Aktualnie na stronie przebywa 12 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
To mogła być runda rewanżowa Dodo. Niestety, w swoim najlepszym momencie w Romie, Brazylijczyk doznał urazu, a po powrocie stracił miejsce w wyjściowym składzie. Po kilku meczach na ławce, wystąpił w pojedynku z Atalantą. Gracz udzielił wywiadu dla Roma Channel.
Jak się czujesz?
- Dobrze, cieszę się po meczu, który wygraliśmy. To były bardzo ważne trzy punkty.
Jak się czujesz fizycznie?
- Miałem 3-4 tygodnie na przygotowania. Przed meczem z Udinese byłem tylko tydzień po zakończeniu kontuzji, stąd z pewnością miałem więcej energii w meczu z Atalantą.
Jak przeżyłeś kontuzję w momencie, gdy twoja forma eksplodowała?
- Było mi przykro, gdyż czułem się dobrze i grałem regularnie. Takie urazy przychodzą zwykle, gdy dużo gracza. Byłem jedynym graczem, który wystąpił w tamtym tygodniu w trzech meczach i być może z powodu złego stanu boiska i deszczu, poczułem się źle. Ale może się zdarzyć.
To twój drugi sezon we Włoszech. Czujesz, że zrobiłeś coś źle, a potem dojrzałeś?
- Przybyłem w szczególnej sytuacji: zmiana kraju w tak młodym wieku, powrót do gry po tak długim okresie zatrzymania. Być może również ja popełniłem jakiś błąd, być może w swojej postawie, w sposobie myślenia. miałem nieco zbyt zamknięta głowę i nie chciałem zmienić sposobu myślenia.
W ostatnim meczu zlekceważyłeś strach przed grą w fazie defensywnej?
- W pierwszych miesiącach tutaj, nie nauczyłem się wiele, nie rozumiałem dobrze trenera, również mało mnie trenował. Już z Andreazzolim, potem, zrozumiałem wiele rzeczy i w tym sezonie, z trenerem, biorąc też udział w przygotowaniach przed sezonowych, nauczyłem się więcej. Wcześniej miałem w głowie aspekty techniczne i nie wychodziłem zbyt wysoko na boisku, ale w tym spotkaniu chciałem się więcej bawić i wychodziłem wyżej. Chciałem się upewnić, że to nie ja muszę kryć rywala, ale odwrotnie.
Co ci powiedział Garcia, gdy byłeś kontuzjowany?
- Dał mi wiele spokoju.
Ty i Romagnoli jesteście bardzo różni. Zależy od meczu, w którym musicie grać?
- Wcześniej trener dokonywał bardziej defensywnych wyborów, z kolei w ostatnim meczu grałem ja. Zobaczymy, co zrobi w kolejnym.
Twój agent powiedział, że widzieliśmy 60% z Dodo. Zgadzasz się?
- Tak, zacząłem odblokowywać się mentalnie. Z zaufaniem i spokojną głową, mogę robić więcej.
Czego jeszcze nie widzieliśmy?
- Na poziomie ofensywnym muszę pokazać jeszcze wiele rzeczy.
Brakuje ci gola czy świetnego zagrania?
- Tak, miałem też trochę pecha, gdyż okazje, które tworzyłem nie zamieniały się na gole. Z pewnością brakuje mi bramki, nawet jeśli zwyczajnie wielu nie strzelam. Z pewnością, we Włoszech jest mniej przestrzeni niż w Brazylii.
W ostatnim meczu linia obrony była cała brazylijska. Porozumiewaliście się po portugalsku, De Sanctis coś rozumiał?
- Morgan jest doświadczony. Coś rozumiał, żartowaliśmy, ale z nim rozumiemy się poprzez spojrzenie.
Jak bardzo jesteś zaangażowany w projekt Romy? Czujesz przywiązanie ludzi?
- Czuję się tu bardzo dobrze. W Trigorii również bardzo dobrze, jestem szczęśliwy i nie mam trudności nawet poza boiskiem. Miałem obawy przed udaniem się za granicę, ale ludzie w Rzymie, choć nie posiadają brazylijskiego charakteru, sa bardzo sympatyczni.
Trudności są więc zwłaszcza taktyczne?
- Na początku nie mogłem nawet grać z powodu kontuzji. Potem sezon nie poszedł dobrze i również my nie byliśmy spokojni.
Chciałbyś zostać ikoną Romy?
- Wiedziałem, że zagram w znanym zespole i bardzo śledzonym w Brazylii i gdy tutaj przyszedłem, moją ideą było pozostanie dłużej niż przez pięć lat kontraktu i robię ku temu wszystko.
Czytasz oceny w gazetach?
- Bardzo rzadko, te, które wysyłają mi na Twittera.
Jest wrażenie, że twoje oceny są negatywne. Teraz zacząłeś mówić w pewien sposób. Masz również takie wrażenie?
- Trochę tak, ale nie znam nikogo kto mówi tylko dobrze albo tylko źle. Być może, gdy ktoś zna ciebie osobiście, trudniej mu mówić o tobie źle.
Któryś kibic powiedział ci, że widział nieco bardziej złego Dodo w ostatnim meczu, to prawda?
- Tak.
Co sobie powiedzieliście po meczu Juve z Udinese?
- Musimy wejść do historii, pobić rekord zwycięstw, punktów i czekać na Juve. Jeszcze musimy z nimi zagrać.
Fiorentina?
- Razem z Romą gra najpiękniejszą piłkę we Włoszech. Ma graczy z niesamowitą techniką, spodziewam się pięknego meczu, jak w pierwszej rundzie.
Meczu z wieloma golami?
- Mam nadzieję, że naszymi, również dlatego, że jest ciężko, abyśmy stracili wiele bramek.
Maicon, Dani Alves, Marcelo, kogo bardziej przypominasz?
- Jestem inny od nich, lubię najbardziej jak gra Maicon. Biega na całym skrzydle, jest świetny w grze obronnej i również przy wysokich piłkach. Z piłką przy nodze przebiega wiele metrów, podoba mi się najbardziej.
Roma przyszłości?
- Spodziewamy się dobrego następnego sezonu, choć musimy jeszcze zakończyć ten. Mamy nadzieję przeżyć piękny następny sezon. Nigdy nie grałem w Lidze Mistrzów, wiem, że to trudne, ale mam nadzieję dobrze się spisać.
Komentarze (3)