Aktualnie na stronie przebywa 10 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - G.D’Ubaldo) W niedzielę Roma gra z Interem o dużą stawkę. Po wygranej w Lidze Europy zespół Spallettiego musi się odegrać w lidze, gdzie zaliczył dwie porażki w ostatnich trzech meczach. Ta z Torino była najcięższa i trener oczekuje reakcji od zespołu. Zaraz po porażce z Granatą Spalletti mówił o "bolesnych wyborach" i "chorych głowach". Przewidziano zmiany w związku z wydajnością niektórych piłkarzy.
Pierwszym, który zapłaci, powinien być Dzeko, który zaczął z ławki wczoraj przeciwko Astrze Giurgiu. Bośniak nie ma więcej za paznokciami od innych, ale Spalletti zrozumiał, że napastnik komplikuje schematy ofensywne zespołu, który w zeszłym sezonie miał najbardziej bramkostrzelną ofensywę z "lekkim atakiem". Spalletti powinien zacząć od tego miejsca, od formuły taktycznej, która funkcjonowała, z Perottim na pozycji "fałszywej dziewiątki", Salahem i El Shaarawym na skrzydłach. Z Nainggolanem kilka metrów przed De Rossim i Strootmanem. Trener nie ma wielkiego wyboru, w środku pola jedynym prawdziwym zmiennikiem jest Paredes, uznawany za alternatywę dla De Rossiego. Nadal zbyt niedojrzały jest Gerson, którego Spalletti nie wypuścił wczoraj od pierwszej minuty. Totti wejdzie w trakcie meczu, po tym jak zagrał wczoraj od początku drugi mecz w tym sezonie.
Do bramki wróci Szczęsny. Hierarchia została praktycznie ustalona. Polak gra w lidze, Alisson w Lidze Europy. W obronie Fazio jest nadal przed Juanem Jesusem jako partner dla Manolasa. Prawdziwym problemem Spallettiego jest gra z prawymi obrońcami, którzy nie występują w swoich rolach. Bruno Peres jest prawonożny i ma problemy z grą na lewej stronie, co pokazuje na początku sezonu. Florenzi nie jest bocznym obrońcą (na liście powołanych Spalletti umieszcza go zawsze wśród pomocników) i cały czas gra w tyłach. Trener z Toskanii nie ma jednak innych wyborów. Próbował na początku sezonu na lewej stronie Emersona Palmieriego, ale Brazylijczyk zniknął z radaru po czerwonej kartce z eliminacji Ligi Mistrzów z Porto. Roma czeka cały czas na Vermaelena. Belg jest nadal zastopowany przez pubalgię i nie będzie dostępny także z Interem. Były gracz Barcelony zagrał w tylko trzech meczach, miał być głównym wzmocnieniem obrony, a tymczasem nie udowodnił swojej wartości. Problemy Romy na początku sezonu zaczynają się właśnie od obrony. A przeciwko Interowi nie ma żartów.
Komentarze (6)
Trzeba na nich uwazac, ich obrona nie jest jakas super, ale w miare sobie radza. W ataku maja kilka ciekawych nazwisk.
Mam nadzieje ze chlopcy beda skoncentrowani i wygraja to spotkanie. Pora zaczac gonic powoli oddalajaca sie dwojke Juve, Napoli.
Bo jezeli w nastepnych dwoch meczach zagramy slabo i stracimy punkty to znow bedzie licho z glowami chlopcow.
Oni potrzebuja dobrego psychologa, jak kiedys Malysz, ktory niby potrafil skakac, ale nie na turniejach. Wtedy psycholog zdzialal cuda a Malyszomania ogarnela caly kraj.
Patrzac na sklad i to jak graja niektorzy, a wiadomo ze grac potrafia, to wydaje sie ze wlasnie tu tkwi problem. W glowach Naszych wilczkow.
Inter kopnął w tym sezonie Juve, a Roma dostała 3 gole od Torino, więc może się wydarzyć wszystko, nawet to najgorsze.
Posadzić Dzeko fajna sprawa. Ale jego Spall już sadzał na ławce po to aby później wpuścić jak "wybawcę". Bez Bośniaka lepiej nie wyglądamy niestety.
Strzały z dystansu wczoraj były, bo się chłopaki rozochocili. A Paredes to lubi sobie grzmotnąć. I Totti szukał szczęścia. Taki mecz.
Co do Gersona. Grając tak jak wczoraj nie ma czego szukać nie tylko w Romie ale w ogóle w Serie A. Pojęcia nie miał o co chodzi na boisku. Grał tak pasywnie, jakby miał 60 lat.
"ale Spalletti zrozumiał, że napastnik komplikuje schematy ofensywne zespołu"
Koniec, ten pan powinien był zostać sprzedany elegancko za co łaska a kupiony normalny napastnik!