Aktualnie na stronie przebywa 35 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Remisem 1:1 zakończyły się Derby Słońca rozgrywane pomiędzy Napoli, a Romą. Gospodarze przez długi czas prowadzili, a o podziale punktów zadecydował gol z końcówki spotkania.
W 11′ minucie meczu rzut karny sprokurowany przez Ibaneza, na bramkę zamienił Insigne. Brazylijski obrońca, przy próbie przejęcia piłki, pechowo interweniował i zahaczył o nogę Lozano. Arbiter spotkania, Di Bello, nie dopatrzył się jednak w tej sytuacji przewinienia i potrzebna była konsultacja VAR. Sędzia sam podszedł do monitora po czym wskazał na jedenastkę. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem drużyny prowadzonej przez Spallettiego, która była wyraźnie lepsza. Po zmianie stron, zmianie uległa również gra obu zespołów. Druga połowa należała zdecydowanie do Giallorossich, którzy wzięli się za odrabianie strat. Tego udało się dokonać dopiero w doliczonym czasie gry. W 91′ minucie meczu, po pięknej zespołowej akcji, do siatki trafił wprowadzony z ławki Stephan El Shaarawy. Wynik do końca nie uległ zmianie. Ekipa Mourinho wydłużyła tym samym serię ligowych meczów bez porażki do 12 (7 zwycięstw, 5 remisów).
Teraz Romę czeka kolejne wyzwanie i mecz na San Siro z Interem, do którego dojdzie w sobotę o 18.
Komentarze (20)
Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu , zabrakło szczęścia do sukcesu . Uważam ze naplety mogą się cieszyć z remisu bo kolejny gol dla nas wisiał w powietrzu .Jest duży progres , wyglądamy jak drużyna walcząca jak równy z równym na terenie przeciwnika który jakby nie patrzeć walczy w tym sezonie o mistrza i napewno był zmotywowany do walki o 3 pkt. Świetny mecz pomimo braku 3 pkt. Forza!
- Jebanieza który, o niespodzianka, zagotował się w ważnym meczu. Jose, why, why not Kumbulla.
- Zaniolo którego samolubna gra doprowadza mnie do szału. Gdy w pierwszej połowie miał z 5 minut żeby zagrać do środka do Pelle sam na sam nie łudziłem, się, że to się wydarzy. Żeby nie był to pierwszy zawodnik w historii którego mentalności zaszkodził hat-trick.
- Di Bello, bo oczywiście że muszą nas okraść sędziowie. Bandyta, tfu.
Szkoda, ale nabruździć napletkom zawsze na propsie. Pierwszy sezon Jose widać że budujemy mental. Trzeba do tego dołożyć umiejętności piłkarskie.
Forza!
Ja wiem, że po przyjściu Jose byście chcieli wygrać od razu scudetto, ale tak się nie da drodzy bracia. Chłodnym okiem jak spojrzycie na pracę nowego trenera, to zauważycie że ten sezon to nie tylko Top wtop, ale też gra do końca, świetnie bite stałe fragmenty, długa passa bez porażki i porządki w szatni.
Co do Zaniolo, to strzelił hat-tricka norweskim rybakom, zagrał bardzo dobre spotkanie, ale zespołowo w poprzednich meczach, gdy siedział na ławce, albo był niedysponowany, cała drużyna wyglądała dużo lepiej. Dziś, w potyczce z klasowymi obrońcami, odbijał się od nich jak od ściany, mimo że nie można mu odmówić siły fizycznej. Na samym początku ładnie go Karsdorp wypuścił i mógł wystawić na sam na sam do Pellegriniego, ale oczywiście... a jakże by inaczej... wszedł w drybling. I takich sytuacji z niepotrzebnymi jego dryblingami było w tym sezonie mnóstwo, gdzie mógł zagrać do kolegi i tym przyspieszyć grę. Facet niby fajnie wygląda jak minie przeciwnika, ale nie ukrywajmy, nie posiada dynamiki typowego skrzydłowego i więcej z tych jego akcji jest minusów niż plusów. Faulują go 15 razy w meczu, 10 razy leży, ale jak ma być inaczej jak wbiega ciągle między 2-3 rywali?
Jeśli chodzi o sam mecz, to wynik chyba odzwierciedla to co się działo na boisku. Pierwsza połowa pod dyktando Napoli, druga zdecydowanie nasza, choć i jedni i drudzy nie przeważali aż tak mocno w swoich częściach. Z jednej strony słabe zachowanie Ibaneza i karny ustawiły dalszą część meczu i można gdybać co by było gdyby tej akcji nie było... Z drugiej gdyby było 0-0, to równie dobrze Napoli po przerwie mogłoby cisnąć po tego gola, a tak grali przy tym wyniku zachowawczo jak niedawno my z Sampą.
Swoją drogą remis jest sprawiedliwy, ile to żeśmy klarownych sytuacji do strzelenia gola mieli? Dużo było wiatru, ale podania jak nie za mocne, to w nogi kolegów/rywali albo na wiwat. W pierwszej połowie najlepszy strzał na ich bramkę to oddał Jajko Osimeeeh. Pytanie też, czy gdyby Lobotka dograł do końca mecz to mielibyśmy tyle luzu w środku pola. Zaniolo fakt, irytujący z samolubstwem, ale ile razy to były akcje typu "laga na hektary" i dryblowanie się z Naplesami (a Koulibaly dziś czyścił wszystko, u nas taką robotę Smalling robił)? Ciężko się gra jak do kontry idzie z tobą dwóch piłkarzy a reszta przygląda się na swojej połowie. Taką taktyką to nawet w Eklapie nic się nie zwojuje. Zresztą jedyny kreatywny pomocnik w kadrze ma 33 lata, dopiero jak wszedł na boisko to się zaczęło coś dziać. Jakby mecz trwał 120 minut to pewnie byśmy drugą wcisnęli.
Zaniolo dla mnie stał się hamulcowym plus nie radzi sobie z irytacją. Te jego gwiazdorskie machanie rękoma i wybijanie piłki po gwizdku sędziego. Dużo stracił na kontuzjach. Nie tylko szybkość ale i pewność w podejmowaniu decyzji.
Zalewski nie ogarnia w obronie, Napoli jego strona głównie hasało. Ale Polak ma na prawdę dobre pokrętło w nodze i czuje kiedy wejść w drybling. Brakuje mu siły i pomysłu w wykończeniu ale jeżeli będzie się rozwijać to duży plus dla Mouriho za wprowadzenie go do pierwszego składu.
Graliśmy w Neapolu i wynik jak i gra nie był zły. LM przegraliśmy wcześniej teraz skupmy się na 5 miejscu i LK.
@CanisLupus
Zdecydowanie podpisuje się w 100% pod komentarzem
Z resztą sie zgadzam w mniejszym stopniu.
Dodam, od siebie, że uważam, że to jakim składem wychodzimy na jaki mecz to jest inwencja twórcza Mou a to, że jest on bardzo dobry w zarządzaniu przez konflikt to znakomicie buduje skład. Oparty o rywalizację na różnych pozycjach, wystawianie nie do końca przygotowanych mentalnie piłkarzy na ważne mecze i sprawdzaniu jak sobie radzą na różnych poziomach mentalności. Przykładem jest Zalewski vs El Sha. Na tej podstawie zbuduje sobie pakę na kolejny sezon a w tym musi i tak wykręcić satysfakcjonujący wynik. Zarząd myślę, że w odpowiedni sposób to zmierzy i z pomocą fanów z pewnością zadecyduje. Natomiast Moirinho prawdopodobnie już skupia się na kolejnym sezonie, i pod tym kątem są decyzje meczowe. Roma nie może przecież wychodzić na każdy mecz optymalnym składem (jaki wg mnie wyszedł z Bodo).
No a te 12 męczy bez porażki to już napewno nie można do Maślaka myślami wracać. Rewiduje moją postawę wobec Józka z negatywnej na sceptyczną
Jeśli chodzi o komentatorów Eleven Sports to we wczorajszym meczu przeszli samych siebie. Zwykły wślizg Koulibaliego 10 metrów przed swoim polem karnym a oni spuszczali się jakby Napoli zdobyło Lige Mistrzów drąc jape "Łooooo Cesarz obrony", a jak Roma miała groźne sytuacje to komentarz w stylu "ojjj Roma marnuje dogodną okazje" skomentowane bez większych emocji. Chciałbym zobaczyć miny tych kretynów jak Faraon strzelił na 1:1.
Jak się nie nauczy myśleć w pierwszej kolejności o tym, jak jego zagranie / zachowanie przyniesie korzyść, albo ma szansę przynieść korzyść dla akcji, to serio uważam, że powinien w najważniejszych meczach, gdzie przeciwnicy są na wysokim poziomie indywidualnym i taktycznym, siedzieć na ławie i wchodzić w razie potrzeby, gdyby akurat gra na chaos w końcówce była wymagana.
Ibanez to Ibanez. Wysokie umiejętności i łeb gorący jak samochód w środku lata, stojący od rana do wieczora w pełnym słońcu. Był taki sam zawodnik w Monaco. Jamerson, nawet podstawowy zawodnik w ich przygodzie do półfinału Ligi Mistrzów. Czekali aż mu się coś naprawi i się nie doczekali. Niestety, w tym przypadku powoli tracę nadzieję, że będzie inaczej.
Ogólnie bardzo szkoda, bo jak się okazało. Napoli było spokojnie do objechania, a ja akurat widząc co gra Juve, wierzę, że potracą jeszcze sporo punktów. W tym momencie, odrobienie straty wydaje mi się jednak nierealne.
Był też u nas podobny zawodnik, może miał trochę mniej, choć niewiele mniej wylewów. Nazywa się Antonio Rudiger i obecnie jest postrzegany jako jeden z najlepszych stoperów na świecie.