Aktualnie na stronie przebywa 40 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Podczas audycji programu „Sky Calcio Club”, który został wyemitowany wczoraj wieczorem, rozpętała się debata o przejściu Romy do półfinału Ligi Konferencji i zwycięstwie nad Bodø/Glimt. W szczególności aktywny był Paolo Di Canio, były napastnik Lazio, obecnie ekspert telewizji Sky, który zaatakował Mourinho i poddał pod wątpliwość znaczenie, jakie fani Giallorossich przywiązują do tego meczu.
Di Canio najpierw powrócił do eliminacji reprezentacji Włoch z mundialu przez skromną Macedonię Północną, potem poszerzył horyzonty o europejskie puchary, gdzie Roma pozostała ostatnim reprezentantem włoskiej piłki. W programie prowadzonym przez Fabio Caressę, Di Canio pochwalił Inter: "grał na równi z Liverpoolem, który prawdopodobnie wygra Ligę Mistrzów. To jest poziom warty oglądania", po czym wyprowadził cios, wyzwalając reakcję w social mediach: „Jesteśmy podekscytowani Ligą Konferencji, która między innymi jest jeszcze do wygrania, biorąc pod uwagę, że Roma musi teraz zagrać w półfinale. Zamiast mówić o Manchesterze City i Bayernie Monachium, rozmawiamy o Bodo Glimt… Ale czy zdajesz sobie sprawę, że Bodo/Glimt ma siedmiu graczy rozładowujących łososie w porcie? W pierwszych trzech meczach strzelili przeciwko Romie dziesięć bramek. Śmieszne jest świętowanie zwycięstwa nad nimi”.
Komentarze (22)
A tak poważnie kąśliwa uwaga ale coś w tym jest.
Napoli i Inter zweryfikują gdzie nasze miejsce.
Btw. Poza tym, czemu to Napoli i Inter maja nas weryfikować? Jak ich ogramy to dostaniemy majstra? Czemu to nie mecz z lazio miał nas zweryfikować czy z Atalanta? Bo wygrane? Takie gadanie dla gadania.
Znając życie jak jutro przegramy to fala hejtu, gówna i syfu wyleje sie na naszych, mou to dinozaur itp, a po wygranych skromne 16 komentarzy
Mnie tylko dobija samobiczowanie się kibiców tego klubu na tej stronie. Jesteśmy w półfinale europejskich pucharów, pomijam jego prestiż ale to dalej półfinał i to dalej turniej, gdzie odpadło kilka klasowych zespołów. Oczywiście tutaj to nie uchodzi za sukces, bo aby to był sukces to Roma musiałaby pokonać Real, Chelsea, city i Barcelonę po drodze, wtedy byłoby prawilnie....Teraz już jest prowadzona metoryka , że pokonanie Napoli i Interu pokaze w jakim miejscu jesteśmy, nie daj abyśmy wygrali, to będzie dla części osób dramat bo nie wyleje się fala hejtu i pokazania jakim to daremnym klubem jest Roma.
Dla mnie Inter i Napoli to zespoły, które fajnie byłoby pokonać, ale kadrowo są po prostu ciagle lepsze, żaden trener nie jest cudotwórcą. Pokonanie ich to będzie dla mnie super sprawa, ale absolutnie nie zdeterminuje tego czy jest dobrze czy źle.
Aaa i te super serie to mamy w lidze, w której gra tez Inter, Napoli, juve i które tez mogą klepać tych średniaków jak chcą, a jednak tej serii nie zrobili. Znając życie ona się skończy dzis lub z Interem, ale co nasze go nasze. To jest dla mnie prognostyk, bo robiąc kilka dobrych transferów możemy powalczyć w przyszłym sezonie. Mistrza nie wygrywa się pojedynczymi meczami a regularnością.
Wykonaliśmy swoje zadanie strasznie późno, ale to my gramy dalej w jakichkolwiek europejskich rozgrywkach, a dziś dowiemy się, czy ciągle mamy prawo śnić o LM. To nie jest wiele, ale laczki marzyłyby o takiej pozycji, i teraz właśnie ma znaczenie kto wypowiada takie słowa. Szczekaj tam sobie dalej, my skupiamy się na sobie i swoich celach. Dla mnie samo publikowanie wypowiedzi tego idioty to już obraza, nawet jeśli ma jakkolwiek rację.
Niektórzy się jaraja że zaraz 4 miejsce a moze i walka o scudetto jeszcze. Czy Roma jest na fali i jakiej fali no to pokażą te poważne mecze które Nas czekają. Żadna filozofia...
Chciałbym abyśmy rozgromili Napoli Inter i najlepiej wszystkich po kolei do końca sezonu i skończyli na 4 ale samo pokonanie mocarnego Bodo nie daje podstaw aby to oczekiwać.
PO PROSTU, jesteśmy w tym półfinale. I tyle. Wiem że dla Ciebie takie rozumowanie to abstrakcja bo zawsze wrzucisz gdzieś swój defetyzm. Jeszcze raz: czy powinniśmy się cieszyć z ostatniego meczu z Bodo i awansu do półfinału? Tak, bo to coś dobrego dla klubu. Naprawdę, tyle i aż tyle. Chcesz to się nie ciesz, ale nie innym tego gówna nie wciskaj. A teraz - czy to wielki sukces, czy powinniśmy świętować jak nam Di Psianio zarzuca?
Nie. I nie widziałem żeby ktokolwiek to robił. I jestem pewien, czego potwierdzeniem są słowa Jose, że on również się nie cieszył i jego pierwsze słowa w szatni to były "No nareszcie chłopaki, czemu to trwało 3 mecze?".
Sezon trwa i zobaczymy jak go skończymy. Dla mnie planem maksimum było zdobycie CI, LK i 4. miejsce. w dwóch jesteśmy teoretycznie ciągle w grze. A może to Ty oczekiwałeś pudła i Scudetto, i stąd Twoje zgorzknienie?
Wiadomo, że Coppa Italia, mimo małej ilości rund, jest prawdopodobnie trudniejsza od tej Ligi Konferencji, bo już w ćwierćfinale wyrywa się Inter, Milan, Napoli czy Juventus. Natomiast my w amerykańskiej erze po prostu robimy z siebie w tym Coppa Italia błaznów, odpadając ze Speziami, przegrywając u siebie z Torino, Violą czy na wyjeździe 1-7 albo finał z laczami, co jest wciąż największą ujmą ostatnich 10 lat. Lacze potrafiły tam coś wygrać, Plety potrafiły wygrać, a my nie tyle nawet co próbować wygrać, ale odpadaliśmy robiąc z siebie pośmiewisko.
Także trzeba od czegoś zacząć budować mentalność. Jak się nie da w Coppa Italia, to dobra i Liga Konferencji. Rok temu był półfinał Ligi Europy, ale narobili w pory w pierwszym meczu, a gdyby nie to, to mogłoby być kto wie... Teraz czas podnieść poprzeczkę i wygrać cokolwiek, bo ostatnio cokolwiek wygrał pierwszy Spalletti, a wtedy to jeszcze po ziemi biegały tyranozaury i strutiomimusy.
Jak najbardziej dla Nas to poważni rywale.
"PO PROSTU, jesteśmy w tym półfinale. "
Fajnie ale ja to właśnie mniej więcej napisałem. A jeżeli stwierdzenie że to puchar 3go sortu i pokonaliśmy tylko jakieś mocne Bodo to defetyzm to faktycznie obracamy się w rejonach abstrakcji ale nie to było moja intencją.
"Nie Totnik, nikt się nie "jara""
nie chce mi się szukać ale widzialem wspisy typu " teraz golimy naplety".
p.s.. ja się po Bodo cieszyłem i cieszę z tych rozgrywek (może kogoś to szokować) lepiej wygrac jakies trofeum niż żadne ale nie róbmy z tego LM
A Di Canio ma gula że o Romie się mówi bo ostania drużyna włoska w pucharach i tyle
Ciekawe, zaiste. Nie wiem czy można to lepiej opisać niż adrian i abru. No, ale walczymy o Scudetto, przecież wszyscy tak uważają.
A które moje słowa określały nastroje na tej stronie ? napisałem o jednym komentarzu, to co wcześniej pisałem bardziej odnosiło się do mediów, o "jaraniu" to Ty zacząłeś coś pisać.
Kto co jara na stronie to nic mi do tego.
W każdym razie, nie kłóćmy się o Di Canio