Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - G.D'Ubaldo) Di Francesco-Monchi, pakt. Jest solidna linia wiążąca dyrektora sportowego i trenera. Dzielili szczęśliwe momenty w poprzednim sezonie i są gotowi pozostać w zjednoczeniu w trudach tego momentu. Latem trener zaakceptował wszystkie wybory mercato, zrobił wszystko, aby dano mu graczy o szczególnych cechach taktycznych do jego systemu gry, 4-3-3, który zmienił na 4-2-3-1, które jest dosyć odległe od jego filozofii piłki, jego, który stawia mocno na skrzydła.
Zgodził się pracować z wieloma młodymi, w końcu jest to jego prerogatywa, jednak potem, z konieczności, skończył mecz z Realem (najgorszym Realem ostatnich 10 lat) z siedmioma piłkarzami Under 23. Latem poprosił o tylko jednego gracza, Berardiego i ten nie przyszedł. Zdał sobie sprawę z problemów klubu (i niepełnego przekonania ze strony dyrektora sportowego do zainwestowania dużej kwoty w kolejnego gracza Sassuolo) w pozyskaniu jego pupila. Z tego powodu Monchi jest w pełni przekonany do obdarzenia go nieskończonym zaufaniem. Według hiszpańskiego dyrektora sportowego temat zmiany trenera na ławce Giallorossich nie jest przedmiotem dyskusji. To Monchi wybrał Di Francesco ze względu na jego idee piłkarskie i zdolność pracy z młodymi i będzie go wspierał aż do dymisji.
W ostatnich tygodniach w Trigorii przeważa linia Hiszpana czyli unikanie zmiany trenera. Jednak Pallotta jest bardzo rozczarowany, nie rozumie powodów, które doprowadziły drużynę do bardzo odległej wydajności od tej z poprzedniego sezonu. Monchi zrobił wszystko, aby przekonać resztę kierownictwa do konieczności kontynuowania współpracy z Di Francesco. Dlatego jest przygotowany na wszystko, również na przedwczesne zakończenie swojej relacji z Romą. Hiszpan, tak jak Di Francesco, pracuje od rana do wieczora, aby rozwiązać problemy drużyny. Były kontakty z Paulo Sousą (nie ze strony Monchiego) przed meczami z Frosinone, Lazio i Empoli, gdy Roma odzyskała zdrowie poprzez serię wygranych. Jego nazwisko zaczęło krążyć ponownie w ostatnich dniach, jednak kandydatura Portugalczyka znajduje niewielkie poparcie w Trigorii.
Komentarze (9)
Pallotta jest takim cieniasem że w życiu nie da reprymendy Monchiemu czy też komuś z zarządu, prędzej zwolni trenera i wywali kogoś z graczy. A tak być w koło nie może. Pora by ten grubas wreszcie się ogarnął i stał się prezydentem na jakiego się kreuje w mediach. Pora by to on wreszcie wziął za coś odpowiedzialność a nie szukał kozłów ofiarnych z tytułu swojej wyimaginowanej polityki.
Być może nowy trener przyniósł by chwilowy efekt "nowej miotły" ale po co ? Po to żeby Roma podskoczyła trochę w tabeli ? Żeby może zajęła to 4 miejsce i awansowała do kolejnej edycji LM ? Niby fajnie ale czy z korzyścią ? Nie wiem. Wydaje mi się że taki upadek na przysłowiowe cztery litery może dobrze zrobić Pallottcie i zarządowi, może w końcu ktoś zrozumie jak funkcjonuje budowanie zwycięskiego składu, może w końcu ktoś zablokuję kolejne szalone wyprzedaże i sprzedaż kluczowych zawodników, może ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy przy przyszłych zakupach i skończą się inwestycje w kontuzjowanych zawodników czy też zawodników bardzo podatnych na kontuzje. I na koniec, może ktoś oficjalnie przeprosi za to co zrobiono w Romie ubiegło i jeszcze zeszłego lata.
Będę to powtarzał jak mantrę nie sposób dobrze sprzedać, trzeba umieć dobrze kupić piłkarzy w ich miejsce, a tego Monchi nie potrafi.