Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Bryan Cristante rozmawiał z dziennikarzami po porażce Romy 2:3 z Hellas Verona w niedzielę wieczorem. Oto, co reprezentant Włoch myślał o porażce na Bentegodi.
Co to była za gra Romy dzisiaj?
- Niektóre rzeczy nie poszły po naszej myśli. Mogliśmy dać z siebie więcej, zwłaszcza po objęciu prowadzenia w pierwszej połowie. W drugiej połowie mieliśmy kilka problemów i naprawdę Verona dobrze sobie radziła, aby jak najlepiej z nich korzystać
Byłeś zmęczony?
- Tak jak każdy piłkarz grający co trzy dni. Ale to zdecydowanie nie jest wymówka na to, co stało się dzisiaj.
Czy z twojego punktu widzenia napastnicy za mało pomagali w defensywie?
- Kiedy tracimy trzy gole, wszyscy muszą wziąć na siebie część winy: obrońcy, pomocnicy i napastnicy. Na każdej pozycji popełniliśmy kilka błędów. Kiedy te błędy się sumują, zaczyna się tracić bramki. W ciągu tygodnia będziemy to wszystko oglądać i zobaczymy, co mogliśmy byli zrobić lepiej. Musimy upewnić się, że szybko się odbijemy. Ponieśliśmy porażkę, ale to długi sezon i jest sporo czasu na powrót na właściwe tory.
Komentarze (26)
Tak, to jest jakieś obciążenie. Nie nam to oceniać jak Cirstante się czuje OSOBIŚCIE, ale nie płacze nad tym i nie narzeka, a faktem jest że gra dużo. Wszystko jest zgodne z prawdą.
Specjalnie dla Ciebie, mecze OFICJALNE:
691 minut
33 dni
11 spotkań
Wychodzi nam średnio 63 minuty na spotkanie co 3 dni. Specjalnie liczę razem ze spotkaniem ze Szwajcarią, żeby średnia była wiarygodna - wtedy dostał 0 minut, więc można liczyć jako odpoczynek.
Jego wyraz twarzy to mnie irytuje a nie lubię go za to że nie walczy. Taki Mancini czy Ibanez też robią błędy jak każdy ale nie można im odmówić zaangażowania a Brajanek to pozorant. Gra tak jak blokował wczoraj strzał przy trzecim golu. To samo w zeszłym sezonie robił Smalling. Jestem w stanie zrozumieć błędy ale nie brak zaangażowania. Choćby grali największą padakę we wszechświecie to powinni jeździć na dupie po boisku. O ile u Smallinga to był jakiś okres gdzie brakło mu determinacji to Cristante to już taki typ zawodnika, nigdy nie widziałem u niego determinacji. Czekam na dzień w którym ten człowiek opuści klub.
Dla mnie Cristante w tym sezonie gra dobrze. To nie jest gracz typu Kante, ma zupełnie inny styl i zadania na boisku, z których według mnie wywiązuje się co najmniej poprawnie za Mourinho. To, czego od niego oczekujesz, powinien wykonywać niesprowadzony w lato defensywny pomocnik. Z nim Bryan na pewno wyglądałby jeszcze lepiej.
Super że wiesz jakie on ma zadania na boisku, jak dla mnie jego podstawowym zadaniem jest walczyć a tego nie robi. Nie musi być Kante, wystarczy że nie będzie pozorantem i mameja.
Chyba coś jest na rzeczy że Villar i Diawarra tak mało minut łapią.
Mamy kilku zawodników którzy odstają od reszty a kilku jest przeciazanych jak Rick, Mancini, czy Pellegrini a odstają od reszty Ibaniez, Calafiorim, Diawarra, Villar, Perez o takich tuzach jak Reynolds nie ma nawet co pisać. Nagle jak 4 gości gra słabiej to to się odbija na całym zespole.
Znowu żałuję że się wydałem w te dyskusję, bo to znowu prawda objawiona, którą tylko Adrian posiadł, a wszyscy się mylą. Wszyscy tutaj, wszystkie serwisy które dają mu dobre oceny (na WhoScored 4. najlepszy, Sofascore 6.), wszyscy kibice. Jest jeden który ma swoją średnią i swoje zadania przewidziane dla Cristante, nieważne co trener mu zalecił.
Kurtyna.
Też nie wiem po co się w ogóle udzielasz odnośnie moich komentarzy, nikt Cię o to nie prosił. Skoro nie umiesz pogodzić się z tym że ktoś ma inne zdanie to Twój problem, ja dyskusji z Tobą nie zaczynałem ani o to nie zabiegałem. Może zamiast tracić czas nauczysz się podstaw matematyki bo widzę że Ci nie idzie. Ja swojego zdania na temat tej miernoty, która nie ma żadnych mocnych stron, nie zmienię choć ono nie ma tu nic do rzeczy bo to że nie grał we wrześniu dużo to fakt a nie kwestia opinii.
Pisząc komentarze w internecie musisz oczekiwać, że każdy ma prawo się do nich odnieść - o to w tym chodzi, po to to robisz. Więc jeśli nie spodoba mi się coś co napiszesz to mam to prawo skomentować, szczególnie jeśli mijasz się z prawdą.
Jeśli Ci to pomaga to wmawiaj sobie dalej że masz rację - mimo że ludzie i statystyki mówią inaczej. Ale taka jednostka chorobowa ma swoją nazwę.
Masz prawo mieć własną opinię, ale licz się z tym, że jak publicznie ja głosisz to może zostać skrytykowana. Bawi mnie to, że wiesz lepiej od wszystkich jak się czuje Cristante i czy jest zmęczony. Nawet lepiej od niego samego.
To ja robię osobiste wycieczki? Poniżej highlightsy
"tylko nie lubię pieprzenia głupot"
"Najwidoczniej straciłeś umiejętność czytania ze zrozumieniem"
"To już zahacza o brak logicznego myślenia"
" dla mnie to żenada, ale Twoje prawo - ale nie wypisuj bzdur, o to mi się rozchodzi."
Dla Bartqa ktoś kto myśli inaczej niż on i jego autorytety, po prostu pisze bzdury. On odrzuca jakakolwiek możliwość że może się mylić, po prostu wszyscy którzy myślą inaczej zwyczajnie postradali zmysły.
Monchiego przywołuje po to żeby Ci pokazać że tyle lat minęło a Ty dalej nie myślisz samodzielnie tylko opierasz się o opinie "ekspertów", które są dla Ciebie niemal święte.
Wymiana argumentów -> podawanie ocen/liczb/opinii ekspertów -> przypomnienie o Monchim -> generalizowanie
Ależ absolutnie nie uważam że ktokolwiek myśli inaczej niż ja to pisze bzdury, jestem daleki od tego. Uważam że robisz to Ty w tym konkretnym wypadku
O ironio, widzisz to prawda? Gdzie ta wymiana uprzejmości doprowadziła?
Doprawdy, niesamowite jak można się zafiksować w dyskusji.
Doprawdy daruj już sobie uświadamianie mnie w jakim wielkim jestem błędzie i jakie pisze bzdury, już to robiłeś nie raz, błędy nie nauczyły Cię pokory za grosz. Pozwolę sobie dalej być w błędzie co do człapaka a Ty, jak Ci przez to ciśnienie skacze to wypij meliske, pomedytuj, popatrz na twarz Brajanka czy co tam Cię uspokaja.
"Błędy nie nauczyły mnie pokory"? Ty naprawdę żyjesz w alternatywnej rzeczywistości
Nie będę już odpowiadał na Twoje komentarze, choć to Ty się deklarowałeś już dwukrotnie że nie będziesz się odnosił do moich wpisów. Skoro ponownie Ci nie wyszło to muszę wziąć sprawy w swoje ręce. Dyskusja z kimś kto nie szanuje odmiennej opinii i tak nie ma sensu, takim ludziom pomaga tylko ignorancja więc chcąc nie chcąc wyswiadczę Ci przysługę.
adrian ma troche racji jak i rowniez Barteq
Barteq mimo zlych obliczen to ukazal jak Mou lekko zajechal na poczatku sezonu zespol bo uwazam za malo rotacji bylo np. z CSKA Sofia, a jeszcze reprezentacje daly swoja ciegielke, Cristante od razu powiedzial ze to nie moze byc wymowka, moim zdaniem przede wszystkim nie mowil o sobie bo ujal ,, tak jak kazdy pilkarz grajacy co 3 dni''.
Do mnie argumenty adriana docieraja przede wszystkim w postaci ze Cristante lubi zaspac, lubi po przygladac sie akcji, ale nie zapominajmy ze on wraca dopiero na swoja pozycje i potrzebuje czasu. Skrzywdzili go przestawiajac na obrone.
Padly nazwiska Ibanez,Mancini i Cristane do wszystkich mam zastrzezenia i wszystkim daleko do grana na miare Romy, ale daje im czas, szanse przede wszystkim mlodszym unormowac glowy.