Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dzisiejszy dzień jest dla kibiców Romy gwoździem do trumny w sezonie naznaczonym fatalną grą, wieloma blamażami i co bardzo prawdopodobne, brakiem awansu do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Z klubem żegna się Daniele De Rossi, któremu nie zdecydowano się przedłużyć umowy i zakończenie relacji, jeśli przeanalizować słowa kapitana Giallorossich, jest dosyć gorzkie. Oto najważniejsze słowa z dzisiejszej konferencji prasowej, ostatniej w roli piłkarza Romy.
Konferencję rozpoczął CEO Romy, Guido Fienga:
- Witam wszystkich, dziękuję, że tu jesteście. Zaprosiliśmy was by zakomunikować, że wczoraj spotkaliśmy się z Daniele i zakomunikowaliśmy mu decyzję klubu o nie przedłużaniu piłkarskiego kontraktu w przyszłym sezonie. Długo rozmawialiśmy i wyraziłem pod adresem Daniele pragnienie posiadania go w sztabie klubu, aby kontynuował karierę wewnątrz Romy. Osobiście i w pewnym sensie egoistycznie miałem nadzieję i nadal mam, że Daniele chce przyjąć ideę pozostania blisko mnie. Jestem przekonany, że Daniele skorzysta z tego rodzaju szansy gdy uzna to za stosowne, gdyż propozycja jest cały czas aktualna. Daniele wyraził inne idee, ale nie chce wchodzić w szczegóły, gdyż szanujemy je tak jak i on szanuje nasze.
Potem padały pytania pod adresem De Rosiego:
Co pomyślałeś wczoraj gdy tobie to zakomunikowano?
- Powiedziano mi o tym wczoraj, ale mam 36 lat i nie jestem głupkiem. Żyłem w świecie piłki, wiedziałem o tym: jeśli nikt nie dzwoni do ciebie przez rok czy przez 10 miesięcy, aby stawiać hipotezy odnośnie nowego kontraktu, to kierunek jest właśnie ten. Zawsze mówiłem mało, również w tym sezonie, trochę dlatego, że tego nie lubię i trochę dlatego, że nie mam nic do powiedzenia i nie chciałem tworzyć hałasu, który mógłby rozproszyć drużynę, kibiców i wszystkich.
Nie byłoby właściwym gdybyś to ty zdecydował kiedy i jak zakończyć karierę?
- To trochę tak jak stało się z Del Piero... Zawsze mówiłem o tym również Tottiemu, nie mogę zmienić teraz swojego myślenia i myślę tak samo również o Del Piero. Nie zgadzam się z tym, klub musi decydować czy możesz grać czy nie. Możemy dyskutować przez 10 godzin o fakcie, że według mnie mógłbym być nadal ważny dla drużyny, również rozgrywając 5, 10, 20 meczów, myślę, że jestem dla nich ważny w szatni. Decyzje musi jednak podejmować klub, gdyż mógłbym zdecydować kiedy chcę zakończyć karierę, każdego 12 maja mogę mówić, że chcę grać w kolejnym sezonie, ale ktoś musi postawić kropkę. Nie żałuję tego, ale faktu, że mało rozmawialiśmy w tym sezonie, sposobu jak do tego doszło, trochę mi przykro. Dystans powoduje czasami tego rodzaju nieporozumienia i mam nadzieję, że klub się w tym poprawi, gdyż jestem kibicem Romy. Klub decyduje kto gra, trener decyduje kogo chce, nie mogę chcieć inaczej.
Dostrzegam dystans między kierownictwem i graczem. Spodziewałeś się tego?
- Starałem się przygotować do tego mentalnie, nie wyobrażając sobie jak to będzie wyglądać. Nie byłbym szczęśliwy nawet gdybym ja o tym zdecydował, gdyż to moja praca, mam to w środku, to mój dom. Przeszedłem po raz pierwszy przez tą bramę gdy miałem 11 lat, mój samochód jedzie tutaj rano sam, to automatyczne, ciężko będzie już tego nie robić. Ja chcę grać, oni nie chcą, jest dystans, istnieją różnice poglądów, to nieuniknione. Nie mam pretensji do Fiengi czy Massary, być może pewnego dnia porozmawiam z prezydentem czy Franco Baldinim, nie mam z tym problemów. Wyobrażałem siebie kalekiego, który prosi o zakończenie kariery, a ich, którzy proszą mnie, abym grał dalej, ale tak się nie stało, muszę to zaakceptować. On mówi, że już jestem dobrym menadżerem, ale ja takiemu graczowi jak ja odnowiłbym kontrakt, gdyż jestem przekonany, że mogę dać dużo na poziomie technicznym. W tym sezonie, poza kontuzjami, grałem całkiem dobrze, rozwiązywałem problemy w szatni i nie myślę, że je tworzyłem. Gdybym był dobrym menadżerem, odnowiłbym moją umowę.
Komentarze (43)
... i ten kur... Franek Baldini.
#Jakjest?Jestdobrze
1) Pastore - 3,5 mln netto rocznie
2) N`Zonzi - 3,1 mln netto rocznie
3) De Rossi - 3 mln netto rocznie
Przydatność dla zespołu:
1) De Rossi
2) długo długo nic
3) N`Zonzi i Pastore
Wstyd.
Myślałem, że to przynajmniej jego decyzja, ale Palotta i ta banda kretynów jego doradców podejmują decyzję o odesłaniu serca tej drużyny, najpierw odesłali Francesco, a teraz Daniele...
Mam juz dość tego zarządu, won z Romy!!!
Baldini i Fienga to są je.... dinozaury, którym chyba ktoś.placi żeby rozje... nasz ukochany klub!
Won z Romy!
Żory za język ale serce pęka.
Forza Daniele, Forza RomA.
Różnica między Katarczykami a Pallottą jest taka, że ci pierwsi mogą zbudować mega silny zespół w 2 lata, a ci drudzy mają projekt 20-letniej budowy "rzymskiego imperium". Problem tylko w tym że piłkarskie potęgi (w tym Juventus) i tak rozwijają się dwa razy szybciej od Romy. Mówiło się, że z Amerykanami będziemy mieli powolną budowę, pozostawienie jakichś sentymentów, a z Katarczykami rozpierdziel i najemników w kadrze... Kłamstwo... nic już nie zostało... ten klub jest zarządzany jak przez Katarczyków tylko, że bez pieniędzy. Także ta dzisiejsza sytuacja przelała u mnie czarę goryczy i w sumie może nawet Romę przejmować Katarczyk. Na poziomie sentymentalnym gorzej już nie będzie, ale może będą jacyś konkretni piłkarze.
#Jakjest?Jestdobrze
Zabijają ducha tego klubu.
Nawet w 10 meczach De Rossi był bardziej przydatny niż kilku innych grajków .
Co tu dużo mówić, w dzisiejszej piłce nie ma romantyzmu, liczy się tylko biznes. Jak nie lubię Juve, to to samo zrobili tam z Del Piero. Wszędzie tylko kasa i k... kasa. A myślę, że DDR nawet nie grając, nieźle potrafił wpłynąć na szatnie. Na pewno by się zgodził na obniżkę pensji, sam sobie zdawał sprawę, że już nie jest taki jak kiedyś. Ale swoje dalej mógł wnieść. Pier... amerykanie. A pewnie w tym i ten cep Baldini miał swój udział. A może to zemsta Baldiniego za książkę Tottiego?? A czemu Palotta tak słucha Baldiniego, też nie wiem. Niech to szlag.
Zrobili z Romy czysty amerykański biznes. Tak jakby otworzyli sobie jakieś dane w Excelu, zobaczyli że Daniele ma tyle i tyle meczów, tyle i tyle kontuzji, dodali do tego wiek, 3 mln kontraktu i system wyświetlil nazwisko na czerwono. Zero sentymentu, zero poświęcenia uwagi na zasługi, na mentalność, na zaangażowanie, na wkład w rozwój młodzieży, która przy takich gościach nabiera jaj. Szkoda mi już słów. Ten dzień jest bardziej fatalny od całego tego sezonu.
P.S.
A... są jakieś tam odniesienia do Del Piero. Może coś podobnego jest, ale Del Piero nie był Turyńczykiem, nie zjeb*** sobie kariery dla klubu, bo z Juve wygrywał i to sporo, a Daniel mógł wygrywać, ale wybrał Romę.
Cała zresztą piłka nożna na najwyższym szczeblu jest jednym wielkim polem do robienia biznesów. Chyba czas dać sobie spokój z jej śledzeniem od nowego sezonu, bo sam przykład Romy skutecznie mnie od niej odpycha
Jesteśmy regularnie okłamywani i robieni w balona. Totti też został "zachęcony" do skończenia kariery, mimo że pewnie spokojnie by jeszcze rok pograł, wchodząc choćby na końcówki meczów w których i tak był kluczowy, nie mówiąc o tym ile taki autorytet jak on daje szatni. Teraz oglądamy go gdy siedzi na trybunie przygnębiony i zgaszony.
Nie wiem, nie rozumiem tego co się dzieje. De Rossiemu niczego na boisku nie brakowało, był w stanie przepracować na pełnych obrotach cały mecz będąc fundamentem, zawodnikiem wyróżniającym się jakością. Ale nawet gdyby nie to - jest po prostu De Rossim. Żywą legendą tego klubu. Pewnym osobom nie wypada mówić "ej, weź już skończ, ok?". W głowie mi się to nie mieści.
Już raz chciałem dać stąd nogę. Broń Boże do innego klubu - co to to nie. Zawsze powtarzam że w moim sercu albo Roma, albo... nic. Mimo wszystko czekam. Sam już nie wiem na co, bo po kawałku wszystko to co kochamy jest rozmontowywane. Żebyśmy właśnie chociaż mieli jakieś wyniki. Żeby ten De Rossi był najsłabszym graczem w pomocy... Ale to kurcze jakaś abstrakcja! Pozbywamy się graczy którzy realnie dają coś z siebie tej drużynie, a sprowadzamy ludzi z papieru, bezzębnych, bezjajecznych, bez charakteru. Takich typowych najemników.
Powoli nie ma komu kibicować, tak zwyczajnie. Nie wiem, poczekam, może chociaż klub przejmie ktoś kto będzie s*ał pieniędzmi i zrobi sobie tutaj drugie PSG. To sobie chociaż popatrzę na to przedstawienie. Bo to, co mnie przyciągnęło do tego klubu już prawie nie istnieje.
Albo siedzi smutne na trybunach
Można pare rzeczy zarzucić Daniele. Czasami głupio sie podpalał i lapał czerwone. Ale...nie można mu było odmówić poświecenia. Tego jak był waleczny, jak mu zależało. To po prostu walczak na boisku. Do tego ogromne umiejetności, charyzma...chyba nie musze mówić dalej. Obok Tottiego to największy symbol tego klubu w XXI wieku. Ultras w drużynie, kto nie lubił tych jego żywiołowych reakcji po golach, radości po derbach? I teraz co?
Co zostało w tożsamości tego klubu? NIC. To może wyniki? TEŻ NIC. Ale to jedno, nie wyniki mnie trzymały przy tym klubie (bo za dużo ich nie było), a wyjątkowość takich postaci jak Totti czy De Rossi, czy piłkarzy którzy identyfikują sie z klubem (chociażby Strootman czy Nainggolan). No i ta cała magia wokół klubu. Dziś nastąpił ostateczny upadek jakichkolwiek wartośći czy zasad jakie były w tym klubie. O ile nie zawsze szło sportowo czy czasami niewiele zabrakło jestem w stanie zrozumieć., tak tego co sie dzieje w zarzadzaniu nie. Jestem tym zmęczony, mam dość i chyba daje sobie spokój.
tylko taka tam ciekawostka jak ktoś nie widział: https://www.instagram.com/p/BxdEfWAiTTc/
Tylko ja równe 19lat jestem za Romą, ale przez mgłę pamiętam ostatnie Scudetto 2001r. po prostu wyniki patrzyłem aby z telegazety zanim era tv ewulowała. Z Romą się było na dobre i na źle. Na potęgę drugie miejsca (jak dobrze kiedyś pamietam w jednej z gazet artykuł o Romie i tytuł ,,Roma mistrz drugich miejsc" czy fatalne sezony z klęskami w tle o których każdy dobrze wie. Mimo braku sukcesów bo i szczęście w Pucharze Włoch nam sie skończyło dawno temu to na przekór wszystkim serce zawsze biło mocniej dla Romy i człowiek cieszył się z małych epizodów wygrane Derby, nietypowe zwycięstwa w LM no. (patrz. Lyon-Roma 0:2 i rajd Manciniego lub Roma-Bayern od 0:2 do 3:2 itd.). Totti, De Rossi dawali dodatkową moc i dumę bycia kibicem tego klubu mimo niepowodzeń. Ile przez te lata zaraziło się ludzi do Romy oczywiście nie do kibicowania Jej, ale do po prostu szacunku i sympatii. A co teraz mamy? Zaczęło się niewinnie od loga (co nigdy nie strawie i nie kupie pamiątki z tym logiem) a skończywszy na dwóch osobistościach, które całe swoje życia piłkarskie oddali w imie ,,SOLO ROMA" bo nikt nie ma złudzenie ze Totti i De Rossi osiągnęli by z innymi klubami wszystko co cenne w klubowych karierach a oni postawili na uczucie na serce a nie na rozum i zostali potraktowani jak przedmioty. Kibice tylko ich doceniają. Dokąd zmierzasz Romo...
Dość zabawne wydaje mi się przy tym to, że w przeciwieństwie chyba do wszystkich tutaj akurat DeRossiego nigdy nie lubiłem, wydawał mi się boiskowym chamem i niedojrzałym, nierównym graczem, który jest niedojrzały i nierówny nie bo nie potrafi tego przemóc, tylko bo mu się nie zawsze chce to przemóc, chyba że się zbliża kontrakt. Krótko mówiąc, za niedorastanie do swojego potencjału, co w sumie jest takim bardzo lajtowym nielubieniem. Ale nie można mu odmówić, że kształtował kręgosłup Romy, którego nikt za niego nie jest w stanie w tej chwili podtrzymać.
W tym wszystkim mi szkoda głównie Abruzziego (i reszty ekipy), bo zapieradalają tak, że mnie to onieśmiela, a klub im na to czymś takim. Na stronie powinna być subskrypcja, która wysyła ci maila czy sms-a jak zmienia się właściciel
Zolter,
Radja pisze "Tu sei la Roma" i na ten moment ma rację. Z DeRossim z Romy odeszła Roma. Spółce akcyjnej nikt nie będzie kibicował. Zabić taką markę to trzeba mieć talent
Nie będę pisał elaboratu na temat rządów amerykańskich możnowładców, bo to robiłem wcześniej. Podsumowując - ja myślę, że to amerykańskie.... amerykańskie kierownictwo jest po prostu ku**a głupie.
Najpierw ten szmaciarza Monchi rozwalił zespół a teraz to
Nie wiem czy się śmiać czy płakać
Roma to idealny case study dla wszystkich innych druzyn jak nie prowadzić polityki klubowej. Bo czym my się w tej chwili różnimy od takiego Monaco? Tym że oni cudem uratują się przed spadkiem, a my będziemy się tulac za karę po Kazachstanach w Lidze Europy. Bo sezon zaraz się skończy i będzie następny, a takie Monaco przynajmniej zarobilo swoje miliony na wyprzedaży. U nas pozbyli się kluczowych graczy za 3 worki ziemniakow. Tragedia.
Palotta po prostu nie ogarnia tego sportu, a jego doradcy to osły. Napierdolą do zespolu kolejne choragiewki a pozbeda sie tych, ktorzy ten zespol tworzyli. I bedzie niestety jeszcze wiecej meczow oddanych bez walki.
Trzeba walnac whiskacza bo na trzezwo ciezko to przelknac.
Odszczekuję też to co pisałem na temat obopólnej decyzji. Często broniłem i zarząd, wliczając wcześniej Monchiego. Wielkim rozczarowaniem było jego odejście i niedokończenie misji, nie pokazał jaj i nie odbudował tego co zniszczył. Teraz zarząd odpala Daniele... Po tym co się stało na przestrzeni ostatniego roku odszczekuję wszystkie słowa wsparcia. Palotta out!
Franco k*rwa Baldini. Ile ta szmata zepsuła już w Romie nie pełniąc żadnej funkcji i nie biorąc za nic odpowiedzialności?! Palotta out podwójnie za słuchanie tego barana!
Jedyne, co powstrzymywało ten klub przed upadkiem, można sprowadzić do pięciu nazwisk: De Rossi, Nainggolan, Strootman, Manolas oraz Becker.
Dalszy komentarz jest chyba zbędny...
Cholerna pustka, ryczeć się chce.
Powoli rzeczywiście nie ma komu i czemu kibicować.
Szkoda że DDR nie wygrał z Romą scudetto, do tej pory nie mogę przeżyć sezonu 2009/10.
Romy już nie ma pozostała tylko nazwa.