Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Starcia kibiców Liverpoolu i Romy przed wtorkowym meczem odbiły się szerokim echem na całym świecie, a największym rzecz jasna w Anglii i Włoszech. Komentarze na temat tego co się stało są różne. Wśród ciekawszych pojawia się głos Mario Corsiego, dziennikarza Centro Suono Sport, radia, które przez 24 godziny na dobę jest poświęcone Giallorossim. Jedna z najbarwniejszych postaci w kibicowskim świecie Romy tak oto opisuje całe zdarzenie.
"Sytuacja jest bardzo jasna: niezależnie od wtorkowego meczu miasto Rzym i zespół Romy są przedmiotem śledztwa. Fakt, że ten mężczyzna musi przeżyć uważam za normalny, ten kto mówi przeciwnie jest głupkiem. Kibic Liverpoolu upadł po tym jak został uderzony paskiem i wszedł w stan śpiączki, to fakt. Jednak przeanalizujmy: od dwóch dni wszystkie krajowe telewizje pokazują obrazki człowieka, nie kibica, człowieka, który porusza się z młotkiem w ręku: ten człowiek nie był Włochem, był Anglikiem. Kibice Romy, do swojego przybycia, byli obiektem rzucania w nich szklanych butelek, kufli po piwie, opluwania, itd. To co przydarzyło się temu kibicowi mogło przydarzyć się też kibicowi Romy, biorąc pod uwagę przywitanie, jakie otrzymali. Popełnili błąd i pierwszy to mówię, ale uważałbym przechodząc do traktowania kibiców angielskich jak aniołki i baranki. Dlaczego gdy wpisuję "starcia Liverpool" pojawia się dziesięć tysięcy ich zdarzeń ze wszystkimi kibicami na świecie?
Wszyscy jesteśmy zasmuceni tym, co stało się Seanowi: to szaleństwo ryzykować życiem dla meczu piłki, prawdziwe szaleństwo. Teraz wszystkie krajowe gazety piszą o "rzymskich bandytach", używając nazwy Fedayn, gdyż jest mocną nazwą i sprawiają, że kibice Liverpoolu są przedstawiani jako niewinni: ja nie. Mi szkoda też chłopaków, którzy zareagowali na prowokacje i teraz ryzykują bardzo dużo. Ryzykują bardzo dużo, gdyż są w Anglii, a tam się nie żartuje. Nie mamy tu do czynienia z naszym Daspo, gdzie gdy złożysz podpis pod mandatem i gdy wrócisz do domu, twoja matka powie ci: "Oh, następnym razem, gdy wrócisz do mnie z Daspo, zobaczysz!". Mamy tu do czynienia z poważnymi oskarżeniami, ze zrujnowanymi życiami, jeśli wszystko zostanie potwierdzone. Moje stanowisko jest mocne i zostanie z pewnością wykorzystane, ale tak jest: Liverpool-Roma może zrujnować trzy życia. To oczywiste, że potępiam przemoc, jestem pierwszy, ale historia nie jest taka jaką widzicie i jaką czytacie. Dochodzimy tu do sprawy Romy: co ma wspólnego Roma z tym co stało się pod stadionem? Obiektywna odpowiedzialność to gigantyczna bzdura".
Komentarze (5)
A co do Romy? To czy klub ma tych zj**ów w dowodzie? Dlaczego ma odpowiadać karnie za występki obcych ludzi! Bo to np co, ja mogę sobie teraz wykupić koszulkę, bilet czy karnet i mordować ludzi w imię np lacjo czy rube dzięki czemu rozwiążą klub? Pozamykają stadiony? Może mi ktoś to wytłumaczyć?