Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere dello Sport - R.Maida) Smak świeżego startu. W jednym golu, w tym golu, Daniele De Rossi wskazał drogę Romie. I planuje to robić również w przyszłości, gdy tylko przyjdzie podpis pod odnowieniem kontraktu.
Zacznijmy jednak od boiska i od Juve. Była dopiero pierwsza połowa, ale remis nie wystarczył. Wówczas De Rossi, po tym jak strzelił gola swojemu przyjacielowi, Buffonowi, nie myślał nawet sekundy, aby się cieszyć: wziął piłkę w ręce i zaniósł ją na środek boiska. Nie było czasu do tracenia i trzeba było rozpocząć grę, aby odwrócić wynik. Świętowaniu poświęcił się na koniec, gdy poprowadził pluton piłkarzy pod Curva Sud, wreszcie pełną i głośna, między nutami Grazie Roma i kibicami poruszonymi zwycięstwem: nie wystarczyło do mistrzostwa, ale posłużyło przynajmniej do usunięcia strachu przed świętowaniem Juve na Olimpico. To był wielki powód do dumy. I przed tym jak podarował swoją koszulkę swoim ludziom, De Rossi pocałował ją, aby udowodnić swoim gestem (w razie potrzeby) przywiązanie teraz i w przyszłości.
Przyszłością, oczywiście, jest rola kapitana. Nie powinno być niespodzianek po optymistycznych wypowiedziach Monchiego w dniu jego osiedlenia. De Rossi kieruje się ku podpisaniu kontraktu i odziedziczenia opaski po Tottim, kompletując idealną drogę, która wydawała się nie mieć końca. De Rossi był już kapitanem Romy, ale zawsze w roli zastępcy. Od lipca z kolei, po podpisaniu kontraktu, stanie się numerem jeden na tej prestiżowej pozycji w szatni. To dodatkowy powód, aby osiągnąć porozumienie z klubem, z którym od kilku tygodni pracuje pełną parą agent Berti. De Rossi również w niedzielę, pytany o negocjacje, nic nie powiedział. To ta sama strategia komunikacji, którą wybrał w 2012 roku, gdy negocjował dużo bardziej złożone przedłużenie kontraktu. Jednak jego ciszy nie trzeba łączyć z sygnałem odejścia. Wkrótce, być może już w najbliższych dniach, zostanie ogłoszony nowy związek, który będzie bazował na formule jeden plus jeden: rok za około 4 mln euro z opcją kolejnego przedłużenia, z niższymi zarobkami, związaną z określoną liczbą występów. Od kapitana przyszłości do przyszłego kapitana.
Komentarze (5)