Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere Dello Sport - G.D’Ubaldo) Furia. Luciano Spalletti krzyczał w niedzielę z ławki ochrypłym głosem w kierunku swoich piłkarzy. Na konferencji prasowej i przed mikrofonami był bardzo krytyczny, ale również w trakcie meczu stale nawoływał swój zespół. Zachrypnął, padł na ziemię, na kolana z desperacji po nieudanym uderzeniu Florenziego w doliczonym czasie gry.
Spalletti powiedział kilka dni temu w wywiadach oraz Pallotcie, że ma najmocniejszy zespół jaki kiedykolwiek trenował. W niedzielę musiał pomyśleć jeszcze raz. "Uczę się różnych nowych rzeczy, nad którymi trzeba pracować", powiedział na gorąco w sali prasowej w Cagliari. Nie szczędził też krytyki swoim graczom, z którymi prowadził ciężki bój również w trakcie 90 minut. Jedynymi, którzy nie znaleźli się na celowniku trenera byli Vermaelen, Dzeko i Perotti. Argentyńczyk jednak miał zmarszczone brwi po zmianie. Jeśli chodzi o pozostałych, nie oszczędził nikogo. Przy tej okazji nawet Salaha, który w poprzednim sezonie został wybrany przez trenera za przykład poświęcenia w fazie odbioru piłki w defensywie, pokazując to nawet na wideo na konferencji prasowej. W niedzielę po nieudanej akcji i potem, trener często krytykował Egipcjanina za ruchy, których brakowało i krzyczał: "Powiedz czy chcesz grać?". Kolejnym, do którego stracił cierpliwość Spallettiego był Florenzi, który wyszedł na boisko z Cagliari z opaską kapitana. Trener przeklął go za błąd popełniony przy okazji wyrównującej bramki i potem nawoływał go do podejścia wyżej. "Hej, Bruno, musicie być wyżej, nie gramy piątką w obronie, tylko trójką", krzyczał Spalletti do dwójki skrzydłowych obrońców, którzy pozostawali zbyt głęboko w defensywie. I widząc, że Florenzi nie rozumie, w pewnym momencie trener próbował z Manolasem, który był najbliżej niego na boisku: "Powiedz mu, że musi wychodzić wyżej!".
Po przerwie gra miała się źle, Roma cofnęła się za bardzo, a Cagliari było cały czas niebezpieczne. Spallettiemu nie podobało się jak Manolas kryje Borriello: "Nie pozwól mu uciekać!", mówił trener, który nawoływał też często De Rossiego, który nie rozgrywał dobrze piłki. Gdy sprawy szły źle, trener krzyczał też do Nainggolana i Strootmana, którzy odpowiadali na jego krytykę. Na koniec pouczenia otrzymywał też Szczęsny, już w pierwszej połowie, gdy nie starał się znajdować długimi wykopami Strootmana, pomimo wskazówek trenera.
W czwartek, po powrocie do treningów, ale zwłaszcza w przyszłym tygodniu, gdy wróci wielu reprezentantów drużyn narodowych, rozsianych po świecie, Spalletti porozmawia jasno z zespołem. Jeśli chce się odwrócić kartę, trzeba zmienić scenariusz. Po przerwie w treningach do dyspozycji powinien wrócić też Totti, który opuścił mecz z Cagliari z powodu lekkiego skręcenia stawu skokowego. Wczoraj kapitan poddał się testom klinicznym w Villa Stuart. Wykluczono komplikacje. Totti doznał urazu w meczu sparingowym z Latiną. Potem był na ławce w pierwszych trzech meczach sezonu i był rozczarowany. Teraz ma nadzieję, że może być użyteczny dla zespołu.
Tymczasem prosto z USA krytykę od Romy oddala James Pallotta. Prezydent jest pewny siebie co do dopiero rozpoczętego sezonu, mimo że jest rozczarowany odpadnięciem z Ligi Mistrzów. Pallotta powiedział: "Nie jestem zmartwiony. W lidze zagraliśmy dwa mecze, jeden wygraliśmy, drugi zremisowaliśmy. W Lidze Mistrzów przegraliśmy z Porto, gdyż pozostaliśmy na boisku w dziewięciu. Zespół udowodni swoją wartość, jestem przekonany".
Komentarze (14)
już gdzieś to słyszałem...
"Zobacz co on robi, odbija, siatkówka kypba"
Cała nadziej w Lucku, choć nie powiem, tymi swoimi zmianami zbytnio nie pomaga.
Chciałbym się jeszcze odnieść do Salaha. Już pisałem kilka dni temu, że strasznie irytuje swoją grą. Początek sezonu, więc może się rozkręci, jego forma zbiegła się z zresztą zespołu, kolejnymi zmianami, ale nie mogę czasem wytrzymać, kiedy widzę jego próby rozegrania piłki, czy poprowadzenia kontry. El Shaarawy po EURO, które przesiedział na ławce też nie jest w formie. Ogólnie razi celność podań i w konsekwencji ilość strat. Jakby pierwszy raz ze sobą grali. "Brakuje rozgrywającego"
@Knursen,
Spal widzi, że gramy kupę, ale z Cagliari też dał ciała zmieniając Perottiego na Fazio. Także niech krzyczy i ochrzania, ale nie zapomina, że niektóre rzeczy i on mógł zrobić lepiej.
"Zespół udowodni swoją wartość, jestem przekonany".
I tak od 5 lat...
Czym Pan Janusz ma sie martwic? Siedzi za oceanem i ma wwzystko w ...
dokładnie, aż chce się te słowa podkreślić "Te słowa o najmocniejszej Romie pasowałyby do Garcii, nie do Spala. Dziwię się, że akurat Lucio, który miał takich mistrzów jak Juan, Pizarro, Perrotta, Taddei i przede wszystkim dużo młodszy Totti, wypowiada takie słowa. Tamta Roma potrafiła uciszyć Bernabeu, ta dzisiejsza dostałaby niezły łomot,"
Aż strach pomyśleć gdzie była Roma kopciuszek, ledwo wiążąca koniec z końcem? Otóż w Europie znacznie dalej niż podlany dolarami twór Pallotty. Wiem, że nie raz przeżywała srogie lanie, albo nie raz potężną wpadką spadała na klatę, ale potrafiła błyszczeć charakterem. Miała tożsamość, gorące Olimpico, płonącą Curve Sud, Dziś mamy uciszonego i smutnego il Capitano, pusty stadion, lazialowego DS'a i eksperta od piłki kopane piąty rok zgarniającego Scudetto za za sterami. Co oni robią temu klubowi, że człowieka nostalgia bierze za wykpiewaną Rosellą?