyjaśnia sytuacje wybiciem na rzut rożny.
Początek drugiego kwadransa zmienił sytuacje w meczu o sto osiemdziesiąt stopni. Już w 16 minucie zapachniało golem, kiedy Boateng na prawej stronie ograł obrońcę i podawał do środka, tu piłkę wybił Angel. Minutę później dośrodkowanie Aquilaniego idealnie na głowę Ibrahimovica, który nie daje szans Stekelenburgowi. 1:0 dla Milanu w 17 minucie i Roma musiała odrabiać straty. Choć Roma częściej była przy piłce nie potrafił stworzyć dogodnej sytuacji bramkowej. Swoje akcje konstruowała bez polotu i ociężale. W 28 minucie, po rożnym wywalczonym przez Osvaldo, Roma wyrównała. Piłkę z rogu boiska dośrodkowywał Pjanic, a do główki wyskoczył Burdisso.
Kiedy wszyscy myśleli że mecz zaczął się od nowa, piłkarze Milanu wylali na nasze głowy wiadro zimnej wody. 30 minuta i rożny dla gości. Do dośrodkowania dochodzi zupełnie nie kryty Nesta i bez trudu kieruje piłkę do siatki. Roma znów znalazła się w położeniu, z którego wyszła dwie minuty wcześniej. Próby wyrównania Romy, w większości sprowadzały się do lepszy lub gorszych, strzałów z dystansu. W 36 minucie mecz skończył się dla Fabio Boriniego. Przy walce o piłkę, po dośrodkowaniu J.Angela, napastnik Romy nabawił się kontuzji. Dwie minuty później zmienił go Bojan. Świeżo wprowadzony napastnik w 42 minucie być może mógłby na swoje konto zapisać asystę, ale zupełnie nie kryty Cassetti nie przyjął piłki. Pierwsza połowa zakończyła się 1:2, po doliczonych dwóch minutach.
Drugą połowę rozpoczęli gospodarze. Już w 48 minucie dobrą szansę miał Zlatan, który przepchnął się przez fatalnego dziś Cassettiego i strzelił prosto w stopera. W 55 minucie dobra okazja dla Romy. Osvaldo podaje prostopadłą piłkę do Bojana, który dobrze wyszedł ale przy strzale wyprzedził go Nesta. Aktywny w polu karnym rywali był dziś Burdisso który oddał kolejny strzał na bramkę bronioną przez Abbiatiego w 58 minucie, ale bramkarz strzał wybronił.
Kolejny kwadrans rozpoczęła zmiana Gago - Lamela. W 64 minucie swoich sił pod bramką Romy próbował jej wychowanek - Aquilani. Ni to strzał, nie dośrodkowanie dokonało żywota za linią końcową. W tych piętnastu minutach Aquilani był bardzo aktywny w ataku i zdobycia bramki próbował jeszcze dwa razy - bez skutku. W 67 minucie doszło do niecodziennego wydarzenia, ledwo zmienionego przez Emanuelsona Boatenga, kara sędziego dosięgła poza boiskiem. Siedzący już na ławce pomocnik otrzymał czerwoną kartkę, prawdopodobnie za ostre dyskusje z sędzią. Powodem niezadowolenia zawodnika miało być zachowanie sędziego liniowego, który rzekomo nie dostrzegł jak Burdisso uderzył Boatenga(zródło: acmilan.com.pl). W 72 minucie blisko wyrównania był Osvaldo. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł nasz snajper, trafił w światło bramki, ale na drodze stanął mu dobrze spisujący się Abbiati. W 74 minucie Robinho został zmieniony przez Cassano.
W ostatnich piętnastu minutach, Cassano dowodził że jest w formie. Raz po raz sprawiał problemy naszej defensywie. W 77 minucie wkręcił naszych obrońców w ziemię, ale już strzał był skierowany ku niebu. W 79 minucie Milan podwyższa prowadzenie. Aquilani dośrodkowuje na głowę Zlatana który (znów nie kryty) bez problemu strzela. Czwarta bramka z główki w tym meczu. Milan mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale raz po raz sytuacje marnowali. W 80 minucie, kontra Milanu, Cassano podaje do niekrytego Ibrahimovića, ale ten składa się do woleja i nie trafia w bramkę. W 86 minucie cudem wyniku nie podwyższył Nocerino. Cassano mu wystawił piłkę, właściwie przed pustą bramkę, a ten przestrzelił. W 88 minucie Bojan strzela gola kontaktowego. Lamela decyduje się na indywidualną akcję i wchodzi w pole karne Milanu. Oddaje strzał, który wybronił Abbiati, do piłki dobiegł jednak Bojan i ustalił wynik spotkania.
Sędzia doliczył cztery minuty, podczas których z ławki trenerskiej został wyrzucony trener Milanu - Massimiliano Allegri. W ostatniej minucie miało miejsce też zamieszanie w polu karnym gości, ale w żaden sposób nie udało się go wykorzystać.
Druga pod rząd porażka AS Romy. Luis Enrique ma nad czym pracować i myśleć. Potrzeba więcej energii w niemrawych dotychczas atakach Romy, a przede wszystkim koncentracji w obronie, która w tym meczu zagrała bardzo słabo. Myślę że zespołowi nie pomagają ciągłe roszady w pierwszym składzie. Warto też w zimowym okienku transferowym poszukać dobrych bocznych obrońców. J.Angel mający dobry początek i robiący dużo szumu notuje duży spadek formy, a nie ma wartościowego zmiennika. Podobne problemy są po drugiej stronie obrony. Warto nadmienić że najsłabszym piłkarzem został uznany Cassetti.
Roma - Milan
źródło: www.flashscore.com
Gole
2 - 3
Posiadanie piłki
51% - 49%
Strzały (celne)
13(7) - 12(4)
Rzuty wolne
20 - 13
Rzuty rożne
13 - 4
Spalone
0 - 6
Wyrzuty z autu
25 - 13
Interwencje bramkarzy
1 - 4
Faule
13 - 14
Żółte kartki
2 - 3
Komentarze (58)
Podobał mi się Pjanić, Osvaldo zaczął walczyć dopiero kiedy cały zespół się rzucił do ataku.
Słabiutko Cassetti ogrywany przez Ibrę non stop, słabo po raz kolejny Angel. Lamela zrobił trochę zamieszania po wejściu na boisko.
To co zrobił Cassano jednym zwodem z 2 naszych najlepszych defensorów (Burdisso i De Rossi) pokazuje obraz naszej siły. Można tracić bramki jak by sie je strzelało.
Dlaczego Cassano jak dstal 50 metrową górną piłkę to przyjął i mu została pod nogą, a Bojan, Borini czy Osvaldo przyjmowali krótkie podanie po ziemii to im odskakiwała piłka na 5-10 metrów. A Cassettiemu to nawet pod nogami przeleciało lekkie podanie ...;/
mamy slaba druzyne, nie mowie ze slabych pilkarzy, ale jako kolektyw sa kiepscy
Posiadanie piłki 51-49 dla Romy wg livesports.
Szczerze mówiąc wydawało mi się że troszkę więcej tej piłki mieliśmy. Ale to jest kompletnie nieistotne w tej chwili
Śmiechowa była nasza nieporadność w rozgrywaniu i kopanie piłki na aferę przez całą drugą połowę. Gracze Milanu nawet kropli potu nie uronili żeby wygrać, bo po co? Szkoda, że Neście nie chciało się wybić piłki przy szarży Lameli, tylko tak sobie od niechcenia nabił lekko Argentyńczyka, bo tak porażkowy Bojan by nie strzelił.
Pjanić i Pizarro coś tam grali, choć Chilijczyk często wrzucał do nikogo, reszta katastrofa, a Cassetti i Angel to już w ogóle. Obydwaj, a szczególnie Hiszpan niech pojadą do Mediolanu na kurs do Abate jak się wrzuca w pole karne.
A nasz wspaniały treneiro nagle się obudził po 1-3. Nie wiem, może myślał, że do tej pory to my prowadzimy 2-1 i Milan strzelił na 2-2? Allegri za to żył przez cały mecz. Tak ma trener, który był dwa razy wybierany najlepszym we Włoszech, a nie jakiś żółtodziób. Niestety, jak uważałem od początku, sklejenie razem dużej ilości nowych graczy i debiutanta na fotelu trenera to zła mieszanka. Jak się robi rewolucję i próbuje coś ogarnąć, to stawia się na trenera, który już trochę przeszedł a nie na opcję albo wyjdzie, albo nie wyjdzie.
Szkoda mi części zawodników, bo kupiliśmy kilku fajnych graczy, tylko kopią się po czołach w tych rokminkach "trenera". Tak kopać na połowie przeciwnika bez efektu to to samo co kopać pod własnym polem karnym.
Niestety, teraz każdy zespół powoli będzie ogarniał bazę i jak zagrają z Romą, to wystarczy, że sobie staną na własnej połowie, bo i tak krzywda im się nie stanie. Strzelą później gola z jakiejś akcji czy stałego fragmentu i punkty murowane.
zaleze wiec jak livesports to liczy
slaba gra druzyny zawsze sie w koncu przelozy na czyjs indywidualny blad
jasne ze byly indywidualne bledy, ale mowienie ze przez to przegralismy to oszukiwanie samego siebie
Czasem ktoś strzeli nie do obrony z wolnego czy z dystansu, choć w tym przypadku zawsze można mieć pretensje, że ktoś nie był przy rywalu i za to nie ma kogo winić. Reszta bramek pada najczęściej po indywidualnych błędach: brak krycia, złe ustawienie przy próbie łapania na spalony, babole, łatwe przepuszczenie napastnika, itp.
gratuluje Milanowi, ale prawde mowiac, nei wiem, czy byl slaby, czy zagrali na minimum swoich mozliwosci, najmniejszym nakladem sil... pewnei to drugie.
Niby do lidera jest 6-8 punktow, ale dramatem jest to, ze Roma nie zwolni Iglesiasa, bo ma projekt do zrealizowania...
Od Milanu Roma niczego nie musi sie uczyc, co innego Nasz trener.
Z Cagliari porażka po pięciu wygranych z rzędu i pierwsza od 43 lat na Olimpico! Jeszcze trochę takich serii jest w tym sezonie do zepsucia.
Niestety, nie działa to w drugą stronę vide 4 przegrana z rzędu na Marassi z Genoą.
Komu kibicowalbys, gdyby Roma spotkala sie z Barcelona? Sadze, ze tym drugim...
zalamany jestem kompletnym brakiem stylu, jeszcze wiekszym kolesiostwem w zespole LE niz za czasow Montelli oraz brakiem jakiejkolwiek charyzmy trenera i wiary zawodnikow w jego "talent"...
No proszę Was... Tylko spokój i jeszcze raz spokój jest potrzebny.
Ten sezon jest wyjątkowy i trzeba to wziąć na klatę - w imię dobrej przyszłości.
Brakuje nam jakości w defensywie, tylko Burdisso prezentuje klasę światową, reszta to ligowi przeciętniacy, z których muru nie do przejścia raczej nie będzie.
mourinho moze i nic nie osiagnal ale nie wyczynial takich rzeczy jak LE
LE juz w drugim meczu ze slovanem zdemaskowal sie (bezsensowna zmiana tottiego) jako ktos kto potrafi podjac chora decyzje tylko w imie wlasnego widzimisie
i robi tak dalej niestety
spisanie calego sezonu na straty jest dla mnie niezrozumiale, w MC tez szukali innych rozwiazan jak np. hughsowi nie szlo
Sprowadzenie 9 nowych graczy i dołączenie do tego trenera, który prowadził do tej pory rezerwy i to w realiach gdzie gra się zupełnie inna piłkę to zła mieszanka. Forsowanie jakichś hiszpańskich styli w Serie A to chybiony pomysł. Nawet Barcelona ma zawsze problem czy to z Milanem czy Interem. Jak więc ma się ogarniać w takiej taktyce Roma, gdy co tydzień gra z zespołami włoskimi.? Poza tym Enrique na razie się uczy i to kolejny minus tej sytuacji.
Po drugie: Spalletti, Mancini czy Mou maja za soba sporo sukcesow. Nawet Luciano z Udine czy mimo wszystko z Roma w LM. Co bym dal, zeby ktorys z nich poprowadzil Nasza druzyne.
A po trzecie, Hiszpanie w Serie A...
Termin "gwozdz do trumny Enrique" jest obecnie w Romie chyba neiznany...
Gra wygłada o niebo lepiej niz w poprzednim sezonie tylko brak skutecznosci bedze dobrze zobaczycie
W dalszczym ciągu brak rasowego srodkowego pomocnikia który by tam pochasał.
Owszem, niby z oceną należało by się wstrzymać przynajmniej do grudnia ale mi osobiście się wydaje że 9 kolejek + 2 mecze w el.LM to jest już wystarczający materiał do jakiejś oceny.
Po 11 meczach nie widać specjalnej poprawy w grze.
Obecna Roma ani nie posiada lekkości stwarzania sobie okazji bramkowych, ani nie posiada zdolności i łatwości strzelania bramek ani też bronienia i zapobiegania traceniu bramek.
Luis Enrique chyba nie posiada do końca pomysłu na grę. Może owszem ma pewne pomysły jak trenować, ma pewne pomysły jak zdobywać posiadanie piłki. Dobrze zapamiętał lekcję w szkole trenerskiej Barcelony, która mówiła "że jak posiadasz piłkę, to przeciwnik nie może cię skrzywdzić" z tym że chyba przysnął w dalszej części lekcji która mówiła o tym że samego biernego posiadania też nic dobrego nie wynika a może przytrafić się też tak że przeciwnik jednak zdoła odebrać piłkę a wtedy należy się bronić i ją odbierać.
Coś w tym musi być gdyż wątpię w to aby tak liczna grupa, młodych oraz doświadczonych już graczy nie potrafiła zrozumieć jego przekazu i myśli. To jest nie możliwe, owszem mogło by to się przytrafić amatorom, ale nie zawodowcom. Jedyny pomysł jaki ma Enrique to na grę w środku pola i w tył, do bramkarza, ale zapomniał chyba że jego mentor Guardiola stara się unikać grania w tył.
Nasz trener musi zrozumieć że hiszpańskiego stylu gry nie można wyrwać z boisk Premiera Division i siłą wciskać w realia i boiska Serie A.
Możliwe że Enrique kiedyś będzie dobry/wielkim trenerem, możliwe, tylko martwi mnie fakt iż zdobywa on swoje trenerskie szlify poprzez ciężką i trudną naukę, poprzez eksperymenty z moim ukochanym klubem.
Idąc dalej tym tropem, skoro zarząd już tak bardzo chciał rewolucji, powiewu młodości i świeżości to czemu nie dał dalszej szansy młodemu, lekko doświadczonemu w realiach włoskiej piłki, Montelli ?
Enrique po dzisiejszym meczu spokojnie mówi;"dzieli nas spora przepaść od Milanu". A ja bym się zapytał od kogo obecnie nie dzieli nas spora przepaść ? Bo na pewno dzieli nas od Juve, Udinese, Lazio czy Napoli. Ostatnio okazało się nawet ze Genoa to jest przeszkoda nie do pokonania.
A na koniec nasz trener znowu bez nerwów dodaje; "ale prawda jest taka, że ani przez chwilę nie mieliśmy szans na zwycięstwo" i "nie jesteśmy JESZCZE świetnym zespołem, ale musimy do tego dążyć".
Wedle trenera Luisa Enrique świetnym zespołem nie jesteśmy, więc pewnie myśli że jesteśmy bardzo dobrym zespołem i w sumie jeszcze troszkę i hop będziemy świetni. Może, tylko pytanie ile jest to JESZCZE ?!?
Po 10 kolejkach mialby byc rezultaty ? No to grubo..GRANDE LuE e Sabatini e Baldini
"
Dobrze ze juz dawno, jak zatrudnili LuE, polozylem lache na ten sezon bo spodziewalem sie jak to bedzie wygladac.Tak latwiej, nerwow nie ma.
Jestesy zespolem na polowe tabeli (JAK NARAZIE -> ABY ZNOWU NIKT SIE NIE CZEPIAL ZE COS PRZEKRESLAM PO 2 Mcach
Ze slabszymi cos tam potrafimy wymeczec ale kazdy silniejszy rywal do papy.
Czyli w porywach jakas 8 lokata w tabeli bedzie.
No chyba ze zaczna grac, zobaczymy za kolejne 10 kolejek :}
"
Tak RoMaO, narazie to wyglada ladnie, gorzej jak bedzie
Przecież nikt nigdy w 40 miesiący nie zbudował drużyny!
Jak byl Spall tez mowiles ciagle o projekcie i pracy, jak wyszlo ?
i po co byla ta lapanka na koniec mercato??
jest nagle 11 nowych pilkarzy, z tego kilku kupowanych na szybko
dla mnie to jest tylko taki PR, ze to projekt na lata, jakby tak bylo to by kupili 4-5 nowych pasujacych do koncepcji, a reszte jeszcze troche poobserwowali i wybrali kogos z prawdziwym sensem, a tak sam sabatini mowil ze nie wszyscy pasowali LE
wg mnie wyglada na to ze to jest cos pomiedzy dlugofalowa konsekwentna polityka barcy, a tym co bylo w chelsea, czyli niestety ani jedno ani drugie
i wierzyc mi sie nie chce ze di benedetto bedzie czekal kilka lat na jakies sukcesy, z calym szacunkiem, ale on moze tego nie dozyc
Bojan i Lamela mieli grać od początku, może by to trochę inaczej wyglądało.
Obrona tragedia, zawodzi na całej linii, najgorzej jest jak idzie kontra to nikt nie wraca. Potem gramy 3 na 3. Dwa Gole Ibry, którego nikt nie krył, to już całkiem tragedia, a jak oglądałem mecz, mógł dołożyć jeszcze bramkę. Angel i Caseta powinni wracać do obrony, a nie ciągle z przodu grać
Bramki Nesty nie da się wytłumaczyć w prosty sposób i ktoś musi się nad tym porządnie zastanowić. ciągle mówi się o koncentracji a tu jest coraz gorzej.
Ale Enrique już dopilnuje by każdy z nich schodził z boiska z mokrą koszulką.
No i wygraliśmy w posiadaniu piłki i - co powinien zauważyć wreszcie Enrigue - wcale to nie przekłada się na wygrane jeśli ciągle ktoś odpuszcza.
Na pocieszenie powiem, że Inter wcale lepiej od nas nie gra i też dostaje lanie od każdego, podobnie Napoli, które w LM gra super, a w lidze bardzo nie równo
Juve i Milan powalczą o mistrza, ale spokojnie na nas również przyjdzie czas
A i ja nie widzę na razie w Stekelenburgu nic nadzwyczajnego nie wpuszcza szczególnie jakiś baboli, jest solidny, ale nie broni prawie nic 'piłek nie do obronienia'. Julio Sergio miał chyba więcej takich parad w jednym meczu niż Stek od początku pobytu w Romie.
Nie zgodzę się z "bez formy". Gość do tej pory jak grał, to dużo biegał, walczył, itp. Zgodzę się za to z "nieporozumienie". Borini to piłkarz, który nie posiada przede wszystkim umiejętności na taki zespół jak Roma. Powinien mieć taki status w zespole jak Okaka czyli ciągle poza kadrą.
Co do projektu, to takie rzeczy powierza się ogarniętym trenerom, a nie takim, którzy się dopiero uczą.
Co do Steka, to jak na razie popisał się tylko jedną paradą z Palermo. Poza tym łapie to, co by złapał każdy bramkarz na świecie i nie łapie tego, co od czasu do czasu łapią ci najlepsi. Poza tym był babol ze Slovanem, źle zachował się też zdaniem wielu osób przy drugim golu z Genoą. Pamiętam też głosy mediów po meczu z Cagliari, że przy bramce na 0-2 mógł się lepiej zachować, bo było wiadomym, gdzie pójdzie strzał. Także szału w jego grze nie ma.
Może Stek to bramkarz jednego turnieju? Toldo też w 2000 roku zmiótł konkurencję na Euro, a w Interze był taki sobie.
Obrony nie ma, burdel w calej druyznie...
Adriano ma 106 kg trzeba go wymienić za Bojana. Jego nie przepchają ni cholery.