Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Corriere Dello Sport - G.D’Ubaldo) To szczególne dni dla Daniele De Rossiego, mieszanka emocji, mocno bijące serce, od boiska do sfery prywatnej. Przedwczoraj pomocnik Giallorossich i reprezentacji narodowej został po raz trzeci ojcem. O 15:43 na świat przyszedł pierwszy syn, po dwóch córkach. Po Gaii, którą miał z pierwszą żoną, Tamarą Pisnoli i Olivii Rose, którą urodziła aktualna żona, aktora Sarah Felberbaum, para świętowała przedwczoraj narodziny syna, którego ojciec bardzo pragnął.
Maluch, który ma na imię Noah, urodził się w klinice Świętej Rodziny, w Prati. W domu gracza pojawiło się wiele radości, również ojciec Alberto czekał z niecierpliwością na wnuka. Francesco Totti złożył na Olimpico życzenia koledze, z którym stoczył setki bitew: "Życzę wszystkiego najlepszego Daniele i Sarze, którzy mają kolejne dziecko: mam nadzieję, że będzie mógł pójść w ślady ojca". Przedwczoraj również pozostali koledzy i trener przesłali życzenia Capitano Futuro.
Jeśli chodzi o sprawy profesjonalne, nie jest to szczęśliwy moment dla De Rossiego. Zawieszenie na trzy mecze w Lidze Europy stało się oficjalne. Kara nałożona przez UEFA była cięższa dla De Rossiego niż Emersona Palmieri, który został ukarany na dwie kolejki, gdyż do zawieszenia pomocnika doszedł fakt, że był kapitanem. Wejście w Maxiego Perrierę drogo kosztowało. Roma rozegra całą pierwszą rundę Ligi Europy (z Viktorią Pilzno, Astrą i Austrią Wiedeń) bez gracza reprezentacji Azzurrich. W Trigorii kierownictwo czeka aż UEFA przyśle pełną dokumentację, aby ocenić czy złożyć odwołanie. Bardzo prawdopodobne, że tego nie zrobią. Jest jednak gorycz, gdyż Roma może stracić De Rossiego na kilka meczów z powodu faulu, którego był ofiarą w meczu reprezentacyjnym z Francją, podobnym do tego, jaki popełnił sam przeciwko Porto.
Kontuzja martwi w Trigorii. W piątek, zaraz po powrocie ze zgrupowania, pomocnik poddał się prześwietleniu przez doktora Del Vescovo, które wykazało uraz lewej łydki. To mięsień, który nie daje żyć De Rossiemu od lat. Kontuzja z reprezentacji była nawrotem i może spowodować mały uraz mięśniowy, który zmusi gracza do ostrożności. De Rossie nie zagra przez co najmniej dwa tygodnie, być może 20 dni. To szkoda dla Romy, która nie ma wielu ludzi w środku pola.
W meczu z Cagliari De Rossi stracił rangę kapitana, w konsekwencji czerwonej kartki otrzymanej z Porto. Jednak kara będzie obowiązywać przez kolejne dwa mecze, które rozegra. W sumie trzy spotkania, tyle ile otrzymał kary od UEFA. Przedwczoraj potwierdził to Spalletti, opierając się od wewnętrzny kodeks zachowań: "Daniele wie, że są zasady, u mnie ten, kto popełnia błąd, płaci karę. Nie będzie nosił opaski kapitańskiej w tylu meczach na ile otrzyma zawieszenie, Zaakceptował do ze spokojem i inteligencją mistrza, którym jest. W szatni muszą wiedzieć, że ten kto nie zachowuje się właściwie w pewnych sytuacjach, ten zostaje nieco z tyłu".
Komentarze (7)
Swoja droga DDR to juz weteran a nie "futuro". Totti na starosc troche zmadrzal (jakby). Daniele to przychodzi z trudem.
Właśnie, DDR kapitan, więc trochę na świeczniku, ale ciekawi mnie, co z Palmierim. Czy Spal / klub wyciągną jakieś konsekwencje względem jego głupoty / brutalności?
Co do Palmieriego to Pallotta zdaje się mówił ogólnie, że konsekwencji nie będzie, a w praktyce to się zobaczy pewnie i tak, jak trener będzie chciał to wyciągnie i mimo klubu.
A co do krytyki De Rossiego, to chciałbym przytoczyć pewny ciekawy fakt. Otóż odkąd regularnie oglądam Romę czyli od x lat, zauważam jedną ważną rzecz, na którą polecam zwrócić uwagę. Otóż nieważne kto, w jakim momencie meczu, z jakiej pozycji i przeciwko komu strzeli gola, Daniele podbiega z gratulacjami jako jeden z pierwszych do strzelca bramki, nawet jeśli byłby na drugim końcu boiska. Nie można mu odmówić radości z gry i Romy w sercu, a takie małe na pozór rzeczy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu że to ultras na boisku
Emerson? Usiadzie na lawie jak inni beda dostepni.
Co do Daniele to niestety ale ma takie akcje. Franek też miał, a jeżeli mnie pamięć nie myli to ostatnia byłą ta z Balotellim w 2010 r. więc Il Capitano miał wtedy tyle samo lat co teraz Daniele. Wiem, że to dwie różne sytuacje, jednak obie niedopuszczalne (mimo że to był Balotelli i nawet jego koledzy z klubu go nie żałowali) na boisku.
Zmierzam do tego, że może śladami Franka dla Daniele też będzie to ostatni taki wybryk.