Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - R.Maida) Furia. James Pallotta dosłownie wyszedł z siebie. Oglądał mecz w swojej willi pod Bostonem, nie spodziewał się nowego wstydu na Olimpico, nie rozumiał postawy zespołu przeciwko Milanowi. Ci, którzy słyszeli go na gorąco, mówią o zdaniach nie do powtórzenia wypowiedzianych pod adresem Romy. Całej Romy.
Od lat nie był tak wściekły i zawstydzony, precyzyjnie od czasu porażki w Coppa Italia ze Spezią, która zdecydowała, choć z odroczeniem, o zwolnieniu Rudiego Garcii. Przyszłość Di Francesco na razie nie podlega dyskusji, gdyż Pallotta ma zaufanie do swojego trenera i zwłaszcza Franco Baldiniego, który wskazał na niego jako konsultant. Sam Monchi mówi cały czas dobrze o trenerze i nie chce popadać w pokusę zmiany, tym bardziej w trakcie sezonu. Jednak jasnym jest, że Roma musi zaliczyć jak najszybciej zwrot: w sobotę zagra na San Paolo z Napoli, potem u siebie z Torino i zaraz po tym rewanż z Szachtarem. Nie można popełnić więcej błędu po pięciu porażkach na Olimpico, biorąc pod uwagę, że klub ryzykowałby poważną redukcję z powodu finansowego fair play w przypadku braku gry w przyszłej Lidze Mistrzów.
Wyjazd Monchiego do Bostonu zdarza się zatem we właściwym momencie. Był planowany na dziś popołudnie, bezpośrednim lotem Alitalia do USA. Jednak w tej sytuacji stanie się okazją do zmierzenia się z problemami drużyny, poza kwestiami bilansu, który musi zostać dopięty do 30 czerwca. Gandini i Baldissoni nie byli uwzględnieni w wyjeździe z Monchim, ale w tym przypadku nie jest wykluczonym, ze mogą wsiąść do samolotu, aby odbyć spotkanie z prezydentem. Dyrektor sportowy wróci do Rzymu w czwartek.
Niesamowite jak po raz kolejny Roma zagubiła się sama w sobie. Do przerwy meczu w Charkowie wydawała się zespołem błyskotliwym i autorytatywnym, z kolei wczoraj rozpłynęła się przed obliczem Milanu, praktycznie nie uderzając na bramkę. Pallotta jest wkurzony, gdyż poczuł się zdradzony i żąda wyjaśnień od włosko-hiszpańskiego kierownictwa. W chwili napięć ze zorganizowanymi grupami kibiców, którzy oprotestowują go przy każdej okazji ze względu na jego stanowiska w sprawie bezpieczeństwa na stadionach, miał nadzieję, że kryzys techniczny został przezwyciężony. Tymczasem upokarzająca niedziela doprowadziła go do szerokich refleksji, których nigdy nie chciał przeżywać ponownie. Zwłaszcza z rąk Milanu, którego Pallotta kłuł sarkastycznie latem ze względu na politykę finansową.
Komentarze (27)
Osobiscie licze na LE, najgrubsza wyprzedaz w historii, lekkie zaoranie tego co mamy, wymieszanie druzyny z malolatami i perspektywicznymi graczami, gdyż w ten sposób predzej zdobedziemy puchar Włoch
Pallotta bla bla bla
Zameczyl mnie już swoja morda i pierdoleniem glupot.
Chyba Palottcie nigdy nie było tak blisko do zwykłego kibica Romy, skoro tak zareagował
Leć Monchi, leć na dywanik, bo o ile za sprzedaże odpowiada James, to Ty nakupowałeś zastępstw z którymi DiFra musi sobie poradzić.
Dzięki wielkie. Jak będzie jeszcze coś niestosownego z mojej strony, to mówcie mi o tym, wszak jestem nowy. A poprzedni komentarz usunę.
-De Rossi (35 lat i z każdym rokiem coraz słabszy)
-Gonalons (szkoda strzępić ryja)
- Nainggolan (przerażająca obniżka formy, lada moment stuknie 30tka. Myślami już chyba gdzie indziej)
-Strootman (gra w kratke i dosyć łamliwy)
A jeszcze zapewne trzeba będzie kupić zastępstwo Alissona i Manolasa bo możliwe że odejdą, kogoś na skrzydło, Florenzi i Kolarov zmienników też nie mają. Dzeko ma 32 lata. I ja sie pytam k*rwa kto za to wszystko zapłaci? Jak tutaj bez 5-6 porządnych transferów ani rusz. Ale spoko Monchi sprowadzi kilku emerytów i połamańców + no namów z ligi holenderskiej i do reszty rozjebie ten klub.
Widzę że mamy coraz niższe standardy
Tak jak Dzulian wymienił wszystkich, tak ja bym dodał do odstrzału Dzeko i Szarego. Uzbierałoby się jakieś 120 mln z samych sum transferowych nie licząc kontraktów, tylko co z tego, jak znając tego całego Mesjasza znowu by wszystko przepieprzył na eksperymenty, a tu trzeba młodych gniewnych i z jakością typu: Torreira, Barella, Brandt, Chiesa. Do tego koniecznie boczni obrońcy, bo to co odj*bali w lecie i w zimie - za to powinien być solidny wp*erdol od tifosich. Nie licze jeszcze ze 2-3 gości na poziomie, za niedużą kasę na ławkę, ale nie takich jak Gonalons.
Gerson z ta swoją agresją i dynamiką gry to się nadaje, ale na plażę. Za to Florenzi, najlepsze mecze grał jako atakujący.
P.S.
Niektórzy niczego nie nauczyli się ze zeszłorocznej przygodzie z Manolasem. Jak zaczęto mówić o możliwości jego odejścia itd. to zaczął grać słabo i w sumie cały sezon miał przeciętny. Zawodnicy to nie maszyny. Też mają swoje życie, plany. Też potrzebują poczucia stabilności, a czasem ustawienia w szeregu.
Jak byś się czuł przychodząc na trening nie mając pewności, czy jeszcze tu grasz, czy cię chcą, z kim usiedli do rozmów, gdzie będziesz mieszkał za dwa tygodnie? Mało komfortowe. A Monchi skutecznie utrzymywał taką właśnie atmosferę.