Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - R.Maida) Milaniści wciąż biją mu brawo, mimo goli, które regularnie strzela im pod nosem. Interiści z kolei go wygwizdują, gdyż - w skrócie - zawsze jest byłym Rossonero. Jednak Stephan El Shaarawy od dawna nie strzelił gola Interowi, po bramce w derbach, która ustaliła wynik na 1-1 w 2013 roku, nigdy nie udało mu się tego powtórzyć, tym bardziej w koszulce Romy.
Spróbuje dziś wieczorem na San Siro, wiedząc, że przez pewien czas będzie niezbędny: z zastopowanym Perottim będzie miał szansę rozegrać dwa mecze z rzędu w ciągu czterech dni na pozycji, którą preferuje, lewego napastnika. Potrzeba mu odzyskać błyskotliwość z początku sezonu, Tak, gdyż jeśli Roma ma problemy ze strzelaniem, nie była to tylko wina trudności Dzeko: El Shaarawy nie trafił do bramki od 26 listopada i przypadkowo, strzelił gola na 1-0 przeciwko innej drużynie, która jest mu droga, Genoi, zaraz po tym jak został przestawiony na lewe skrzydło.
Tymczasem kilka możliwości oferuje mu rynek: Montella zapraszał go, aby przyszedł do Sevilli, oferując mniej więcej takie zarobki, jakie otrzymuje w Romie. Powiedział "nie", gdyż posiada nadal margines do rozwoju w klubie, w którym pracuje i dlatego, że w mieście świetnie się zaaklimatyzował, rozwiązując osobisty problem, który martwił go od dłuższego czasu. Sevilla zaproponowała staremu przyjacielowi, Monchiemu, 15 mln euro, które mogły być użyteczne dla klubu znajdującego się w finansowych tarapatach. Jednak ElSha od razu zastopował rozmowy, tak jak nie wziął pod uwagę opcji z Napoli, która ponadto nigdy nie została przedstawiona jego agentom. Aby przenieść się z Romy musi znaleźć bardziej ambitny projekt i dużo bogatsze zarobki. Być może w tym drugim punkcie zostanie zadowolony przez Monchiego, który na przestrzeni kilku miesięcy powoła brata-agenta Manuela, aby omówić przedłużenie kontraktu wygasającego w 2020 roku. Idea kontynuowania współpracy podoba się obydwu.
Komentarze (6)
Obecnie jedzie głównie na łatce wielkiego talentu i tego, że wciąż może się rozwinąć. Jednak osobiście coraz bardziej wątpię w jego rozwój.
Przy dobrej cenie jak najbardziej do sprzedania.
Co roku rozwija nam się jakiś obrońca, w zeszłym sezonie był to na przykład Emerson, tak więc mamy zawodników, którzy robią progres. A co do Szarego to też go lubię, ale być może jego problem jest w tym, że nie gra na nominalnej pozycji i gra nieregularnie (nie jest piłkarzem pierwszego składu). Jakby rozegrał jeden sezon po 90 minut jako napastnik wychodząc w pierwszym skladzie może zrobiłby skok jakościowy. A tak wchodzi raz ba dwa tygodnie, raz zagra 13 minut, raz 90 i mamy tego efekty.