Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dziennik La Repubblica podaje dziś, że Pallotta, poprzez różnych pośredników, spotkał na swojej drodze Josepha DaGrosę, który mógłby zostać jego partnerem prezydenta Romy, gdyż jest nadal zainteresowany inwestowaniem w piłkę nożną. Nadal, gdyż w 2018 roku nabył za 118 mln euro, razem z King Street, francuskie Bordeaux, sprzedając potem w grudniu owej firmie swoją część akcji.
DaGrosa, tak jak Pallotta, ma bardzo odległe włoskie korzenie i tak jak on zajmuje się funduszami hedgingowymi poprzez General American Capital Partners z siedzibą w Miami, gdzie często spędza wolny czas prezydent Giallorossich. Ogólną ideą DaGrosy jest stworzenie firmy w stylu City Football Group (holding, który kontroluje Manchester City i New York City, m.in.), być może poprzez jedną platformę do stworzenia wspólnie z Pallottą. Dziennikarz Andrea Di Carlo podaje, w oparciu o doniesienia swoich kolegów z Francji, że DaGrosa był szczególnie nielubiany w Bordeaux w trakcie swojej krótkiej, niespełna rocznej przygody w roli głównego akcjonariusza. Amerykanin był znienawidzony przez kibiców z powodu wyborów, jakich dokonywano za jego rządów w mercato i dziennikarze określają go zwykłym biznesmenem, który nie zna się na materii piłkarskiej.
Tymczasem John Solano z RomaPress donosi, że nie ma niczego konkretnego między Pallottą i DaGrosą. Ten drugi był jedynie jedną z wielu osób, z którymi kontaktował się Pallotta do roli wspólnika, ale nie ma póki co żadnych negocjacji.
Komentarze (3)
Tacopina (były dyrektor Romy, dziś właściciel Bologni)
teraz jakiś DaGrosa.... co to za włoskie farbowane lisy...
A to o kim bo pasuje do Jamesa ?