Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - G.D’Ubaldo) Piekło. Wczoraj rozpętało się piekło na linii Roma-Ateny-Sankt Petersburg. Transfer Manolasa nie doszedł do skutku, Grek nie znajduje się już w kręgu zainteresowań Roberto Manciniego w Zenicie. Roma nie zainkasuje 40 mln euro (razem z bonusami), które ustaliła z rosyjskim klubem i kierownictwo w Trigorii wpadło w szał.
Wczoraj obrońca nie stawił się na testach medycznych zorganizowanych dla niego przez rosyjski klub w Villa Stuart, z lekarzem specjalnie wysłanym z Rosji. W nocy jego agent podniósł liczby już osiągniętego porozumienia z już ustalonych 4 mln euro do 5 mln. Gracz usprawiedliwił to ze swojej brak zgody żądaniem płatności w euro nie w rublach, ale w rzeczywistości, po tym jak rozmawiał przez miesiąc z Mancinim o swoim zobowiązaniu, pieniądzach, perspektywach drużyny, zdradził również trenera, który po takim wycofaniu się, nie chce więcej o nim słyszeć i szuka innego środkowego obrońcy. Za decyzją Manolasa może stać Chelsea, gdyż w ostatnich godzinach grecki obrońca otrzymał telefon od Conte. Roma jednak, zaskoczona decyzją gracza, nie otrzymała na ten moment za Manolasa żadnej nowej oferty. Ciężko, aby Grek mógł zostać w barwach Giallorossich, ponadto Monchi pozyskał już na tą pozycję Moreno.
To miał być dzień złożenia podpisu. Ostatni telefon z Mancinim miał miejsce we wtorek, wszystko wydawało się znajdować na miejscu. Jednak rano w piżamie Manolas powiedział "nie" Zenitowi. Obiad jego agenta z kierownictwem z Rosji, aby spróbować odwrócić rzutem na taśmę sytuację, nie przyniósł żadnych rezultatów. Wymiana rubli na euro, która miała być niekorzystna dla gracza, wydaje się być pretekstem, ze względu na przemyślenia odnośnie ligi, gdzie miałby pójść i przez którą mógłby oddalić się od futbolu, który ma znaczenie. Koniec końców Manolas nie chce już nigdy pójść grać do Rosji. W uzasadnieniu swojej decyzji wczoraj rano Grek zaznaczył like przy nowych koszulkach, które zaprezentowała Roma. Nikt nie poinformował kierownictwa Giallorossich, że negocjacje zostały zerwane. Jest jasnym, że brak wpływu 40 mln euro powoduje Romie problemy, która będzie miała problemy, aby sprzedaż teraz Manolasa za takie pieniądze. Rosjanie opuścili wkurzeni Rzym, odrzucając ideę sprowadzenia Manolasa do Rosji. Ten z kolei wyleciał wczoraj z Fiumicino do Aten, aby spędzić ostatnie dni wakacji w Grecji.
Komentarze (25)
To chyba jakiś żart, bo kto to ku*wa jest Moreno, przy Manolasie. Kto jest Moreno tak w ogóle!?!?! Piłkarz na miarę walki o LM? Koleś po zachwycającej karierze w AZ, Espanyolu i PSV?!?! Żarty jakieś. Myślałem że Moreno przyszedł zamienić JJ!!!! KPINA
Manolas musi zostać, jeżeli chcemy o coś walczyć.
po pierwsze jest to piłkarz Romy, po drugie nie zagrał jeszcze żadnego meczu,
więc daj sobie spokój z takimi żenującymi komentarzami
A co wyrabia Manolas tego nie wie nikt. Pewne jest, że chłopak w tej sytuacji musi już odejść. Monchi planuje zakupy wliczając pieniądze za Greka, więc czy do Ruskich, czy do Angoli, pójść musi. Nie wierzę, że Monchi przedstawi mu propozycję nowego kontraktu w Romie. I niestety pozycja przetargowa Romy trochę właśnie spadła.
Po pierwsze, Manolas jak przychodził to zmieniał świetnego wtedy Benatię i też miałem wątpliwości, choć dużo mniejsze. Wiedziałem, że przychodzi silny i szybki ŚO o którego biły się też inne kluby. Przypomnę że Kostas miał wtedy sporo mniej lat od tego waszego wybitnego Moreno. Monchi wytrzasnął go z kapelusza i nagle walenie sobie na holenderski ster jaki to z Niego wizjoner. A tu zaczyna nam rozmontowywać zespół, gdzie póki co nie było głośniejszych nazwisk. (Nie mówię o Berardim bo plusa ma chociażby za bycie Włochem, ale za to wiemy że jest szklany).
W całym tym wywodzie chodzi mi o to że chcę patrzeć na to jak Roma się wzmacnia, a nie rozbraja. A tu nagle w artykule, że na pozycji Manolasa jest już przecież Moreno. Kostas wielokrotnie udowadniał przywiązanie do Romy i tak jak było wspomniane harował za 1,5 mln gdzie piłkarze o mniejszym poziomie sportowym zarabiają u nas więcej.
P.S. Oczywiście też lubię patrzeć na te Wasze gównoburze
P.S. Taki nasz Castan wcześniej nie wypalił w jakimś szwedzkim czy duńskim klubie, wszyscy pisali co to za Kasztan przychodzi. Niektórzy pisali, że spokojnie, bo przecież on tylko przychodzi na piątego obrońcę za jakiegoś ówczesnego Vermaelena. A tu gość od razu wskoczył do składu, a sezon później rozwalił system z Benatią.