Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - G.D’Ubaldo) Monchi kontynuuje pracę, aby zagwarantować Romie twardy rdzeń wartościowych graczy, do których rok po roku będą dołączani pewni nowi. Po tym jak przedłużył umowę wielu podstawowych piłkarzy, od De Rossiego do Nainggolana, po Manolasa i Fazio, dyrektor sportowy pracuje już, aby odnowić umowę Alessandro Florenziego i z początkiem nowego roku dojdzie do nowego, decydującego spotkania z jego agentem.
Do tej pory Hiszpan zamanifestował zamiary klubu, które zbiegają się z intencjami gracza. Teraz dojdzie do ustalenia szczegółów operacji, która doprowadzi Florenziego do zarabiania tyle ile najlepsi gracze drużyny. Reprezentant Azzurrich wrócił do stuprocentowej formy po podwójnej operacji kolana i wrócił też do drużyny narodowej na pechowe baraże ze Szwecją i ktokolwiek zostanie nowym selekcjonerem, będzie na niego stawiał. Dziś Di Francesco potrzebuje go w Romie w roli bocznego obrońcy, ale przy kilku okazjach był wykorzystywany również na boku ataku (jak na San Siro z Milanem, gdy zdobył gola) i przybycie nowego defensora pozwoliłoby trenerowi na przesuniecie go wyżej.
W ostatnich dniach były nowe kontakty, po odnowieniach umów Perottiego, Fazio i Manolasa, również wszechstronny gracz Giallorossich jest gotowy do przedłużenia swojej profesjonalnej relacji z Romą. To będzie dla Florenziego kontrakt na całe życie, wybrał drogę Tottiego i De Rossiego, z zamiarem kontynuowania swojej kariery w zespole Giallorossich. Do tej pory Monchi odcisnął swój ślad w Romie, z odnowieniami kontraktów najważniejszych piłkarzy kadry, uzyskanych też w krótkim czasie. Wielu z tych graczy miało też możliwość pójścia gdzieś indziej. Jednak wybrali Romę. Wszyscy zaufali klubowi, w jego ambicje, jego projekt. Brakuje tylko Alessandro Florenziego, ostatniego nazwiska w agendzie Monchiego. Potem porozmawia też z El Shaarawym, ale jest tu mniej pilności, gdyż Faraon ma kontrakt do 2020 roku. Florenzi jest wicekapitanem, jego zatwierdzenie nigdy nie podlegało dyskusji, jest produktem szkółki, dodatkowo Romanistą od dziecka, a to pasja, którą przekazał mu jego ojciec, Gigi. Alessandro jest już jednym z liderów Romy. Monchi nie ma wątpliwości: "Nie wiem ile musimy zaczekać, ale odnowienie kontraktu Florenziego jest następnym celem, musi zostać na wiele lat w zespole Giallorossich".
Alessandro reprezentuje kontynuację. Świadectwo, które w maju zeszłego sezonu przeszło od Tottiego do De Rossiego, po zakończeniu najbliższego sezonu przejdzie do niego. A w perspektywie wyląduje u Pellegriniego, najmłodszego spośród trójki rzymian w kadrze. Poczucie przynależności Florenziego nigdy nie zawiodło, odnowienie umowy jest też uznaniem za to. Jego kontrakt wygasa w 2019 roku, po zakończeniu przyszłego sezonu. Nikt nie jest jednak zmartwiony. Gracz z Vitinii zwiąże się z Romą na całe życie. Przygotowuje się do zostania nową legendą Giallorossich. Kontuzja kolana jest smutnym wspomnieniem. W styczniu odnowi swój kontrakt z klubem, bez brania pod uwagę ewentualnych ofert, których by nie brakowało. Celem jest zakończenie kariery w zespole Giallorossich, stając się jednym z symboli rzymskości po Tottim i De Rossim.
Komentarze (3)
Przedłużenie kontraktów to na pewno nie prosta sprawa i jest warta odnotowania. Ale szczerze to kogo my mamy w tej kadrze? Strootman ciągle wraca(?) i nie widzę żeby się chociaż zbliżał do formy z przed gehenny. Perotti gra ładnie ale rzadko coś z tego wynika i często czegoś zabraknie. Dzeko znowu zagubiony i to w głębokim lesie. ElSha pokaże coś od czasu do czasu. Nawet Nainggolan nie jest na swoim poziomie.
Jedyne co działa to obrona i o tym świadczą też liczby i choć wielu goli można było by uniknąć gdyby nie pewne błędy to tam jest najmniej zastrzeżeń. Mimo wszystko uważam że taki Juan Jesus to co najwyżej 3 obrońca, co MOIM ZDANIEM tyczy się też Fazio, który jednak gra świetnie. Tak czy siak Manolas* zasługuje na partnera na jego poziomie więc i tu mamy jakiś tam brak. Boki są teoretycznie pokryte, ale jeżeli Florenzi ma grać wyżej to bez Karsdorpa nie mamy tam nikogo, bo Peresa to nawet ja już nie liczę...
Więc ocena Monchiego na półmetku tego sezonu, ze świadomością nachodzącego okna zimowego jest mierna. Liczę na to że zimą będzie w stanie wzmocnić kadrę na resztę kampanii, nie wydając zbyt dużo. Jeszcze lepiej będzie jeżeli pozbędzie się balastu (Peres, Under?), ale kategorycznie nie może odejść już nikt z trzonu.
Manoas który w ostatniej chwili z własnej woli wybrał Romę, gdzie dalej oferują mu śmieszne pieniądze w porównaniu z rublami z Zenitu.