Aktualnie na stronie przebywa 39 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - R.Maida) Od Sassuolo do Di Francesco: koło cudownie się zamyka. 304 dni po kontuzji, po starcie swojego bólu, Alessandro Florenzi wraca do bycia piłkarzem. Został umieszczony po raz pierwszy na listę powołanych Romy, znajdując się w grupie, która założy na siebie koszulki na mecz przeciwko Interowi. Nie ma już czasu na łzy, można wrócić do śmiania się.
Spalletti patrzył na niego z ciepłem, że już dziś zobaczy go na boisku na prawej obronie. Naturalnie tak nie będzie, ale Di Francesco otworzył ważną szansę: "Być może skorzystam z niego przez fragment meczu w drugiej połowie, nigdy nic nie wiadomo". Jeśli nawet nie wejdzie dzisiaj, co prawdopodobne, będzie miał dwie szanse przed meczem 12 września z Atletico Madryt: piątkowy sparing z Chapecoense i wyjazd, w sobotę 9 września na Marassi z Sampdorią. Florenzi cieszy się. Badania przeprowadzone w tygodniu, maltretowanego kolana przez dwie operacje rekonstrukcji więzadła krzyżowego, dały zielone światło na powrót do gry.
Przy okazji bocznych obrońców. Wczoraj na konferencji Di Francesco dokonał kolejnej ważnej zapowiedzi: "Karsdorp może zagrać w piątek fragment sparingu z Chapecoense, aby zostać potem powołanym, w kolejnym tygodniu, na Sampdorię".
Komentarze (3)
Natomiast jestem przekonany iż uśmiech nieraz zagości przez nich na naszej twarzy