Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Robin Olsen nosi na barkach ciężkie dziedzictwo zastąpienia Alissona. Szwed przybył 23 lipca i został od razu dołączony do drużyny w trakcie amerykańskiego tourne. Musiał zrobić pełne zanurzenie i od razu wyszły zalety oraz wady bramkarza, nad którymi trzeba jeszcze dużo pracować.
Czasu jest coraz mniej i za tydzień zaczyna się liga: z tego powodu Roma może zacząć sezon z Antonio Mirante między słupkami. Olsen musi poprawić technikę, aby rywalizować w dużo trudniejszym futbolu jak włoski i musi poprawić niektóre sytuacje w grze. Jak donosi Corriere dello Sport, Olsen pokazał wielka dostępność i oddanie pracy w trakcie treningów z Savoranim, ale w trakcie tourne to Mirante wydawał się być przed nim. Eusebio Di Francesco zdecyduje dopiero w tygodniu kogo wystawić w bramce z Torino.
Szwedzki golkiper był też obciążony handicapem w postaci opóźnionego rozpoczęcia przygotowań z drużyną z powodu gry na Mundialu. Ma za sobą niewiele treningów, musi nauczyć się nowego języka i musi jeszcze nauczyć się jakie pułapki serwuje Serie A. Jego wejście do gry wymaga więcej czasu niż oczekiwano w porównaniu do Mirante.
Komentarze (24)
Fajnie, że się stara i walczy o to by jak najwiecej się nauczyć, ale punkty trzeba ciułać od 1 kolejki...
Ogółem na różnych portalach było podsumowanie jak wypadli ci wszyscy gracze w trakcie dotychczasowych przygotowań/meczów i zdecydowanie najlepsze oceny dostał Schick. Pozytywnie też Kluivert, Cristante, Luca Pellegrini, Dzeko.
Zdecydowanie negatywnie Lorenzo Pellegrini, Karsdorp no i najgorzej Marcano. W sparingach takie najgorsze wydanie Jesusa z tamtego sezonu. No ale może się ogarnie.
Schick w wielu zagraniach w meczach towarzyskich pokazywał jakość, powtórzy to w sezonie w 15 spotkaniach i będzie na ktoś na gruby handel za rok.
No właśnie, ile razy ratował Alison czy Wojtus S? De Sanctis to też nie był recznik. Ostatnio było dobrze z bramkarzami ale zapowiada sie mniej pozytywnie.
Wypada podziękować Monchiemu za kolejne kiblowate okno transferowe.
@roberto jakieś raty z poprzednich lat nie mają znaczenia dla bilansu tak jak i zasobność kasy nie wpływa na zdolność transferowa. Teraz wszystko jest w ratach
Radja odszedł na koszmarnych, wręcz TRAGICZNYCH warunkach dzieki którym to Inter został uratowany z FFP dzieki Monchiemu. Co wykorzystali i zrobili bardzo dobre okienko. Dla kogo on pracuje, dla Interu czy Romy? Bo dla mnie to jest kryminał, zwłaszcza jakby (odpukać) sie okazało że Inter zabierze miejsce w Top4. Cristante ostatnie dwa sezony prezentował sie doprawdy dobrze, ale wcześniej to bujał sie po róznych klubach z łatką talentu którego to nie może w pełni zaprezentować. A Radja? Chyba każdy wie na jakim poziomie był.
Alison, Olsen i jakieś 60 mln. Kase odłóżmy na bok bo faktycznie nie wiemy jak z nią jest, ile zostało z tego w kasie a ile poszło na wcześniejsze transfery.
Kto stał wcześniej w bramce? De Sanctis., który miewał wpadki ale w momencie przyjścia do Romy to był jeszcze niezły bramkarz, z bardzo dużym doświadczeniem. Potem? Szczęsny, który to w młodym wieku wskoczył do bramki Arsenalu i prezentował sie tam całkiem dobrze. Odsuniety od składu z powodów raczej dyscyplinarnych niż sportowych. Potem Alison w momencie podpisania kontraktu z Romą nr 1 Internacionalu i reprezentacji Brazylii. Młody z opnia sporego talentu.
A teraz druga grupa, czyli bramkarze jeszcze wcześniejsi. Stekelenburg, który był recznikiem i kładl sie zanim padł strzał, miał w pompce aklimatyzacje. Nastepny był Goicoechea i jego popisów chyba nie trzeba przypominać.
Teraz spójrzmy na przebieg kariery Olsena, postawmy go miedzy te dwie grupy i do której z nich mu bliżej? Dla mnie wyglada to po prostu kiepsko. Ja go nie uważam za niewypał, to czas pokaże czy ja miałem racje czy Monchi. Po pozbyciu sie Alisona a sprowadzeniu zagadki cieżko nie być rozczarowanym.
zolter zgadzam się co do warunków na jakich sprzedali radje, ale to jest aspekt ekonomiczny mi tutaj bardziej chodziło o aspekt sportowy, bo nie ma pewności, że Radja ze swoim trybem życia i adaptacja do taktyki DiFra zagrałby tak jak za Spalla czy Rudiego. Co do Olsena to najbliżej mu do Morgana. Rok temu była praktycznie identyczna sytuacja jak Alisson zastępował Wojtusia.
Chyba że chodzi ci o narzekanie to ok ,zgoda. Pamiętam te lamenty rok temu że trzeba było sprzedawać Alisona i dorzucić do wykupu Wojtka, sporo takich głosów było. Oby i tak było tym razem, że nowy bramkarz szybko rozwiej wątpliwości. Skoro Di Natale odpalił po 30 to dla każdego jest szansa.
Pokryć w jakim sensie? Bo w sensie bilansowym to tamte transfery pokryła sprzedaż Nainggolana czy już zimą Emersona, dlatego, że one ,zrobione w czerwcu, poszły na sezon 2017/2018.
W sensie finansowym też raczej nie, bo bez odpowiednich gwarancji bankowych byśmy tych transferów nie zrobili, więc tu sprzedaż Alissona nie miała znaczenia, bo nikt nie podpisał umowy z Ajaxem czy Atalantą na zasadzie: "sprzedamy w lipcu Alissona to wam zapłacimy".
Otworzyliśmy 1 lipca nowy sezon zarówno sportowy jak i finansowy. Sprzedaliśmy Alissona, kupiliśmy Olsena i tyle. Dla samego płacenia wspomnianych rat finansowe fair play nie ma żadnego znaczenia, a znaczenie ma to czy w kasie są pieniądze czy też nie. Także lipiec pod względem FFP jest na razie na mocny plus, gdy przed rokiem lipiec i sierpień były na mocny minus (Schick, Defrel, Under, Kolarov).