Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - G.D’Ubaldo) Roma wybrała. To Eusebio Di Francesco będzie trenerem, który zajmie miejsce Luciano Spallettiego w przyszłym sezonie. W tym tygodniu wszystko jest zablokowane w oczekiwaniu na mecz, który wpłynie na przyszłość klubu, ale poniedziałek lub wtorek zamknie sprawę trenera praktycznie równolegle z ogłoszeniem Luciano Spallettiego w Interze.
Wskazanie postanowienia pójścia za Di Francesco wyszło od Monchiego, dyrektora sportowego, który ceni pomysł na grę trenera Sassuolo, o którym myślał też w Sevilli, po tym jak widział jak zespół z Emilii-Romanii wygrał 3-0 z Athleticiem Bilbao, dając lekcję piłki. Wczoraj Di Francesco odbył ostatnią konferencję prasową z Sassuolo i pozostawił do zrozumienia, że coś się wydarzy: "Odpowiedź na temat mojej przyszłości poznacie między jutrzejszym dniem i poniedziałkiem. Spotkam się z właścicielami i ocenimy. Chcę odbyć długą rozmowę ze Squinzim, podejmę moją przyszłość niezależnie od możliwości jakie są. Będzie trzeba otworzyć nowy cykl, tu są gracze, którzy nie odnowili umów i którzy są kluczowi. Dalej jest plan, który musi być kontynuowany, czy na ławce będę ja czy ktoś inny". To nie będzie on, ale chce opuścić w dobrych stosunkach klub, który dał mu możliwość pokazania się w Serie A, który dał mu wielką autonomię w wyborach technicznych i który w pełni ufa Di Francesco, myśląc o zaproponowaniu pięcioletniej umowy. Trener z Abruzji jest jednak ambitny i uważa, że jest gotowy do wielkiego skoku. Gdyż, jeśli dobrze popatrzeć, nie tylko Roma proponuje mu ławkę w przyszłym sezonie. Są też inne kluby włoskie i zagraniczne. Kilka miesięcy temu Di Francesco rozmawiał z Fiorentiną, która nie dopięła porozumienia. Wszystko wydawało się być faktem w kwietniu, ale Corvino zmienił cel i wybrał Pioliego.
Z biegiem tygodni Di Francesco zaproponowano nowe możliwości: jest jednym z najbardziej rozchwytywanych trenerów, nie tylko we Włoszech. Monaco myśli o nim jako zastępcy Jardima, gdyż jest bardzo prawdopodobne, że kub z księstwa zmieni trenera. I również w Sevilli, która szuka następcy Sampaoliego, nazwisko Di Francesco jest ciągle w modzie. Eusebio wyjaśnił już kierownictwu Sassuolo, że uważa swój cykl za zakończony. Problemem nie będzie klauzula 3 mln euro. Roma ma dobre relacje i wiele otwartych stołów negocjacyjnych z klubem z Emilii-Romanii i może zostawić definitywnie Ricciego i oddać na wypożyczenie napastnika Primavery, Tumminello. Di Francesco ma duży szacunek dla Squinziego i przedstawił mu sytuację. Dziś spotka się z nim przy okazji konferencji Mapei w prowincji Varese.
W Romie przeważyła ostatnia linia, postawienia na włoskiego trenera. Również dlatego, że jedyną zagraniczną opcją był Emery, ale baskijski trener prawdopodobnie nie ruszy się z Paryża. Musiałaby zdarzyć się katastrofa: przegrana PSG z Angers w zaplanowanym na dziś finale Pucharu Francji. Jednakże do jutrzejszego wieczora usta są zamknięte, a wszelkie negocjacje zablokowane, w oczekiwaniu na mecz z Genoą, który jest wart drugiego miejsca. To będzie pożegnalne spotkanie Francesco Tottiego, który pozostanie w Romie na fotelu dyrektora technicznego. Od Francesco do Di Francesco. Roma wystartuje na nowo. Nowy trener otrzyma wynagrodzenie zgodnie z linią redukcji zarobków w zespole, nad czym musi pracować Monchi. Di Francesco podpisze dwuletnią umowę za 1,5-1,8 mln za sezon plus bonusy. Roma zrobiła wszystko co możliwe, żeby przekonać Spallettiego do pozostania, ale teraz musi iść przed siebie inną drogą.
Komentarze (8)
Jak idzie do Interu, miast powalczyć w Lidze Mistrzów, to faktycznie coś w tym jest. Z drugiej strony nie dziwię mu się. Teraz to Francesco byłby jego szefem
Tylko Spalletti wszystko na to wskazuje ma już wywalone na pracę w Rzymie..Jaki miałby więc interes w tym, aby iść na rękę Pallottcie skoro i tak odchodzi? Czemu miałoby mu na tym zależeć?